07/06/2026
690 680 960

Pieśń ta budzi spore kontrowersje, tym razem jest apel do ministra. Wiele osób ma jednak odmienne zdanie

W ostatnim czasie pieśń „Czerwona Kalina” zyskała bardzo dużą popularność. Jest śpiewana w ramach solidarności z narodem ukraińskim. Niektórzy jednak wskazują, że utwór promuje faszystowską ideologię, jaką jest banderyzm. Historycy twierdzą jednak inaczej.

Liczy sobie już ponad sto lat, jednak w ostatnim czasie ponownie cieszy się ogromną popularnością nie tylko w Polsce, lecz również w wielu innych krajach. Mowa o ukraińskiej pieśni patriotycznej pt. „Czerwona Kalina”. Jednak razem ze wzrostem zainteresowania tym utworem, w parze idą kontrowersje, jakie on wywołuje.

Miesiąc temu informowaliśmy o inicjatywie Zamojskiego Domu Kultury, które nagrało ten utwór w celu okazania wsparcia i solidarności dwóch narodów – polskiego i ukraińskiego. Na scenie stanęła wówczas młodzieżowa grupa teatralna z tej placówki oraz ucząca się od niedawna w tamtejszych szkołach młodzież ukraińska. Wywołało to reakcję Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu, które skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o promowanie utworem faszystowskiej ideologii, jaką jest banderyzm.

Jak wskazywał przewodniczący Stowarzyszenia Janusz Bernach pieśń „Czerwona Kalina” była hymnem Ukraińskiej Powstańczej Armii, która swoimi działaniami w latach 1939-47 na Kresach Wschodnich II RP nie zapisała się pozytywnie na kartach historii. Nagranie szybko zniknęło z sieci, a prezydent Zamościa tłumaczył o błędzie i niedokładnym rozpoznaniu tematu. Z kolei dyrektor ZDK zapewniał, że intencją wszystkich był gest solidarności z walczącym z najeźdźcą narodem ukraińskim.

Teraz zamojskie Stowarzyszenie Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu postanowiło zwrócić się do ministra edukacji i nauki Przemysław Czarnka w sprawie śpiewania „Czerwonej Kaliny” przez uczniów. Żąda ono interwencji w tej sprawie wskazując, że solidarność z Ukrainą i ukraińskimi uchodźcami wojennymi nie może oznaczać zapomnienia i umniejszania polskiej historii.

– Stowarzyszenie od kilku dni otrzymuje liczne informacje z różnych regionów Polski o wykonywaniu tej pieśni przez uczniów w polskich szkołach. Mamy liczne informację, że dyrekcje szkół oraz nauczyciele nakazują uczniom śpiewanie tej pieśni w geście solidarności z Ukrainą. Tymczasem Jan Paweł II powiedział: „Naród, który nie zna swojej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości” – tłumaczy przewodniczący stowarzyszenia Janusz Bernach.

Sami zainteresowani wskazują jednak, że w ostatnim czasie pieśń ta kojarzy się ze wsparciem walczących o swój kraj Ukraińców, stała się też niejako symbolem solidarności z tym krajem. Jest ona wykonywana nie tylko w Polsce, lecz również w wielu innych krajach. Nie tak dawno swoją wersję „Czerwonej Kaliny” nagrał również legendarny zespół Pink Floyd. Co ważne, utwór pochodzi z 1914r. a jego autorem jest ukraiński poeta Stiepan Czarnecki. W czasie I wojny światowej była hymnem Legionu Ukraińskich Strzelców Siczowych walczących po stronie Austro-Węgier.

– Wraz z historykami zbadaliśmy tą sprawę i nigdzie nie natrafiliśmy na żadne dowody wskazujące, że pieśń ta była w jakikolwiek sposób wyróżniana przez członków UPA, a tym samym uznana za ich hymn. Zajmował się tym również wybitny historyk prof. dr hab. Igor Hałagida z Uniwersytetu Gdańskiego, który również potwierdził, iż nie istnieją żadne źródła potwierdzające fakt, aby „Czerwona Kalina” była hymnem tej owianej złą sławą organizacji. Dokonaliśmy także dokładnej analizy tekstu pieśni, nie ma w nim nic, co by mogło budzić kontrowersje – tłumaczy nam chcący zachować anonimowość nauczyciel jednej z lubelskich szkół.

W podobnym tonie wypowiada się wiele osób. Po naszym materiale na temat Zamojskiego Domu Kultury otrzymaliśmy list od jednego z czytelników, który postanowił wyrazić swoją opinię na ten temat. Jak wskazuje, „Czerwona Kalina” jest wykonywana od dawna, wiele jej wersji można też znaleźć na platformie YouTube.

