„Panie Kapitanie, Polska Pamięta!” – patriotyczne uroczystości i rajd ku czci kpt. „Uskoka”
20:43 24-05-2026 | Autor: redakcja
Obchody rozpoczęły się uroczystą Mszą Świętą w kościele pw. św. Anny w Kijanach, odprawioną w intencji kpt. „Uskoka” oraz jego podkomendnych. Następnie uczestnicy przeszli w patriotycznym pochodzie na cmentarz parafialny pod pomnik Żołnierza Niezłomnego, gdzie odbyła się oficjalna część uroczystości.
W podniosłej atmosferze przeprowadzono Apel Poległych, podczas którego przywołano pamięć bohaterów wiernych Ojczyźnie aż do końca. Szczególnie poruszającym momentem była Salwa Honorowa przygotowana przez grupy rekonstrukcji historycznej, które zadbały również o wyjątkową oprawę militarną całego wydarzenia. Delegacje samorządowe, instytucje, organizacje patriotyczne oraz mieszkańcy złożyli pod pomnikiem wieńce i znicze – symbol pamięci i wdzięczności wobec Żołnierzy Niezłomnych.
W uroczystościach uczestniczyli m.in. Starosta Łęczyński Łukasz Reszka, Członek Zarządu Powiatu Łukasza Libera, Burmistrz Łęcznej Leszek Włodarski, Wójt Gminy Spiczyn Tomasz Iwanicki oraz Wójt Gminy Ludwin Andrzej Chabros. W imieniu Marszałka Województwa Lubelskiego Jarosława Stawiarskiego odczytano również list okolicznościowy. W swoich wystąpieniach samorządowcy podkreślali znaczenie pielęgnowania pamięci historycznej oraz konieczność przekazywania młodemu pokoleniu prawdy o bohaterach walczących o niepodległość Polski. Gościem honorowym wydarzenia była wnuczka kapitana Zdzisława Brońskiego, co nadało obchodom szczególnie wzruszający i osobisty charakter.
Po części oficjalnej uczestnicy wyruszyli pieszym rajdem trasą Kijany – Zawieprzyce. Około pięciokilometrowa droga prowadziła malowniczymi terenami nad rzeką Wieprz – tymi samymi, którymi niegdyś poruszały się oddziały partyzanckie. W trakcie rajdu odbył się konkurs wiedzy poświęcony polskiemu podziemiu antykomunistycznemu.
Finałem obchodów był piknik historyczno-militarny zorganizowany w ruinach zamku w Zawieprzycach. Na uczestników czekały pokazy grup rekonstrukcyjnych, poczęstunek oraz rozstrzygnięcie konkursu historycznego. Wyjątkową atmosferę wydarzenia dopełnił koncert zespołu Forteca – legendy polskiej sceny rockowo-patriotycznej. Artyści zaprezentowali dwa poruszające koncerty, a szczególnym momentem była prapremiera utworu poświęconego kapitanowi „Uskokowi”.
Kapitan Zdzisław Broński „Uskok” był żołnierzem Armii Krajowej i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Po zakończeniu II wojny światowej nie złożył broni i nadal walczył przeciwko komunistycznemu aparatowi terroru. Zginął 21 maja 1949 roku w bunkrze w majątku Dąbrówka, otoczony przez funkcjonariuszy UB i KBW. Nie chcąc dostać się w ręce wroga, wysadził się granatem. Jego historia do dziś pozostaje symbolem niezłomności i oddania Ojczyźnie.
Wydarzenie pokazało, że pamięć o Żołnierzach Niezłomnych jest wciąż żywa i jednoczy kolejne pokolenia Polaków. Wspólne obchody były nie tylko lekcją historii, ale również wyrazem wdzięczności wobec tych, którzy do końca pozostali wierni hasłu: Bóg, Honor, Ojczyzna.
Portal lublin112.pl był patronem medialnym wydarzenia.
Galeria zdjęć
(fot. Urząd Miejski w Łęcznej, Powiat Łęczyński)
To byli zwykli bandyci jak Nie dałeś żreć bimbru lub kasy to podpalali dom ,dziadek ich pamiętał żelazny jastrząb uskok itd zwykli bandyci
Dziadek pracował w MO, Ormo, a może w UB?
Jednak kłamstwo powtarzane 1000 razy będzie prawda 🥺
Wycinki ze „szlaku bojowego” bandy Uskoka, za niecały rok:
18 grudnia 1944 gorzelnia Stara, zrabowano 650 litrów spirytusu.
12 marca 1945 napad na majątek Podzamcze, zrabowano kilkanaście tysięcy złotych (od ziemianina, a nie komunisty),
16 kwietnia 1945 500 litrów spirytusu, konie i powozy z majątku Jawidz.
3 maja 1945 250 litrów spirytusu z gorzelni Jawidz.
20 maja 1945 2000 litrów spirytusu, konie i wozy ze Starej Wsi, gmina Ludwin.
29 maja 1945 220 litrów spirytusu z gorzelni Jawidz (chyba musieli ich już tam znać).
2 lipca 1945 napad rabunkowy na Łęczną.
19 lipca 1945 znów Stara Wieś, prawie 500 litrów spirytusu.
29 października 1945 Spiczyn – prawie tona tytoniu.
24 listopada 1945 gorzelnia Jawidz… 171 litrów spirytusu.
30 listopada 1945 znów Jawidz, 186 litrów spirytusu.
Panie „Kapitanie” Polska pamięta!
moze o swoich coś napisz,nacji,co jej tak bronisz
wyklęci to byli zwyczajni bandyci i żadne ipn-y nie wmówią nam, że było inaczej. Prawda sama się obroni
Nie no, sierżant Uskok napadał też i posterunki MO i mordował członków Związku Młodzieży Wiejskiej (słynne rozstrzelanie 6 młodych, nieuzbrojonych chłopaków, wracających z pochodu pierwszomajowego), to trzeba mu przyznać.
Widzę, że delegacje wysłały Łęczna, Spiczyn, Ludwin, a Puchaczów coś nie.
Przypadek?
Nie sądzę.
Starsi ludzie w Puchaczowie do dziś pamiętają zbrodnię, w której niemalże każdy tam stracił albo członków rodziny, albo majątek.
Kkk taka prawda jak ty ją rozmiesz i pojmujesz.
Bolszewia w natarciu! Czerwone barachło wysługujące się żydokomunie mają pewnie swoje rodzinne doświadczenia, Paszoł won do swoich, na wschód!