08/06/2026
690 680 960

Pasażerka autobusu trafiła do szpitala. Trzymała się wózka na zakupy, upadła na podłogę (foto)

Kiedy autobus zwalniał, jedna z pasażerek upadła na podłogę. Trafiła do szpitala. Wstępnie wiadomo już, że kobieta nie zachowała podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 18 na al. Tysiąclecia w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Lubartowską w autobusie komunikacji miejskiej upadła pasażerka. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż autobus jechał w stronę centrum. Przed skrzyżowaniem kierowca zaczął zwalniać. Wtedy jedna z podróżujących pojazdem kobiet upadła na podłogę. Ponieważ uskarżała się na dolegliwości, została przetransportowana do szpitala.

Wiadomo już, że kierowca nie hamował gwałtownie. Okazało się, że ok. 60-letnia kobieta stała, choć w autobusie było szereg wolnych miejsc. Dodatkowo, zamiast uchwytów, trzymała się… wózka na zakupy, z którym jechała.

Obecnie sprawą zajmują się policjanci oraz pracownicy nadzoru ruchu MPK. Ustalane są szczegółowe okoliczności wypadku. Nie ma utrudnień w ruchu.

(fot. lublin112)

21 komentarzy

  1. Norma, ludzie myślą,że są Batmanami. Kierowcy też myślą, że autobus to Ferrari i zatrzyma się za nimi na 3m. Kiedyś się rozczarują, tak jak ta pani.

  2. Ocena: 0

    Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że oni jeżdżom jak chcom.
    Pozdro dla kumatych.

    • zawsze jak gdzieś czytam „pozdro dla kumatych” to wyobrażam sobie gościa, który właśnie nic nie kuma. biała czapeczka, czarne naje, posrebrzana keta – te klimaty. kiedyś usłyszał to sformułowanie od innego dekla i uznał, że ma w sobie dużą głębię…

  3. Jedni się trzymają ramy, a inni majtek mamy. Ta pani jak się trzymała wózka to przynajmniej mogła ręczny w tym wózku zaciągnąć. Chyba że ręczny nie trzyma.

  4. Na rondzie przy Orfuszu doszło dzisiaj do 2 kolizji z udziałem autobusów .Jeden w godz. popołudniowy , a drugi po 20-stej . ŻEBY wpychać się pod autobus który jedzie z pierwszeństwem to jaką gambetą trzeba być . Albo nie znać przepisów , albo być narąbany .

  5. Ocena: 0

    W moich czasach w mpk był taki ścisk, że nie dało się nieraz złapać bodaj rurki. Mówiło się wtedy „złap się powietrza” – jak ta pańcia. Inna sprawa, że wtedy pasażerowie nie daliby upaść.

  6. Ocena: 0

    Kurcze ja bym usiadł na siedzeniu pojazdu w którym siedzenia jeszcze pachną. Pachną a nie śmierdzą żulem bądź panią nie trzymającą.

  7. Też miałem kiedyś dziada starego przy eclercu gdzie wózka się trzymał. Wywrócił się to jeszcze wyzywał od gnoi.

  8. A po co miała siadać ? chciała pokażać ze potrafi …i pokazała

  9. Po co pisać o takich sierotach ? były są i będą

  10. Może kierowcy Bolta już awansują do mpk…