05/06/2026
690 680 960

Pijany kierował oplem. W aucie przewoził skradzione, pocięte szyny kolejowe (zdjęcia)

Policjanci z Dęblina zatrzymali kierowcę opla, który był nietrzeźwy, a co więcej posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Jak się okazało mężczyzna w aucie przewoził skradzione szyny kolejowe i sprzęt do ich demontażu. Kryminalni ustalili, że 56-latek wspólnie z 40-letnim pasażerem skradli elementy infrastruktury kolejowej na terenie powiatu kozienickiego.

W miniony wtorek dęblińscy policjanci na jednej z ulic Dęblina zatrzymali do kontroli drogowej kierującego oplem, który przekroczył linię podwójnie ciągłą. Gdy funkcjonariusze podeszli do kierującego poczuli silną woń alkoholu. To był dopiero początek przewinień kierującego 56-latka i jego 40-letniego pasażera.

– Jak się okazało 56-letni mieszkaniec powiatu puławskiego kierował pojazdem wbrew wydanego dożywotnio sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Ponadto Opel, którym podróżowali nie posiadał wymaganego ubezpieczenia i aktualnych badań technicznych. W trakcie czynności funkcjonariusze ujawnili w bagażniku Opla szyny kolejowe pocięte na krótkie odcinki wraz z mocowaniami, butle gazowe z przewodami i palnikiem, łom, klucz do wykręcania szyn oraz inne narzędzia. Funkcjonariusze po wykonaniu wstępnych czynności ustalili, że szyny mogą pochodzić z kradzieży – informuje aspirant Łukasz Filipek z ryckiej Policji.

Po badaniu alkomatem wyszło na jaw, że kierujący miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Pasażer również był pod działaniem alkoholu. Obaj mieszkańcy powiatu puławskiego trafili do policyjnego aresztu, a samochód na policyjny parking.

– Następnego dnia dęblińscy kryminalni ustalili, że przewożone przez mężczyzn szyny wraz elementami mocującymi zostały przez nich skradzione na terenie powiatu kozienickiego. Sprawcy usłyszeli już zarzuty i teraz o ich dalszym losie zadecyduje sąd. Zarówno kradzież jak i kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat – dodaje aspirant Łukasz Filipek.

16 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Ponadto Opel, którym podróżowali nie posiadał wymaganego ubezpieczenia i aktualnych badań technicznych.

    – teraz dzięki czyszczeniu CEPiKa będzie takich coraz więcej bo wg naszych poprzednich rządzących to są martwe dusze.

    A spróbuj dostać odszkodowanie po stłuczce z takim.

    • Ocena: 0

      Ubezpieczenie dostaniesz bez problemu z Funduszu Gwarancyjnego.

      • Nooo… Powiedz to ludziom, których auta skasowała psychicznie chora nałożnica jednego z lubelskich adwokatów, kilka lat temu przy młynie Kraussego. Niezawisły sąd orzekł, że była niepoczytalna, więc nie da się ustalić winnego zdarzenia. Zakłady ubezpieczeniowe orzekły, że skoro nie ma winnych, to nie ma szkody i ch** z odszkodowania.

  2. Ocena: 0

    Orobili się, to trzeba przyznać

  3. Co te kmioty indiańskie cebulaki z podlubelskich rezerwatów wymyślą.

  4. Ocena: 0

    Czyli jakiś czas nie będzie pite 😉

  5. Ten samochód trzeba było pociąć na złom, a nie szyny. Taka szyna więcej warta niż 3 takie limuzyny.

  6. Ocena: 0

    Pracowite pijaki.

  7. To osobowy opel! Myślałem, że furgon. Pakowny.

  8. Ocena: 0

    Czyli kombo, pijany menel i złodziej za kierownicą, pojazd gruchot bez ubezpieczenia i przeglądu, niezabezpieczony ładunek kilkuset kilogramów złomu, przerdzewiałe butle z wybuchowymi gazami (pewnie bez kwitów). A sąd ukara mandatem, bo nic złego się nie stało, a poza tym dobry chłopak był, bo mało pił.

  9. Gdzie oni w tą Astrę wszystko wcisnęli ? Przecież to musiało szurać d.. po asfalcie (śniegu znaczy) !

  10. Ja bym go puścił wolno pijak ale pracowity.