04/06/2026
690 680 960

PCK uruchomił w regionie trzy Jadłodzielnie. Zorganizowano też spotkanie dla potrzebujących (zdjęcia)

Zamiast wyrzucać nadmiar jedzenia, warto go przekazać potrzebującym. Służą ku temu Jadłodzielnie. Trzy takie punkty działają dzięki lubelskiemu PCK. Każdy może włączyć się w te działania. Można przynosić całe posiłki, prowiant suchy, owoce, warzywa lub inne przydatne rzeczy. Każdy gest się liczy, a solidarność ma realny wpływ na życie innych.

Jak co roku, w dniu 16 października, obchodzony jest Światowy Dzień Walki z Głodem. Choć problem głodu kojarzy się często z krajami trzeciego świata, to również w Polsce dotyka on część społeczeństwa. Często dzieje się tuż za naszymi drzwiami, wśród sąsiadów. Seniorzy z niskimi emeryturami, osoby samotne czy rodziny wielodzietne niejednokrotnie spożywają tylko jeden ciepły posiłek w tygodniu.

Dlatego też wsparcie potrzebującym starają się nieść organizacje charytatywne. Wśród nich jest Polski Czerwony Krzyż. Dziś Lubelski Oddział Okręgowy PCK oficjalnie uruchomił Jadłodzielnię, którą zlokalizowano przy Centrum Pomocy Humanitarnej przy ul. Bursaki 17a. Nadwyżki żywności, czy też produkty z upływającym terminem przydatności do spożycia może zostawiać każda osoba prywatna, firmy, restauracje czy sklepy, które chcą się podzielić z potrzebującymi. Oprócz jedzenia można zostawiać też książki lub sprzęt gospodarstwa domowego, z wyjątkiem odzieży.

– Jadłodzielnia, zlokalizowana tuż przy bramie wjazdowej, to miejsce, w którym nadmiar jedzenia staje się realną pomocą dla osób potrzebujących. Jest dostępna od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00–16:00. Wiata jest monitorowana i osłonięta od wiatru oraz deszczu, co zapewnia bezpieczne pozostawianie i odbieranie produktów. Podobne inicjatywy działają także we Włodawie i Opolu Lubelskim – mówi Maciej Budka, dyrektor Lubelskiego Oddziału Okręgowego PCK.

Miejsce na jej lokalizację wybrano nieprzypadkowo. Jak wyjaśnia Karolina Gębka z Lubelskiego Oddziału Okręgowego PCK, na Bursaki, gdzie mieści się Centrum Pomocy Humanitarnej, każdego dnia przychodzi szereg osób potrzebujących wsparcia, wśród nich są zarówno seniorzy z niskimi emeryturami, jak i młode rodziny, w tym matki z dziećmi. Największe braki dotyczą chleba, owoców, warzyw i nabiału, które są niezbędne do zdrowego odżywiania.

O tym, jak duże jest zainteresowanie tego typu inicjatywą, widać było po kolejce, jaka ustawiła się przed Jadłodzielnią. Dodatkowo zorganizowane zostało wyjątkowe spotkanie, w trakcie którego na uczestników czekała pyszna, gorąca grochówka oraz herbata i kawa, wszystko przygotowane przez wolontariuszy. W symboliczny sposób podkreślały one ideę dzielenia się jedzeniem i wspierania osób potrzebujących.

– Jadłodzielnie działające w Lublinie, Włodawie i Opolu Lubelskim, tworzą nowoczesne przestrzenie współdzielenia żywności w regionie. Każda z nich powstała z myślą o tym, aby nadmiar jedzenia nie trafiał do kosza, a stawał się realną pomocą dla potrzebujących. Są to miejsca, w których lokalna społeczność aktywnie wspiera siebie nawzajem. Polski Czerwony Krzyż zachęca wszystkich mieszkańców regionu do aktywnego udziału w inicjatywie: przynoszenia nadmiaru żywności, promowania idei niemarnowania jedzenia oraz wspierania działań solidarnościowych. Każdy, nawet najmniejszy gest, ma znaczenie, a Jadłodzielnie pokazują, że dobro wraca do społeczności lokalnej – dodaje Maciej Budka.

W Lubelskim Oddziale Okregowym Polskiego Czerwonego Krzyża pomoc nie kończy się na Jadłodzielni. Z programów pomocowych realizowanych przez LOO PCK korzystają seniorzy, rodziny wielodzietne, matki z dziećmi i młodzi ludzie w trudnej sytuacji finansowej. W każdy czwartek wydawane są też owoce i warzywa, które PCK otrzymuje w darowiźnie od sklepów.

8 komentarzy

  1. Niech służy ludziom potrzebującym a meble i pijaku won

  2. Jeszcze trochę podwyżek i moja rodzina będzie korzystała chociaż z żoną pracujemy.

  3. Ocena: 2

    Ja na swoją emeryturę ciężko pracowałem ponad 40 lat, nie opierd…jąc się po „lewych” L4 i za łapówy załatwianych rentach. Dlatego cenię sobie każdą złotówkę z wypracowanej emerytury i nie mam zamiaru dzielić się czymkolwiek z tymi co pracę uważają za ujmę na honorze i nigdy się nią nie skalali.
    Wolę pomóc bezdomnym zwierzętom, co czynię z wielką atencją.

  4. Ocena: 1

    Dziwne ze poinformowano za tydzien , jak to portal ma w zwyczaju .

  5. Poznają NIEROBÓW z tych zdjęć. Szlag mnie trafia jak widzę karynę, co się wozi na programach socjalnych, a tu widzę, że jeszcze ŻRE za darmo. Całe rodziny nierobów …..

  6. Tłumy korzystających precyzyjnie pokazują, jaki to dobrobyt panuje w Tuskolandzie.
    Poczekajcie do Świąt, kiedy zaczną spływać rachunki za gaz czy ciepłą wodę w kranie. Tradycyjny pusty talerz przy wigilijnym stole będzie w użyciu.

    • Ocena: 2

      Tradycyjny pusty talerz przy wigilijnym stole będzie w użyciu, powiadasz…
      Trudno się z taką skrajnością zgodzić, ale tak może się zdarzyć… każdemu (z różnych przyczyn).

Dodaj komentarz