Pastwili się na 32-latkiem, zgwałcili go i porzucili na mrozie. Twierdzą, że nie chcieli zabić, a tylko przestraszyć
19:14 26-05-2020 | Autor: redakcja
Będzie ciąg dalszy bulwersującej sprawy zabójstwa 32-letniego mieszkańca Międzyrzeca Podlaskiego. Do zbrodni doszło w połowie grudnia 2017 roku. Policja została powiadomiona przez przypadkowe osoby, że na terenie leśnym znajdują się zmasakrowane zwłoki mężczyzny. Jak później ustalili biegli, mężczyzna m.in. był bity po głowie twardym i tępym narzędziem. Spowodowało to uszkodzenie mózgu w postaci krwawych wylewów jak też krwiaków, a w następnie przyczyniło się do śmierci 32-latka. Jakby tego było mało, ofiarę zgwałcono też twardym narzędziem, wkładając je mężczyźnie do odbytu. Spowodowało to jego pęknięcie. Na całym ciele stwierdzono również liczne ślady pobicia.
Niebawem policjanci zatrzymali trzy osoby, dwie kobiety i mężczyznę, odpowiedzialne za śmierć mężczyzny. Dwóm z nich przedstawiono zarzuty dokonania gwałtu i zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, przy czym jednej zaś udzielania pomocy w zabójstwie i gwałcie. Wszyscy przyznali się do winy. Michał W. jedynie zaprzeczył, aby brał udział w gwałcie. Przyczyną tak brutalnego zabójstwa była zemsta. Całość została zaplanowana przez Galinę J. i Natalię M. Jak wyjaśniały kobiety w trakcie przesłuchania, 32-latek miał się z nimi spotykać, pożyczył też od nich pieniądze, których nie oddał. Galinie J. winien był 800 złotych, Natalii M. 100 złotych. Kiedy zarówno jedna, jak i druga postanowiły o zakończeniu bliższej znajomości z mężczyzną, ten nie chciał się z tym pogodzić. Co więcej, nie zwrócił pieniędzy w umówionym terminie. Wydzwaniał do kobiet, wysyłał im wiadomości SMS a także nalegał na spotkanie.
W pewnym momencie kobiety wpadły na pomysł upokorzenia mężczyzny. Namówiły do wszystkiego Michała W., obecnego partnera Galiny J. Śledczy ustalili, że Natalia M. umówiła się z 32-latkiem. W miejscu spotkania czekali już Galina J. i Michał W. Niczego nie spodziewający się mężczyzna został pobity przy użyciu kija baseballowego, skrępowany, a następnie wrzucony do bagażnika samochodu. Potem wywieziono go do lasu w rejonie miejscowości Dołha.
Tam oprawcy znęcali się nad swoja ofiarą nie reagując na jego błagania o litość. Mężczyzna był bity i kopany po głowie. W pewnym momencie Białorusinka Galina J. wyciągnęła wibrator i wcisnęła go w usta 32-latka. Ponieważ mężczyzna się wyrywał, przy pomocy tego urządzenia został zgwałcony. Na koniec Galina J. miała oddać mocz na twarz ofiary. Michał W. zaś wszystko nagrywał za pomocą telefonu komórkowego. Potem konający 32-latek został pozostawiony na skraju lasu, gdzie zmarł.
Pod koniec ub. roku Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że wina oskarżonych nie budzi żadnych wątpliwości. Dlatego też Galinę J. i Michała W. skazał na karę 25 lat pozbawienia wolności oraz zobowiązał ich do zapłaty 80 tys. zł na rzecz rodziny swojej ofiary. Z kolei Natalia M. usłyszała karę 5 lat pozbawienia wolności.
Teraz skazani uznali, że nie zasłużyli na tak surową, wg nich karę. Do sądu wpłynął bowiem wniosek, w którym Galina J., Natalia M. i Michał W. domagają się zmiany kwalifikacji czynu. Jak twierdzą, nie chcieli zabijać 32-latka, lecz go jedynie nastraszyć. W związku z tym uważają, że wyroki powinny być znacznie niższe. Adwokaci skazanych wskazują, że odpowiednią karą byłby np. rok pozbawienia wolności. Sąd Okręgowy ma się zająć rozpatrzeniem apelacji w najbliższym czasie.
(fot. archiwum/miejsce gdzie zginął 32-latek)
Takie śmieci trzeba utylizować a nie recyklongowac.
Właśnie, zgwałcić ich i zostawić na mrozie.
Jak przeżyją złagodzić karę. ?
I jeszcze trochę „przestraszyć” kijem baseballowym po głowie 🙂
Śmierć za śmierć!,Zgwalcic kaktusem te dwie niewiasty A tego maczo zgwalcic tym kijem bejbolowym do samej gęby ?
To tylko wies, dzien jak co dzień
Adwokaci skazanych wskazują, że odpowiednią karą byłby np. rok pozbawienia wolności…
Panowie mecenasi, za surowych kar żądacie. Domagajcie się zakończenia tej sprawy w postępowaniu mandatowym. A tak serio to straszne z was …….. Rozumiem, ze macie taka prace, ale mimo wszystko niesmak pozostaje.
Człowiek nie żyje a to bydło chce złagodzenia kary nie wiadomo jeszcze komu zrobili by krzywdę powinni ponieść karę dożywocia w najcięższych więzieniach.
moge sie mylic ale podejrzewam ze to byly dwie prostytutki i ich ochroniarz.moze kolo nie raz korzystal z ich uslug az w koncu zaczal korzystac na kreche i….tak to sie skonczylo.wielu tam pijanych na drogach bo wedliny drozeja w sklepach a na skupie placa mniej.pomyslcie troche-jak jest susza i rolnik hoduje krowy -czym ma je wykarmic jak trawa slabo rosnie?sprzeda tanio czesc krow aby reszte wykarmic a media nasieja panike ze susza i mieso w gore i nikt nie narzeka bo rozumie dlaczego jest drozej ale czy napewno rozumie kto najwiecej zarobi?25lat dla tej trojcy w kopalni to bylby najnizszy wymiar kary w/g mnie.
Twoja dedukcja trzyma się kupy; nalegał na spotkanie, wibrator, mocz na twarz. Pożyczka bezgotówkowa.
Wiadomo, ze za takie morderstwo dostana min. 25 lat (a sad moglby spokojnie dac dozywocie). Adwokaci wyczuli frajerow i wmowili im, ze mozna skrocic kare do 1 roku. Frajerzy daja wszystko, co im zostalo, a adwokaci sie smieja z ich głupoty. I nie boja sie typow, bo przeciez z wiezienia szybko nie wyjda… Dobry plan.
U nas nie ma resocjalizacji więc wyjdą jeszcze bardziej skaleczeni. Oby jak najpóźniej.
Panie Bulbazaur masz Pan racje, nie mniej jednak na koniec można by zasadzić szyszunię