Pijany 30-latek uderzył citroenem w drzewo. Mężczyzna trafił do szpitala (zdjęcia)
13:06 19-02-2025 | Autor: redakcja
fot. Policja Zamość
13:06 19-02-2025 | Autor: redakcja
Szkoda chłopa
A co jeżeli auto w leasingu/pożyczone/kradzione/współwłasne? Kto zwróci koszt zarekwirowanego/rozbitego pojazdu?
To moczymorda ma jeszcze większe problemy. Leasingobiorca może mieć problem z odzyskaniem pojazdu, może żądać od sprawcy odszkodowania. Jeśli auto zostanie rozbite, a sprawca był pijany, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty z AC i wystąpić z regresem do kierowcy.
Ten co kierował a kto inny? Z ewentualnego AC pieniędzy nie będzie bo sprawca pijany a jak auto pożyczone to pozew cywilny na rownowartosc auta chyba ze auto tatusia/mamy to sie bez pozwu obejdzie. Ewentualnie ty moglbys swój trzykołowy rowerek zastawić albo oddać w całości za rozbitego gruza.
Nie oddam swojego pięciokołowca.
W moim pytaniu chodziło o różnicę w tym, czym się różni utrata auta na skutek rozbicia po pijaku, od utraty na skutek przepadku pojazdu jako karę za kierowanie po pijaku.
Pytam o to, bo wielu nadal uważa i się upiera, że to drugie jest: niewykonalne, niesprawiedliwe, niekonstytucyjne, itp.
różnica jest taka że jak rozbijesz auto sam to pretensje masz do wódki ewentualnie. A jak sąd ci auto rekwiruje to możesz pyszczyć