W piątek zatrzymali go za kradzieże rowerów. W sobotę znów jechał kradzionym jednośladem i to po pijanemu
22:25 10-05-2016 | Autor: redakcja
W miniony piątek operacyjni funkcjonariusze z I komisariatu w Lublinie zatrzymali do kontroli rowerzystę. Jak się okazało, mężczyzna poruszał się rowerem skradzionym dzień wcześniej z ul. Mełgiewskiej. Policjanci przewieźli 34-latka na komisariat, gdzie w trakcie przesłuchania przyznał się on do jeszcze jednej kradzieży. Mianowicie spod galerii handlowej przy ul. Unii Lubelskiej również ukradł pozostawiony tam jednoślad.
Po przeprowadzeniu z zatrzymanym wszystkich czynności, funkcjonariusze przedstawili mu zarzut kradzieży. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i zaproponował dla siebie karę 11 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Po wszystkim 34-latek został zwolniony do domu.
W piątek funkcjonariusz tego samego komisariatu, mając dzień wolny, przechodził lubelskim deptakiem. Zauważył tam jadącego rowerem tego samego mężczyznę, z którym dzień wcześniej przeprowadzano czynności. Postanowił go zatrzymać, powiadomił też będących na służbie kolegów. Jego podejrzenia były słuszne, gdyż 34-latek znowu poruszał się kradzionym jednośladem.
Wart 5 tys złotych rower został skradziony zaledwie dwie godziny wcześniej. Co więcej, badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Podczas przesłuchania po raz kolejny przyznał się, że to nie jedyny rower, jaki ukradł tego dnia. Obydwa jednoślady zabrał spod hipermarketu przy ul. Chodźki. W tym przypadku również mężczyzna przyznał się do zarzutów. Poddał się dobrowolnie karze 8 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz grzywnie.
(fot. policja)
2016-05-10 22:13:43
Nosz kur…. ludzie co z tym wymiarem sprawiedliwosci DO PAKI DZIADA!!!!!
a zapłacisz za jego pobyt? Lepiej złoić tyłek złodziejaszkowi 🙂
Tak jest. Publiczne biczowanie.
Lubi ten sport…
i znów wypuścili go do domu?
jedyny sposób to przypadkowe przetrącenie kulasów
Mamy wtorek, więc ile ukradł w niedzielę i poniedziałek?
Skazują patola na bezwzględne wiezienie po czym go wypuszczają a ten znów kradnie.Rower za 5tys złoty, tyle co wartość auta nie jednego uczciwie pracujacego człowieka a prokurator nawet aresztu na 3 miesiace nie zastosuje.
Za pierwszym razem propozycja 11 m-cy, za drugim już tylko 8 m-cy i grzywna bo już miał z czego zapłacić. Co zaproponuje trzecim razem?
Haha ale giguś jak trzeci raz go złapią to pewnie oprowadzi po swoim komisie
Rower za 5 koła recydywa i 8 miesiecy hahahahhahaa Przeciez to zacheta do kradziezy
za trzecim razem dadzą mu wyższą karę grzywny hahaha chora sprawiedliwość w tym kraju