05/06/2026
690 680 960

Pijany konkubent uderzył jego matkę. Chwycił za nóż i zabił mężczyznę

Zapadł wyrok w sprawie zabójstwa, do jakiego doszło w Wierzchowiskach Drugich koło Świdnika. Sąd nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego, znalazł jednak okoliczności łagodzące.

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces Grzegorza J., oskarżonego o zabójstwo konkubenta swojej matki. Do zbrodni doszło w pod koniec lipca 2017 roku w miejscowości Wierzchowiska Drugie koło Świdnika. W domu znajdującym się tuż przy wiadukcie nad obwodnicą mieszkała matka z synem oraz jej partner. Od dłuższego czasu konkubent kobiety miał stosować przemoc wobec swoich bliskich. Nadużywał alkoholu, a gdy wracał do domu stawał się porywczy.

Feralnego dnia Ryszard W. również znajdował się pod wpływem alkoholu. Pomiędzy nim, a jego partnerką miała wywiązać się kłótnia w wyniku której 60-latek uderzył Annę J. Wtedy jej syn złapał za nóż i zaatakował agresora. Następnie wybiegł z domu. Kobieta wezwała na miejsce ratowników medycznych, ci zaś powiadomili policję.

Jak się okazało, Grzegorz J. zadał 60-latkowi cztery ciosy i jego życia nie udało się uratować. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Grzegorz J. niebawem został zatrzymany. Daleko nie uciekł, przebywał na jednej z posesji w okolicy. Nożownik decyzją prokuratora został osadzony w areszcie. Przebywa w nim do tej pory.

W sądzie Anna J. przekonywała, że syn stanął w jej obronie. Była to jedna z okoliczności łagodzących, bowiem 43-latek odpowiadał w warunkach recydywy. Groziło mu 25 lat pozbawienia wolności, gdyż o taki wymiar kary wnioskowała prokuratura. Wcześniej Grzegorz J. był pięciokrotnie karany, w tym również za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu.

Sędzia Jarosław Kowalski uznał, że choć zeznający w sprawie świadkowie wskazywali na agresję zmarłego Ryszarda W. wobec oskarżonego i jego matki, to jednak czyn jakiego dokonał Grzegorz J. jest nieodwracalny i zasługuje na surową karę. Dlatego też skazał go na karę 14 lat pozbawienia wolności. Na jej poczet zaliczył jednocześnie blisko dwuletni okres pobytu w areszcie. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. TVP, lublin112.pl)

10 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Dobrze zrobił kto bije kobiety damski bokser wyrwał chwasta

  2. Okolicznością łagodzącą była recydywa.

  3. Ja bym gościa nie zabijał, ale połamał ręce w najgrubszych miejscach z przemieszczeniem.

  4. Ocena: 0

    Grubo przesadził, ale matka to jednak matka.

    • Jerzy Gondol Znadwisły
      Ocena: 0

      Tak, sąd grubo przesadził, bo bita matka, to też matka.
      I to powinno być okolicznością łagodzącą i to nawet znacznie łagodzącą.

  5. Ocena: 0

    no i 2 glupkow mniej.elegancko