05/06/2026
690 680 960

Pijacki rajd zakończony wjazdem do zalewu będzie dla 32-latka bardzo kosztowny

Mężczyzna, który wczoraj wieczorem wjechał do Zalewu Zemborzyckiego usłyszał już zarzuty. Wyczyn ten będzie go sporo kosztował, usłyszy też wyrok.

Kierowca opla vectry, który w środę środę około godziny 17 wjechał po pijanemu do Zalewu Zemborzyckiego został przesłuchany przez policję. Artur J. z gminy Wojciechów przyznał się do winy. Jak się okazało, mężczyzna świadomie rozpędził pojazd i wjechał nim do wody. Nie wyjaśnił jednak przyczyn swojego postępowania. Jak przekazali nam świadkowie zdarzenia, 32-latek gdy znalazł się w wodzie, nie był skłonny do opuszczenia tonącego auta. Musiał zostać siłą wyciągany na zewnątrz.

W czwartek policjanci przedstawili mu zarzut kierowania pojazdem mechanicznym pod wpływem alkoholu. Mężczyzna zdecydował się na dobrowolne poddanie się karze. Zaproponował dla siebie 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, zakaz prowadzenia pojazdów na okres 3 lat oraz grzywnę w wysokości 6200 złotych. Taki też wniosek zostanie wysłany do sądu. Jednak to nie koniec kosztów związanych z postępowaniem 32-latka. Spowodował on bowiem spore straty w infrastrukturze, a w przypadku gdy sprawcą jest pijany kierowca, ubezpieczyciel może skierować wniosek o zwrot wypłaconego odszkodowania.

 

Przypomnijmy, kierujący oplem vectrą mężczyzna wjechał na parking przy ośrodku Słoneczny Wrotków, gdzie zaczął kręcić tzw. bączki. W pewnym momencie rozpędził pojazd, uderzył w metalowe słupki i drzewo, staranował oznakowanie, lampy oświetleniowe oraz ogrodzenie i jadąc po plaży wjechał do wody. Na pomoc kierowcy rzucił się jeden ze świadków, którym okazał się ratownik medyczny, biegający w pobliżu.

Mężczyzna kijkiem od nordic walking wybił szybę i wyciągnął opierającego się kierowcę na brzeg. Pierwsze wykonane alkomatem badanie wykazało u niego 3,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Późniejsze było już niższe, wynosiło ponad dwa promile. Gdy na miejsce dojechała straż pożarna, pogotowie i policja, mężczyzna który wyciągnął 32-latka na brzeg, przekazał go ratownikom. Jak nas poinformowano, tłumaczył, że zrobił co do niego należało i choć uratował mu życie, nie czuje się bohatetem.

(fot. lublin112)
2016-03-10 20:20:34

23 komentarze

  1. Ocena: 0

    a nie powinno byc 2 lata w zawieszeniu na 5 lat??

    • Zgadza się, już jest prawidłowo.
      Pozdr
      red

      • Ocena: 0

        Powinno być dożywocie w małym, białym pokoju bez klameczek. A swoją drogą ładnie adrenalinka mu „zbiła” promile, z 3,6 na 2 „z hakiem”. Jak to można szybko przetrzeźwieć w nerwach…

  2. Ocena: 0

    Za jazdę po pijaku odsiadka powinna być bezwzględna, zwłaszcza że narobił szkód. Kroi się niezła farsa.

  3. Ocena: 0

    Żubr nad zalewem spragniony wody i podchodzi bliżej 😀
    Co za d3bil z gościa (kierowcy-żula) 🙂 Propsy na ratownika.
    „Gdy na miejsce dojechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja, ratownik, który wyciągnął 32-latka na brzeg, nie czekając na nic, odszedł w nieznanym kierunku. Jak nas poinformowano, tłumaczył, że zrobił co do niego należało i nie jest już potrzebny” – a co miał może jeszcze gościa okryć ciepłym kocykiem i pogłaskać po główce. Niech się cieszy idiota z vectry, że św. Pieter zgubił klucze od „bramki” i podesłał gościa aby unieważnić spotkanie bo tak już by spotkał się z ” Bogu lub z Luckiem ” 🙂

  4. Ocena: 0

    Jest pewna ironia w staranowaniu znaku zakazu ruchu.

  5. Wiklinowy nocnik
    Ocena: 0

    nie zaplaci, predzej wskoczy z powrotem do zalewu i tym razem nikt go nie uratuje…

  6. Bardzo dobrze!!! Po takich wybrykach o zagrożeniu jakie stwarzał powinien zostać goły i z poważnym wyrokiem! Następny wiejski lub miejski głupek by się zastanowił jak komornik zabrały by wszystko!!!

  7. Ocena: 0

    Wkurzył się chłopína że niedługo cały zalew ogrodzą,wszędzie płatne ogromne pieniądze parkingi,syf kiła i mogiła,a nasi rodzice w czynię społecznym tam tyrali

  8. Szanowna Redakcjo – na waszym miejscu popracowałbym nad interpunkcją (zaczynając od tytułu).
    A co do sprawcy – najwyraźniej miał skłonności samobójcze.
    Dobrze, że po wytrzeźwieniu spotkał go nie tylko „moralniak”, ale całkiem poważne sankcje… sprawca stanowi dowód na to, jak to co przez 32 lata robił można przekreślić w kwadrans. Życzę mu jak najlepiej – niech odkupi swoje winy i wyjdzie na ludzi, ale cieszy mnie fakt, że stanie się tym samym pewnym wzorem „nie do naśladowania”.
    Bo pijaków za kółkiem należy tępić z całą zaciętością i wszelkimi środkami. Ten uszkodził tylko mienie, więc wystarczy go odpowiednio (znaczy się materialnie) ukarać – niech przez 2-3 lata zbiera na kolejną ratę dla komornika, nic lepszego nie mogłoby go w obecnej sytuacji spotkać.

  9. Ocena: 0

    Jakbym miał Vectre to też bym sie upił i próbował ją utopić

  10. Z Wojciechowa pochodzi piszecie? Niech by się menda utopiła. Ciekawe kto zapłaci za syf w zalewie?