Peugeot uderzył w słup i dachował (zdjęcia)
16:42 12-04-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 16 na al. Solidarności w Lublinie, przed skrzyżowaniem z ul. Lubomelską.
Jak ustaliliśmy na miejscu zdarzenia, kierujący pojazdem osobowym marki Peugeot, jadąc od strony Warszawy, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, który następnie wypadł z drogi i uderzył w słup latarni. Po chwili auto spadło ze skarpy i zatrzymało się na dachu.
Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Pojazdem podróżowało dwóch mężczyzn, jak mam przekazano obaj byli zapięci w pasy bezpieczeństwa.
W rejonie zdarzenia występują niewielkie utrudnienia w ruchu na prawym pasie w stronę zamku.


Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane Rafał)
Ludzie! Dajcie spokój! Przecież tam to już chyba żaden słup z latarnią nie stoi! Jak tak dalej pójdzie to tam będzie najciemniejsze miejsce w mieście. Jak nam wszystkim przyjdzie wtedy żyć?
To miejsce jest złowrogie. Dziwne moce wysysają mózgi kierowcom. Ci zamiast zwolnić, wciskają pedał gazu w podłogę…
Bo tam żyły wodne się krzyżują.
Aleja Solidarnosci to trudny odcinek drogi. Trzeba miec nie lada umiejetnosci, by go pokonac. Cztery pasy, swiatla, duzo samochodow. Kierowca nie ma latwo.
Wszedł z progu dobrze ale nie doleciał do rzeki.
Który to już kolejny ścięty slup.?/
Napęd na przed i wszystko jasne. Tam powinna dyżur laweta sprawować.
No tak . Bo gdyby miał napęd na tył , to pewnie przeleciałby na Czechówką i pojechałby dalej Lubomelską .
Ech Franiu . Widzisz , nie skorzystałeś z google i znowu piszesz bzdury jak mało który .
Google się pomyliło.
Chciałem napisać, że zakręt źle wyprofilowany.
Nie obrażam mnie, że artykuły biorę z superekspresu czy poradnika gospodyni domowej.
Wszystkie obowiązujące akty prawne są dostępne na strona rządowych.
Każdy uważa, że jeździ bezbłędnie, co drugi robi milion kilometrów rocznie, a połowa PoRDu nie widziała na oczy.
http://isap.sejm.gov.pl
Akty prawne, stanowiące obowiązujące w Polsce prawo (w tym także przepisy drogowe) są ogólnie dostępne. To wszystko jest dostępne za darmo, bez logowania i w każdej chwili.
isap.sejm.gov.pl
Problem nie w dostępności do materiałów źródłowych, lecz w tym, że drogowy prostak (który nawet robi miliard kilometrów rocznie) nigdy tego na oczy nie widział, a wiedzę czerpie od szwagra, czy z właśnie z internetu z mocno wątpliwych źródeł.
Ustawa PoRD (Prawo o Ruchu Drogowym) jest napisana wyjątkowo przejrzystym językiem i każdy ją powinien zrozumieć.
Rozumiemy Franiu, że te akta to twoja codzienna lektura i stąd zamęczasz wszystkich na forum swymi wnioskami. Już wiem dlaczego przez jakiś czas uważałem, że mamy do czynienia z jakimś automatem zaprogramowanym na trolling.
Dawniej jak ludzie jeszcze myśleli o tym co robią, wystaczyła świadomość, że indywidualny Anioł Stróż (teraz cieć) sprawuje opiekę nad wozem, woźnicą i kuniem, a teraz nawet patrol policji jadący co drugi samochód nie jest w stanie zapobiec nielegalnej wycince słupówi drzew.
O przepustach drogowych, tym razem nawet nie wspomnę.
W trójkołowcu przecież też masz napęd na przód.
Ostrożny pieszy nie wejdzie.
Ostrożny rowerzysta nie wjedzie.
Ostrożny kierujący samochodem także nie wjedzie.
Przeciętny kierujący samochodem jednak wjedzie (bo ma zielone/ pierwszeństwo).
Ale latarnia (jaka by ona nie była) z drogi nie zejdzie, a zakręt się nie wyprostuje.
a ja się pytam kto stawia te wszystkie latarnie ,słupy i kto do kur…y nędzy robi te wszystkie zakręty ? które utrudniają tylko życie biednym kierowcom ? Proponuje wyciąc wszystkie drzewa ,usunać słupy i latarnie ,oraz wyprostowac wszystkie zakręty i od razu będzie bezpieczniej
Jakiś szarlatan, albo co najmniej szaleniec.
Bo tylko ktoś taki jest w stanie dążyć do wytępienia tego zagrożonego gatunku.
Już tylko najwytrwalsi zostali zostali przy swoich autach.
Wszyscy tchórze przesiedli się do komunikacji lub na rowery, a ta nieliczna garstka osób zmuszonych do posiadania samochodu musi utrzymywać budżet i stać w korkach spowodowanych przez lubelskie buspasy, których jest aż 500 metrów.
prawie jak frania trójkołowiec 😉
Nie prawie. Lecz dokładnie. Ten samochód wygląda jak po zderzeniu z szalonym 11-latkiem na rowerze. Urwane lusterko przy tym do nic.
Tam naprawdę przydałaby się jakaś kamerka by rejestrować te wszystkie wyczyny kierujących. Pokonuję to miejsce niemal każdego dnia, przy różnej pogodzie i z różna prędkością. Nie mam problemu z utrzymaniem się na swoim pasie, nie mówiąc o utrzymaniu się na jezdni (chyba jedna z najszerszych w Lublinie!). Tam rzeczywiście są poprzeczne łączenia asfaltu – wykonane niezbyt starannie, ale bez przesady – dobre opony i sprawne zawieszenie nie wywali w tym miejscu auta z trasy nawet przy wyższej niż dopuszczalnej prędkości.
Te gościu ty jesteś naprawdę jakiś superman. Ho ho. Jakie masz dobre zawieszenie a samochód jaki masz? Też pewnie jakis bolid? Pochwal się pryta!
Mam bardzo przeciętne auto, małoprestiżowej marki, w dodatku nieco leciwe. Co nie oznacza, że jest w kiepskim stanie. I pomimo, że nie ma super mocnego silnika pozwalana całkiem dynamiczną jazdę – na moje potrzeby jest w sam raz. Poza tym: jak dbasz – tak masz. Nie rozumiem ludzi, których stać na kupno samochodu, ale już zadbanie o niego, odpowiedni serwis, porządne opony czy ubezpieczenie przewyższają ich możliwości.
franiu , nie znudziło ci się jeszcze pier… ciągle te głupie komentarze ?