Pijany 50-latek wjechał arolą w ogrodzenie, miał ponad 1,5 promila
07:35 31-10-2021 | Autor: redakcja
Przedwczoraj zamojscy policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że w Bodaczowie pojazd osobowy wjechał w płot. Na miejscu mundurowi ustalili, że kierujący pojazdem marki Arola jadąc w kierunku Szczebrzeszyna nagle zjechał na przeciwny pas ruchu, następnie na pas zieleni oraz chodnik i uderzył w ogrodzenie posesji.
Kierujący pojazdem 50-latek wymagał pomocy medycznej. Mężczyzna został przewieziony przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala, a po badaniach mógł wrócić do domu. Z kolizji 50-latek wyszedł jedynie z niegroźnymi potłuczeniami.
Jak się okazało po badaniu trzeźwości, mieszkaniec gminy Zamość miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Pojazd mechaniczny, którym się poruszał był nieubezpieczony. Ponadto policjanci sprawdzając w systemach informatycznych ustalili, że mężczyzna na cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami.
Wkrótce 50-latek stanie przed sądem. W czasie kolizji w ogrodzeniu posesji powstały uszkodzenia. 50-latek odpowie wiec także za zniszczenie metalowego przęsła oraz betonowej podmurówki ogrodzenia.
(fot. Policja Zamość)
No to se narooobił !!!
Może czas posiedzieć, tak z pół roku , na początek
cyt. ,,Mężczyzna został przewieziony przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala, a po badaniach mógł wrócić do domu. ” – I dla tego będzie jeździł dalej, śmiał się z zakazów, papierów dopóki kogoś nie zabije.
Pijacki ” ćwok” w inwalidzkim koromyśle??
Na jeżdżenie takim koromysłem nie trzeba mieć prawa jazdy . To nie jest technicznie zdolne do osiągnięcia prędkości 40km /h nie ma też widać hamulców ani tarczowych ani bębnowych , może miał jaki cierny.
morawiecki gdzie te bezpieczne drogi ?
Na cmentarz .
Tam gdzie sołtysowa i sop nie jeździ. Co za głupie pytania…
Auto jak z bajki mojego dziecka „tropiciele zagadek” ?
To pojazd dla inwalidów , rozwija to podobno do 25km na godz , ma to podobno silnik hondy . Jeśli to prawda to pewno od kosiarki . A jak od kosiarki to trzeba ciągnąć pewno za sznurek . Z hamulcami nie wiadomo ale podobno jeden jakiś jest . Jaki nie wiadomo. Podobno na chińskiej homologacji . Niewiele więcej wiadomo . Cena tego koromysła używanego może dojść do 5tys zł . Raz coś podobnego widziałem na drodze 12 koło Chełma . Jechało tym dwóch leśnych dziadków , wzbudzili tym spore zainteresowanie innych kierowców.
Nie chińskie, a Niemieckie…
według wiki francuskuskie:
en.wikipedia.org/wiki/Arola_(microcar)
Jak nie trzeba na to cudo prawa jazdy to co mu zabiorą? Dostanie grzywnę, o ile dostanie i będzie jeździł dalej następnym koromysłem.
to jest wogole samochod?