05/06/2026
690 680 960

Pijany 30-latek uderzył citroenem w drzewo. Mężczyzna trafił do szpitala (zdjęcia)

W nocy z wtorku na środę, około godziny 2.30, na trasie Białowola – Zalesie doszło do groźnego wypadku. 30-letni kierowca citroena, mając w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo.

17 komentarzy

  1. Szkoda chłopa

  2. Ocena: -3

    A co jeżeli auto w leasingu/pożyczone/kradzione/współwłasne? Kto zwróci koszt zarekwirowanego/rozbitego pojazdu?

    • Ocena: 2

      To moczymorda ma jeszcze większe problemy. Leasingobiorca może mieć problem z odzyskaniem pojazdu, może żądać od sprawcy odszkodowania. Jeśli auto zostanie rozbite, a sprawca był pijany, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty z AC i wystąpić z regresem do kierowcy.

    • Ten co kierował a kto inny? Z ewentualnego AC pieniędzy nie będzie bo sprawca pijany a jak auto pożyczone to pozew cywilny na rownowartosc auta chyba ze auto tatusia/mamy to sie bez pozwu obejdzie. Ewentualnie ty moglbys swój trzykołowy rowerek zastawić albo oddać w całości za rozbitego gruza.

      • Ocena: 0

        Nie oddam swojego pięciokołowca.
        W moim pytaniu chodziło o różnicę w tym, czym się różni utrata auta na skutek rozbicia po pijaku, od utraty na skutek przepadku pojazdu jako karę za kierowanie po pijaku.
        Pytam o to, bo wielu nadal uważa i się upiera, że to drugie jest: niewykonalne, niesprawiedliwe, niekonstytucyjne, itp.

        • Ocena: 0

          różnica jest taka że jak rozbijesz auto sam to pretensje masz do wódki ewentualnie. A jak sąd ci auto rekwiruje to możesz pyszczyć