– Nie da się ukryć, że „Czerwona Kalina” wywołuje ostatnio ogromne kontrowersje. Jednak chciałbym zwrócić uwagę na inny aspekt tej sprawy. Dlaczego bowiem do tej pory nikomu pieśń ta nie przeszkadzała. A przecież w sieci jest ogrom nagrań i klipów. Jakoś wcześniej nikt się tym nie interesował. Tylko teraz, kiedy utwór stał się można powiedzieć symbolem wsparcia dla Ukraińców, nagle zaczęto wznosić larum. I co z tego wynikło? A mianowicie to, że po raz kolejny społeczeństwo zaczęło się dzielić. A nie muszę chyba nikomu wyjaśniać, co to oznacza. Zwłaszcza, że tyle jest ostrzeżeń przed różnymi organizacjami i internetowymi trollami, które to robią wszystko, aby skłócić oba narody. Nawet Polski Instytut Spraw Międzynarodowych wskazuje, że rozpowszechnianie informacji o rzekomym hymnie UPA w czasie wojny rosyjsko–ukraińskiej, może być celowym zabiegiem rosyjskiej propagandy – napisał do nas Kacper.

Jeżeli chodzi o tekst pieśni, to cytujemy go poniżej:

Oj, na łące czerwona kalina pochyliła się. Oj, i nasza Sławna Ukraina zasmuciła się. A my naszą czerwoną kalinę – podniesiemy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy. A my naszą czerwoną kalinę podniesiemy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy.

Nie schylaj się, czerwona kalino, białe kwiaty masz. Nie smuć się, o sławna Ukraino, wolny jest ród nasz. A my naszą czerwoną kalinę podniesiemy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy. A my naszą czerwoną kalinę podniesiemy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy.

Maszerują nasi ochotnicy, idą w krwawy tan. Wyzwalają braci Ukraińców z moskiewskich kajdan. A my naszych braci Ukraińców wyzwolimy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy. A my naszych braci Ukraińców wyzwolimy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy.

Oj, a w polu tam jarej pszenicy złoty łan. Rozpoczęli strzelcy ukraińscy z moskalami tan. A my tę pszenicę, tę pszenicę jarą pozbieramy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy. A my tę pszenicę, tę pszenicę jarą pozbieramy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy.

Jak powieje wiatr potężny, groźny z szerokich stepów. To rozsławi w całej Ukrainie siczowych strzelców. A my sławę naszych dzielnych strzelców zapamiętamy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy. A my sławę naszych dzielnych strzelców zapamiętamy. A my naszą sławną Ukrainę, hej hej rozweselimy.

(fot. ZDK)

26 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Tak tak fajna pieśń. Śpiewajcie ją może po wsiach w okolicach Tomaszowa Lubelskiego. Tam są jeszcze ludzie, którzy pamiętają „wyzwalanie Ukrainy” .

    • Dokładnie w punkt, właśnie rząd wprowadza plan odbudowy Ukrainy… super. Naprawdę wspaniale. Stać nas !!!!!!!!!

  2. **** z tą ukrainą.

  3. Ocena: 0

    Taka sama ta wojna straszna jak ten wirus co znikł z początkiem „wojny”…

  4. Ocena: 0

    Tak, jasne. A swastyka to przecież hinduski symbol szczęścia.

    Ukraińcy nigdy za Wołyń nie przeprosili i nigdy nie wyrzekli się banderowskich tradycji. A teraz na polityczne zamówienie pisowskiego politruka „naukowcy” jeszcze wybielają elementy tych tradycji.

    A już przytaczanie tekstu utworu jako rzekomego „dowodu”, że z faszyzmem i mordowaniem Polaków (choć nie tylko Polaków – na Wołyniu ginęli też Żydzi) nie ma on nic wspólnego jest po prostu żenującą i kompromitujacą manipulacją.

    Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że słynna radziecka pieśń „Katiusza” też jest spoko, bo tekst traktuje o miłości i tęsknocie. To może śpiewajmy i puszczajmy ją Ukraińcom, gdzie się tylko dam? Tekst poniżej:

    Transkrypcja

    Rascwietali jabłoni i gruszy,
    Popłyli tumany nad riekoj;
    Wychodiła na bierieg Katiusza,
    Na wysokij bierieg na krutoj.
    Wychodiła, piesniu zawodiła
    Pro stiepnogo, sizogo orła,
    Pro togo, kotorogo lubiła,
    Pro togo, czji piśma bieriegła.
    Oj, ty piesnia, piesienka diewiczja,
    Ty leti za jasnym sołncem wsled,
    I bojcu na dalniem pograniczje
    Ot Katiuszy pieriedaj priwiet.
    Pust´ on wspomnit diewuszku prostuju,
    Pust´ usłyszyt, kak ona pojot,
    Pust´ on ziemlu bierieżot rodnuju
    A lubow´ Katiusza sbierieżot.
    Rascwietali jabłoni i gruszy,
    Popłyli tumany nad riekoj;
    Wychodiła na bierieg Katiusza,
    Na wysokij bierieg na krutoj.

