„Pieniędzy jak nie było, tak nie ma” Oszukani przedsiębiorcy zablokują ważną trasę kolejową
20:10 05-12-2018 | Autor: redakcja
W środę do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, Wojewody Mazowieckiego, Prezydenta Warszawy, Ministra Infrastruktury Andrzeja Adamczyka, a także do PKP PLK w Lublinie, policji i straży ochrony kolei trafiło pismo, w którym przedsiębiorcy, pracujący na przebudowie linii kolejowej z Lublina do Dęblina, zapowiadają na czwartek blokadę Centralnej Magistrali Kolejowej. Jak już wielokrotnie informowaliśmy, po zerwaniu kontraktu z PKP przez włoską firmę Astaldi, podwykonawcy pracujący na jej zlecenie pozostali bez zapłaty za wykonane zadania, czy też dostarczone materiały.
PKP zapewniało, że środki będą sukcesywnie wypłacane, jednak wciąż większość firm nie została rozliczona. Jak wyjaśniają protestujący, w trakcie prowadzonych od października z przedstawicielami PKP PLK S.A. rozmów, oraz w artykułach prasowych składano im obietnice, które nie zostały dotrzymane. Jako podwykonawcy czują się oszukani, gdyż od dwóch miesięcy są zwodzeni przez spółkę państwową, podmiot do którego mieli pełne zaufanie. Kiedy zorientowali się, że główny wykonawca zaczyna mieć problemy finansowe, zamierzali przerwać prace. Jednak otrzymali od inwestora, czyli PKP Polskie Linie Kolejowe zapewnienie, iż jeżeli dojdzie do tego, że Astaldi przestanie płacić, kolej ureguluje wszystkie zaległości. Tak się jednak nie stało.
– Kilkakrotnie dostarczaliśmy dokumenty, których żądali PKP PLK i Inżynier Kontraktu w celu dokonania ostatecznej płatności. Za każdym razem informowano nas, że po dostarczeniu tych dokumentów płatności zostaną zrealizowane bez zbędnej zwłoki. Wkrótce okazywało się jednak, że zamawiający domaga się kolejnych dokumentów. Taki stan rzeczy trwa już od dwóch miesięcy. W mediach i na oficjalnych spotkaniach zamawiający zapewniał, że płatności będą realizowane na bieżąco. W rzeczywistości wciąż jesteśmy zbywani i odnosimy wrażenie, że PKP PLK wcale nie zależy na szybkiej realizacji roszczeń. Część z nas nadal nie otrzymało od PKP PLK odpowiedzi na pisma wysyłane kilka tygodni, a nawet kilka miesięcy temu – wyjaśniają protestujący.
Jak zapewniają przedsiębiorcy, obecnie wykonanie przez ich firmy robót budowlanych, dostaw i usług jest w pełni udokumentowane. Inżynier Kontraktu potwierdził ich realizację i odpowiednią jakość. Nikt nie miał zastrzeżeń, co do sposobu w jaki zrealizowali swoje umowne obowiązki. Dodają jednocześnie, że nie chcą już prowadzić żadnych rozmów z przedstawicielami PKP, gdyż stracili do nich zaufanie. Wszystko przez to, że składane im liczne zapewnienia i obietnice nie zostały zrealizowane.
– Chcemy porozmawiać bezpośrednio z Ministrem Infrastruktury lub jego zastępcą, aby przyjrzeli się działaniom spółki państwowej jaką jest PKP PLK i zwrócili uwagę jak polscy podwykonawcy są traktowani we własnym kraju. Prosimy o wpłynięcie na działania dyrekcji PKP PLK, aby dokonali bezspornych płatności. Dopóki nie będą przeprowadzone rozmowy z tymi osobami, protest będzie się odbywał i Centralna Magistrala Kolejowa będzie zablokowana. Jesteśmy gotowi zawiesić blokadę Centralnej Magistrali Kolejowej pod warunkiem, że do wszystkich Podwykonawców zostaną wysłane oświadczenia podpisane przez odpowiednio umocowane osoby, zawierające informację o uznaniu przez PKP PLK S.A. wszystkich zobowiązań wobec Podwykonawców Astaldi S.p.A. za roboty, usługi i dostawy, które zostały wykonane i potwierdzone na budowie Linii Kolejowej 7 i E59 – tłumaczą.
W połowie października przedsiębiorcy zablokowali rondo w Żyrzynie, a także drogi i szlak kolejowy w Gołębiu. W Żyrzynie kilkadziesiąt ciężarówek blokowało przejazd zarówno drogą krajową nr 17 Lublin – Warszawa, jak też drogą wojewódzką nr 824 Żyrzyn – Puławy i drogą powiatową 1516 Żyrzyn – Baranów. Z kolei w Gołębiu ciężarówki wstrzymały ruch na drodze wojewódzkiej nr 845 Gołąb – Bobrowniki oraz na szlaku kolejowym. Po wielogodzinnych rozmowach udało się zawrzeć porozumienie. Przedstawiciele PKP zapewnili wtedy, że jeszcze tego samego dnia zostaną wypłacone kolejne zobowiązania. Protestujący otrzymali również zapewnienie, że do końca miesiąca wszystkie należne pieniądze trafią na ich konta. Tak się jednak nie stało.
