Pies wszedł do lisiej nory. Aby go wyciągnąć, trzeba było użyć koparki
21:57 15-03-2026 | Autor: redakcja
W niedzielę, 15 marca, straż pożarna została została zaalarmowana, że na obrzeżach Krasnegostawu pies wszedł do lisiej nory i nie jest w stanie samodzielnie się wydostać. Zdarzenie miało miejsce w rejonie ulicy Bojarskiego. Na pomoc zwierzęciu skierowano zastępy z JRG w Krasnymstawie oraz z OSP Krakowskie Przedmieście.
Tu warto wskazać, że nory lisów składają się z głównej jamy oraz bocznych korytarzy. Te potrafią mieć po kilka metrów długości. A cały labirynt zaś liczyć nawet ok. 30-40 metrów. Dlatego początkowo strażacy początkowo odsłaniali korytarze przy użyciu łopat.
W końcu do działań postanowiono wykorzystać ciężki sprzęt w postaci koparki. Użycie maszyny znacznie ułatwiło prowadzenie akcji. Po serii wykopów oraz sprawdzeniu kolejnych tuneli udało się odnaleźć psa w pobliżu jednego z wejść do lisiej jamy.
Zwierzak został bezpiecznie uwolniony i cały i zdrowy wrócił do właściciela.
Galeria zdjęć
Zdemolowali chałupę lisowi.
Właściciel powinien zapłacić za akcję.
Pewnym wyznacznikiem naszego człowieczeństwa jest to jak traktujemy tych najmniejszych – ale tu chyba właściciel powinien becelować za akcję.
– jak z jamnika zrobić psa obronnego?
– złapać za ogon i podnieść na półtora metra..
tutaj zapłaciło państwo za PSP, samorząd za OSP, za koparkę nie wiem:) koszt smyczy jakieś 20-30 zł. Szacunek dla służb za podjęcie tematu.
No to operator parę złotych chyba zarobił w niedzielę tyrać. Chyba właściciel skowyra zapłaci za całą akcję, czy jak? Może charytatywnie operator koparki pracował.
Skoro wlazł do lisiej nory, to raczej jamnikowata psina, a nie pies. Miała psina szczęście, że w obronie posesji nie wystąpił lis, jego żona i dzieci😁
… oraz Nesweek i TVN.
Zgłodniał by…. to i by wyszedł
Wyszedłby natychmiast, tylko trzeba było przy wyjściu położyć kawałek kiełbasy.
…da się złapać na kiełbasę wyborczą.
Tak to jest jak właściciel psa uważa, że prowadzenie zwierzaka na smyczy ko kwas, kicha i kaszana (3w!)
Ten powinien zapłacić, chociaż operatorowi koparki (drogie i coraz droższe paliwo).
Dobrze ze go ziemia nie pochowała podczas kopania
a to ancymon jeden