Pijany 40-latek przewrócił się na hulajnodze elektrycznej. Trafił do szpitala (zdjęcia)
08:08 29-04-2025 | Autor: redakcja
Przedwczoraj na ulicy Centralnej w Puławach doszło do zdarzenia z udziałem hulajnogi elektrycznej. 40-letni mieszkaniec powiatu zwoleńskiego, poruszając się tym jednośladem, stracił równowagę i przewrócił się na chodnik. Interweniowały służby ratunkowe – mężczyzna z poważnymi obrażeniami został przetransportowany karetką do szpitala w Puławach.
Policjanci, którzy pracowali na miejscu, poddali 40-latka badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. Wynik okazał się jednoznaczny – ponad dwa promile. Oznacza to, że mężczyzna znajdował się w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z obowiązującym prawem, hulajnoga elektryczna jest traktowana jako pojazd. Osoba kierująca takim środkiem transportu musi więc przestrzegać przepisów ruchu drogowego, w tym zakazu prowadzenia pod wpływem alkoholu. W tym przypadku mamy do czynienia z wykroczeniem, za które przewidziana jest kara grzywny w wysokości nie mniejszej niż 2 500 złotych.
Policja apeluje o rozsądek oraz przypomina, że bezwzględna trzeźwość powinna być standardem nie tylko wśród kierowców samochodów, ale również w przypadku użytkowników jednośladów, takich jak hulajnogi elektryczne. Pojazdy te cieszą się coraz większą popularnością, zwłaszcza wśród mieszkańców miast, jednak ich niewłaściwe użytkowanie – zwłaszcza pod wpływem alkoholu – może prowadzić do groźnych zdarzeń.
Przypomnijmy, że przepisy jasno określają zasady korzystania z hulajnóg elektrycznych. Użytkownikiem takiego pojazdu może być osoba pełnoletnia. Osoby poniżej 18. roku życia muszą posiadać kartę rowerową lub prawo jazdy odpowiedniej kategorii (AM, A1, B1 lub T). Natomiast dzieci poniżej 10. roku życia mogą korzystać z hulajnóg elektrycznych wyłącznie w strefie zamieszkania i pod opieką osoby dorosłej.
Warto zatem pamiętać, że hulajnoga elektryczna to nie zabawka, lecz pojazd, którego niewłaściwe użytkowanie może nieść poważne konsekwencje – zarówno zdrowotne, jak i prawne.

fot. Policja Puławy
🙂 OBY TAK DALEJ!
Tacy powinni być obciążeni kosztami akcji. Płacić za przyjazd służb i za udzieloną pomoc.
Najlepsze, że hulajnogą nie można jeździć po pijaku, bo to stwarza zagrożenie, ale jazda samochodem dostawczym (z manewrowaniem i cofaniem) po chodniku, deptaku, czy tym podobne takiego zagrożenia nie stanowi.
Słyszał ktoś kiedyś o mandacie za wjazd dostawczakiem na chodnik, czy jazdę samochodem wzdłuż po chodniku, albo PdP. Mocno wybiórcze jest podchodzenie do przepisów ruchu drogowego.
Tak słyszał, wystarczy wpisać frazę „jechał po chodniku, dostał mandat” w Google…