Dlatego też teraz mają zablokować Centralną Magistralę Kolejową. Jest to jeden z najważniejszych szlaków kolejowych w Polsce, ma duże znaczenie zarówno krajowe jak i europejskie. Każdej doby przejeżdża nim 100 pociągów pasażerskich kursujących między Warszawą, Katowicami, Krakowem i Wrocławiem, w tym składy Pendolino. Do tego sporo pociągów towarowych.
(fot. lublin112.pl)
Powinni jeszcze warszawkę całą zablokować totalne chamstwo aby tak oszukiwać i zwodzić nasze rodzime firmy , makaroniarze niech się dorabiają a nasi niech głodują.Zdecydowanie mają rację powinno się tą całą dyrekcję kolej wysadzić w powietrze , albo sprzedać ich majątki i opłacić nasze firmy.
Powinni zablokować dostawy kawy i ciastek do urzędu Pkp to może ci przyjęci po znajomości wzięli by się do pracy a nie łażenie między pokojami i gadanie o głupotach.
„porobione jest, robio i jeszcze porobio…”
Oszukali nie tylko ich, ale i nas wszystkich, którzy mają potrzebę pojechania pociągiem do Warszawy. Wszyscy dobrze wiemy kto za to odpowiada i mam nadzieję, że niebawem Ci ludzie zostaną również rozliczeni ze swoich kłamstw.
I prawidłowo .Popieram !!!
i mają rację.Po dobroci nie da rady
Won do makaroniarzy blokować!!!!
To oni wisza wam kasę
A kto wybrał makaroniarzy do tej roboty? Włoski rząd ? zastanów się co piszesz ignorancie i stawiaj sie za Polakami, no chyba że jesteś makaroniarzem to Won z Polski
Niech do Rzymu jadą a nie tu…….utrudniać
Sam jesteś nierobem buraku jeden…!!
wytłumaczcie mi jak to jest .. miało byc po patriotycznemu , repolonizacja ,a tu włoska firma wygrywa przetarg na polska inwestycje finansowaną przez rząd .. i to za taka kasę ,, no to gdzie ten patriotym .. Polscy pracownicy bez kasy zostali . teraz musza strajkiem wywalczyc kase która im sie nalezy .. dlaczego o tym sie nie informuje społeczeństwa co dalej w tym temacie .. co w temacie Ursusa gdzie sie podziało 140 baniek które Mateuszek dał swojeu koledze ze studiów a teaz ten zrezygnował piastowania funkcii, A w tvp info same sukcesy ..
już śpieszę tłumaczyć: wierzysz politykom..?1!?!/ aaaaahahahahhhahaaaaaaaaaaaaahhahahah!!! Niepodległość „Polski” właśnie na tym polega, że jedni z drugimi licytują się kto więcej ukradł… i na to zawsze będą pieniądze… a nawet jeśli nie ma to się pożyczy lub podniesie podatki…
Polacy to jednak idioci …wydymali ich rodaków na kasę ,a oni każą im do wloch jechać …co za chory naród …jedni durnie wybierają na wykonawcę firmę z włoch ,zamiast jakąś naszą ,która to firma wydymała naszych podwykonawców nie placąc za robotę ,a drudzy durnie winią za to włochów i każą tym oszukanym jechać protestować do wloch …kur..wa drugiego takiego durnego narodu chyba nigdzie nie ma
No fakt, a poza tym do k#*%wy nendzy ! To juz PKP nie ma u siebie pracowników technicznych, inżynierów?!?! K&*wa mać ! Sami sobie torów zmodernizować nie potrafią?!?! No trzeba wyprowadzić piniundze ze spółek i spółeczek…ile to tego już…? Same dyrektory k*&€a mać a robić nie ma komu !
Mateuszek-kłamczuszek coraz głębiej wnika w struktury funkcjonowania państwa. Miało być patriotycznie i uczciwie a tu dalej tylko patrzą jak wydudkać zwykłych obywateli ale teraz to z wielkimi hasłami na ustach. Bierzmy przykład z Francuzów, oni zatrzymali podwyżki bo wiedzieli, że władza ugnie się tylko przed siłą. Oszukani mają moralne prawo blokować oszustów!
To rozumiem, kolej nabroiła to niech teraz kolej odpowiada a nie bogu ducha winni kierowcy. Ten rodzaj protestu uderzy po zainteresowanych bo to ze zablokowaliście drogi to dyrekcji kolej smętnym kalafiorem latało.
Nie rozumiem po co te wszystkie kłótnie??? Swieta ida trzeba sie radowac 🙂 A czy Panowie drogowcy nie mogliby tak zrobic prezentu pkp na gwiazdke i odpuscic im te dlugi ? … Przeciez budujecie te tory dla naszego wspanialego narodu. Pozniej bedziecie mieli satysfakcje, jadac pociagiem, ze to wlasnie wy wybudowaliscie takie piekne tory za darmo dla Polski 🙂 hehehe