Pasażerka autobusu trafiła do szpitala. Trzymała się wózka na zakupy, upadła na podłogę (foto)
19:23 14-10-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 18 na al. Tysiąclecia w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Lubartowską w autobusie komunikacji miejskiej upadła pasażerka. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż autobus jechał w stronę centrum. Przed skrzyżowaniem kierowca zaczął zwalniać. Wtedy jedna z podróżujących pojazdem kobiet upadła na podłogę. Ponieważ uskarżała się na dolegliwości, została przetransportowana do szpitala.
Wiadomo już, że kierowca nie hamował gwałtownie. Okazało się, że ok. 60-letnia kobieta stała, choć w autobusie było szereg wolnych miejsc. Dodatkowo, zamiast uchwytów, trzymała się… wózka na zakupy, z którym jechała.
Obecnie sprawą zajmują się policjanci oraz pracownicy nadzoru ruchu MPK. Ustalane są szczegółowe okoliczności wypadku. Nie ma utrudnień w ruchu.
(fot. lublin112)
Norma, ludzie myślą,że są Batmanami. Kierowcy też myślą, że autobus to Ferrari i zatrzyma się za nimi na 3m. Kiedyś się rozczarują, tak jak ta pani.
Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że oni jeżdżom jak chcom.
Pozdro dla kumatych.
zawsze jak gdzieś czytam „pozdro dla kumatych” to wyobrażam sobie gościa, który właśnie nic nie kuma. biała czapeczka, czarne naje, posrebrzana keta – te klimaty. kiedyś usłyszał to sformułowanie od innego dekla i uznał, że ma w sobie dużą głębię…
Prawda to 😉
Jedni się trzymają ramy, a inni majtek mamy. Ta pani jak się trzymała wózka to przynajmniej mogła ręczny w tym wózku zaciągnąć. Chyba że ręczny nie trzyma.
Na rondzie przy Orfuszu doszło dzisiaj do 2 kolizji z udziałem autobusów .Jeden w godz. popołudniowy , a drugi po 20-stej . ŻEBY wpychać się pod autobus który jedzie z pierwszeństwem to jaką gambetą trzeba być . Albo nie znać przepisów , albo być narąbany .
W moich czasach w mpk był taki ścisk, że nie dało się nieraz złapać bodaj rurki. Mówiło się wtedy „złap się powietrza” – jak ta pańcia. Inna sprawa, że wtedy pasażerowie nie daliby upaść.
Kurcze ja bym usiadł na siedzeniu pojazdu w którym siedzenia jeszcze pachną. Pachną a nie śmierdzą żulem bądź panią nie trzymającą.
To elektryczny autobus. Mogą być przebicia. Lepiej nie trzymać się uchwytu
Też miałem kiedyś dziada starego przy eclercu gdzie wózka się trzymał. Wywrócił się to jeszcze wyzywał od gnoi.
A po co miała siadać ? chciała pokażać ze potrafi …i pokazała
Po co pisać o takich sierotach ? były są i będą
Może kierowcy Bolta już awansują do mpk…
Raczej trzymają się wózków sklepowych. Śmiać się czy płakać nie wiem…