Pijany kierowca szalał nocą po mieście. Subaru uderzyło w budynek i dachowało
15:27 08-10-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło minionej nocy przy ulicy 3 Maja w Hrubieszowie. Służby ratunkowe zostały powiadomione o dachowaniu samochodu osobowego. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący subaru młody mężczyzna na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego rozpędzone auto zjechało na prawą stronę, po czym uderzyło w bariery energochłonne, uszkadzając je. Następnie subaru uderzyło w stojący obok budynek, odbiło się, ponownie uderzyło w bariery, a po chwili dachowało na środku jezdni.
Badanie alkomatem wykazało, że 22-letni kierowca miał ponad promil alkoholu w organizmie. Policjanci ustalają dokładne okoliczności zdarzenia. Mężczyzna niebawem odpowie przed sądem. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
(fot. policja)
impreza , stec takim jeździł na rajdach . Taki szczyl to niech sobie kupi burakowóz , impreze prowadzić to trzeba mieć rozum w głowie
Można powiedzieć, że ta impreza będzie go sporo kosztowała.
Kolego impreza miała takze silnik 1.6, 95KM więc demon prędkości to raczej nie jest, oczywiście mógł mieć mocniejszą wersję
Kiełbasa co racja to racja. 2 kwestia 20 tysięcy za takiego paździerza 2.0 t 218 km , i rozbija się jak nie wiadomo co.
kolego, ta imreza mała zeswapowany silnik o 400 cm3 wiecej i 30 koni, kolego znawco
A co sobie będzie żałował, skoro wie, że jest bezkarny?
Stec to jeździł Mitsubishi Galantem. Potem Lancerem.
Pokolenie pokemonów, róbta co chceta. Zidiociały kretynizm coraz bardziej widoczny na ulicach (i nie tylko).
nieśmiało zapytam: pijak już siedzi ?
nie pijaczku, nie siedzi. Nie zapomnij się wyżalić jaka szkoda ;c
To Subaru to byla jakas staroc. I dobrze, bo straty materialne sa male.
Dlatego wysokość grzywny powinna zagwarantować, że przez najbliższe 10 lat będzie jezdził komunikacją miejską a najlepiej darmowym rowerem.
Co za dziad! Powinien dostać 2 wyroki, jeden za jazdę po pijaku, a drugi (po zakończeniu pierwszego), za rozbicie Subaru. W kwestii Wieśka Steca, to Wiesiek oprócz Galantem i Lancerem jeździł na początku Oplem Mantą, a potem także Fordem Escortem RS Cosworth.
Za samochód w dobrym stanie a mniemam że ten taki nie był. Nie stać cię na wrx sti najnowszego, a trupem się podniecasz. Nawet Bimmer ma swój burakowóz z conajmniej 2005 e60 .
Auto staranowało bariery, uderzyło w budynek i dachowało – i koniec zabawy, durniu.
Szkoda, ze póki co nie trafiłeś do mnie. Czekam na twój stan stabilny.
Aż mu silnik bagażnikiem wypadł…
a może geniuszu w bagżniku woziłem częsci? nie no, zbyt inteligentny pomysł, musiał wykurwić przez środek i wszystkich pozbijać
szkoda subaryny