Pijany kierowca nie zauważył, że ma czerwone światło. Doprowadził do wypadku (zdjęcia)
07:14 04-03-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek na al. Solidarności w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Prusa zderzyły się dwa samochody osobowe: kia i fiat. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący kią mężczyzna jechał al. Solidarności w kierunku al. Sikorskiego. Wjeżdżając na skrzyżowanie zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej. W wyniku tego doprowadził do zderzenia z fiatem, którego kierowca wjeżdżał w ul. Prusa.
W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Pasażerkę fiata przetransportowano do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że sprawca zdarzenia miał 1,8 promila alkoholu w organizmie. Mężczyźnie grozi teraz dwa lata pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Będzie też musiał ponieść koszty naprawy uszkodzonych przez siebie pojazdów.












(fot. lublin112, nadesłane Krzysztof)
Przecież sprawca nie musi naprawiać swojego auta. Jechał pożyczonym?
A gdzie jest napisane, że będzie sam naprawiał? Ja widzę, że będzie musiał zapłacić za naprawę.
sprawca narobił bigosu, kia w dodatku chyba była jego autem zastępczym z firmy rent99
To dopłaci jeszcze trochę poza naprawą 3 samochodów.
Tutaj będzie chyba szkoda całkowita zważywszy na to, że nawet trójkącik szklany w drzwiach poszedł. W Bravo też to dobrze nie wygląda zważywszy na rozwalony przód, tył i bok. Tylna oś chyba dostała z boku. Do tego infrastruktura drogowa do wymiany. Trzeba teraz zamienić mokry z wrażenia dresik na ciuch roboczy i zasuwać. Ewentualnie – biorę ciebie kredycie na całe życie i ślubuję cię spłacać.
dociekliwy przebija nawet frania swoją głupotą. Wiedza motoryzacyjna na poziomie wozu żelaznego
i bardzo dobrze,auto do kasacji ,czekają go spore wydatki i sąd plus grzywna…czyli jednym rajdem idealnie wyleczony beret ??z
Względnie spore. Tylko za kilku/kilkunastoletnie mocno zużyte samochody osobowe musi zapłacić. Wypłacenie ofiarom wypadku odszkodowania, a potem rent przez wiele lat to jest dopiero wydatek.
[ijusa zakuc i do piedla
Dobrze, że się nie zatrzymał, bo spowodowałby zagrożenie. Rozpędzona ciężarówka jadąca za nim nie zatrzyma się w miejscu. Droga to nie kółko różańcowe. Jazda samochodem ma być jak lot samolotem – od samego początku pełny gaz, a zatrzymać się można dopiero gdy się wyląduje.
Dresiki z brązową smugą z tyłu i wszystko jasne.Bo kierować po kielichu to trzeba umieć
Wina nowych/starych przepisów i dawania przywilejom Świętym Krowom, które naczytały się o tym, że gdy mają zielone, to wszyscy inni mają im ustąpić pierwszeństwa. Już w szkole podstawowej przy kursie na Kartę Rowerową uczy się dzieci, żeby nawet mając pierwszeństwo przejazdu upewnić się, czy można wjechać. Inny kierujący może zasłabnąć, zagapić się, może być pijany, albo może mu się bardzo spieszy, bo musi za 3 godziny być np. w Gdańsku. Dlatego troch wyrozumiałości należy zachować. Ja zawsze się zatrzymuję, nawet jak mam zielone. I tego samego uczę swoje dzieci. Co mi szkodzi poczekać te kilka sekund, aż wszyscy przejadą. Korona mi z głowy przez to nie spadnie. Tego samego uczę swoich uczniów w szkle nauki jazdy.
Dawno takich wpisów nie było – więc pozwoliłem sobie przypomnieć.
zwieracz popuszcza
Miastowy burak i wszystko jasne.
Ale fajny fiacik, szkoda ? z miłą chęcią kupiłbym progi i inne graty