    Tłumaczenie:

    Rozkwitały grusze i jabłonie,
    popłynęła ponad rzeką mgła,
    /ku brzegowi szła Kasieńka błoniem,
    ku brzegowi wysokiemu szła./ 2×
    Ku brzegowi idąc, pieśń śpiewała,
    o stepowym orle sponad skał,
    /o tym, kogo bardzo miłowała,
    czyje listy chowa niby skarb./ 2×
    Oj, ty pieśni, piosnko ty dziewczęca,
    w ślad za słonkiem jaśniejącym śpiesz.
    /Żołnierzowi z pogranicza, dźwięczna,
    od Kasieńki pozdrowienia nieś./ 2×
    Niech tam wspomni miłą swą dziewczynę,
    jak mu śpiewa do utraty tchu,
    /gdy on strzeże ziemi swej rodzinnej,
    Kasia – serce wiernie strzeże mu./ 2×
    Rozkwitały grusze i jabłonie,
    popłynęła ponad rzeką mgła,
    /ku brzegowi szła Kasieńka błoniem,
    ku brzegowi wysokiemu szła./ 2×

  5. Ocena: 0

    Czy hymn rosji jest ok, bo powstał przed putinem?

  6. Czy jeszcze jest coś na tym świecie co nie oburza Polaków ?

  7. Brawo dla redakcji!
    Takiego dziennikarstwa ostatnio w Polsce brakuje. Powstał problem który zamiast rozpatrywać na poziomie domysłów i ogólnie rozpowszechnianych nie wiem ale się wypowiem , został zinterpretowany przez historyków z merytoryczną wiedzą. I teraz możemy wysuwać swoje wnioski i się wypowiadać. Dziękuję.

  8. Poważny temat, trzeba każde słowo dokładnie przeanalizować .

  9. Widziałem Ptaka Cień
    Ocena: 0

    My POLACY, przez ostatnie dwa lata dowiedzieliśmy się aż za bardzo, ile warty jest tytuł prof dr hab

    apropos
    mer lwowa dwa dni temu, powiedział tvn, że do ukrainy w ciągu ostatnich 7 dni, wróciło 500 000 mężczyzn, którzy uciekli przed wojną do Polski. tak was dymali w mediach legendami o matkach z dziećmi na rękach.

    • Wytrenowali cię w manipulowaniu informacjami a teraz za marne ruble się sprzedajesz.
      Mer Lwowa nie mówił o ostatnich siedmiu dniach ani nie mówił o mężczyznach, którzy uciekali przed wojną.
      Mówił o mężczyznach, którzy wracali do Ukrainy aby wstąpić do wojska i walczyć.
      A pisanie o matkach z dziećmi na ręku, że to były legendy jest zwyczajnym s*************m.

      • Widziałem Ptaka Cień
        Ocena: 0

        matki z dziecmi na rękach za kierownicą lawet dojechały już wszystkie?

        • Ocena: 0

          Nie, mer Lwowa nie mówił nic takiego. Codziennie straż graniczna Ukrainy podaje dane ile osób wjechał i wyjechało. To co piszesz to nieprawda. Fakty można samemu szybko sprawdzić. Również dane są dostępne na stronie polskiej straży granicznej.

          • Widziałem Ptaka Cień
            Ocena: 0

            nie, telewizja tvn nie należy do amerykanów!

            • No i widzisz onuco?
              Twój pracodawca nawet ci nie powiedział, że wywiad był dla stacji radiowej.
              Podrzucili ci zmanipulowany tekst a ty szczekasz za te marne ruble.
              Faktycznie mer Lwowa mówił o mężczyznach, którzy wrócili do Ukrainy ale w zdecydowanie innym znaczeniu niż twoje łgarstwa.

            • No i widzisz sprzedawczyku?
              Twój pracodawca nawet ci nie powiedział, że wywiad był dla stacji radiowej.
              Podrzucili ci zmanipulowany tekst a ty szczekasz za te marne ruble.
              Faktycznie mer Lwowa mówił o mężczyznach, którzy wrócili do Ukrainy ale w zdecydowanie innym znaczeniu niż twoje łgarstwa.

              • Widziałem Ptaka Cień
                Ocena: 0

                od kiedy w stacji radiowej, pracują prowadzący FAKTY?

              • Widziałem Ptaka Cień
                Ocena: 0

                jest taki apel do redakcji, żeby wzięli pod uwagę to, że jacyś ukraińcy (sic!) obrażają tutaj Polaków w naszym ojczystym, polskim języku.

  10. Ocena: 0

    Co za burza w misce ryżu…