04/06/2026
690 680 960

Paliwo tańsze nawet o 1,20 zł na litrze. Rząd wprowadza nowe zasady i reaguje na globalny kryzys

Rząd wprowadził mechanizm ceny maksymalnej paliw oraz obniżki podatków, które mają bezpośrednio przełożyć się na niższe ceny na stacjach. W obliczu globalnego kryzysu energetycznego władze zapewniają o stabilności dostaw i deklarują dalsze działania wspierające polskie rodziny oraz przedsiębiorców.

Ceny na stacjach spadają

W obliczu bezprecedensowego kryzysu na rynku paliw, wywołanego napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie, polski rząd zdecydował się na wdrożenie pakietu działań mających na celu ochronę konsumentów oraz stabilizację sytuacji gospodarczej. Kluczowym elementem tych działań jest wprowadzenie mechanizmu ceny maksymalnej oraz obniżenie podatków, które – jak podkreślają przedstawiciele rządu – już przynoszą wymierne efekty.

Minister Energii Miłosz Motyka poinformował, że od północy obowiązuje nowy system regulacji cen paliw, który ma zagwarantować realne obniżki dla kierowców. Jak zaznaczył:

– Ceny paliwa niżej stają się faktem, tak jak deklarowaliśmy, tak zrealizowaliśmy obietnice ulżenia wsparcia polskim rodzinom w największym globalnym kryzysie cen paliw.

Według danych przedstawionych przez resort, ceny spadły o około 1,20 zł na litrze zarówno w przypadku oleju napędowego, jak i benzyny 98. Jest to efekt skoordynowanych działań obejmujących redukcję VAT, obniżkę akcyzy do minimalnego poziomu oraz ograniczenie marż.

Mechanizm ceny maksymalnej i kontrola rynku

Jednym z najważniejszych narzędzi wprowadzonych przez rząd jest mechanizm ceny maksymalnej. Jak podkreślił minister Motyka, jego celem jest zagwarantowanie, że obniżki podatków faktycznie przełożą się na niższe ceny dla konsumentów.

– Mechanizm ceny maksymalnej nie jest wbrew jakiejkolwiek branży czy jakiemukolwiek przedsiębiorcy. Jest po to, by kontrolować sytuację, po to, by obniżki podatków z budżetu Polaków przełożyły się bezpośrednio na obniżki cen benzyny na stacjach – zaznaczył.

System zakłada codzienne publikowanie maksymalnych cen paliw w formie obwieszczeń ministra energii. W praktyce oznacza to dynamiczne dostosowywanie limitów do sytuacji rynkowej, która – jak wskazują eksperci – pozostaje wyjątkowo niestabilna.

Rząd podkreśla również, że rozwiązanie to ma zapobiec spekulacjom i nadmiernym zyskom pośredników. W przeszłości, mimo obniżek podatków, ceny na stacjach nie zawsze spadały proporcjonalnie, co budziło społeczne niezadowolenie.

fot. Orlen

Bezpieczeństwo energetyczne Polski

Pomimo globalnych napięć, przedstawiciele rządu zapewniają, że Polska pozostaje bezpieczna pod względem energetycznym. Minister Motyka wskazał, że kraj dysponuje odpowiednimi zapasami paliw i ropy naftowej, a łańcuchy dostaw nie są zagrożone.

– Dostawy paliwa do Polski są zabezpieczone, nie ma żadnego ryzyka, jeżeli chodzi o przerwanie łańcuchów dostaw na tę chwilę i go nie widzimy – podkreślił.

Jednocześnie zaznaczył, że sytuacja na Bliskim Wschodzie może się dynamicznie zmieniać, dlatego rząd pozostaje w stałej gotowości do podejmowania kolejnych działań osłonowych.

Współpraca z sektorem paliwowym

Istotnym elementem strategii rządu jest ścisła współpraca z największymi podmiotami na rynku paliwowym, w tym z Orlenem. Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że działania zostały podjęte natychmiast po wybuchu konfliktu.

– Od pierwszego dnia wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie podjęliśmy działania we współpracy z Orlenem i rynkiem, jak przede wszystkim zabezpieczyć ciągłość dostaw – powiedział.

Balczun zwrócił uwagę, że równolegle wdrażano rozwiązania mające łagodzić skutki kryzysu, takie jak promocje oraz obniżki marż. Jednocześnie zaznaczył, że działania te muszą być prowadzone w sposób zrównoważony ekonomicznie.

– Obniżka marży była prowadzona w taki sposób, żeby Orlen nie zaczął działać przeciwko własnemu interesowi, bo przecież musi działać w sposób racjonalny ekonomicznie – dodał.

Odniesienia do wcześniejszych doświadczeń

Minister Aktywów Państwowych odniósł się również do sytuacji z lat poprzednich, wskazując na brak przełożenia obniżek podatków na ceny paliw w 2022 roku.

– Luty 2022 – decyzja o obniżeniu VAT-u. A jaki miało to skutek dla cen na stacjach paliw? Żaden – przypomniał.

Zdaniem Balczuna, obecne działania różnią się od wcześniejszych przede wszystkim skutecznością oraz bezpośrednim wpływem na ceny dla konsumentów. Podkreślił również, że zmiany strukturalne na rynku – takie jak sprzedaż części aktywów Lotosu czy zmiany w funkcjonowaniu Rafinerii Gdańskiej – wpływają na aktualne uwarunkowania rynkowe.

Orlen: minimalne marże i kontynuacja promocji

Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara określił obecną sytuację jako „największy kryzys w historii przemysłu paliwowego”. Wskazał, że spółka od początku skoncentrowała się na dwóch priorytetach: zapewnieniu dostępności paliw oraz utrzymaniu możliwie najniższych cen.

– Od samego początku zniżyliśmy do minimum marże na oleju napędowym, na benzynach oraz wprowadziliśmy promocję, którą nadal będziemy podtrzymywać – poinformował.

Fąfara podkreślił, że działania spółki wpisują się w jej misję społeczną i będą kontynuowane w najbliższym czasie.

– Uważamy, że naszą misją jest zapewnienie dostępu Polakom, polskim rodzinom, do możliwie najlepszych cen paliw i to będziemy kontynuować – zaznaczył.

Globalny kontekst kryzysu

Eksperci podkreślają, że obecny kryzys ma charakter globalny i jest najpoważniejszym wyzwaniem dla rynku paliwowego od ponad pół wieku. Konflikty geopolityczne, zakłócenia w dostawach oraz rosnące napięcia międzynarodowe wpływają na ceny surowców na całym świecie.

Minister Motyka wskazał, że w wielu krajach wprowadzono już nadzwyczajne środki, takie jak limity tankowania czy stany wyjątkowe związane z bezpieczeństwem energetycznym. Na tym tle sytuacja Polski – jak podkreślają przedstawiciele rządu – pozostaje stabilna.

Perspektywy na przyszłość

Rząd zapowiada dalsze monitorowanie sytuacji oraz gotowość do podejmowania kolejnych działań. Kluczowe będzie śledzenie rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie oraz ich wpływu na globalne rynki energii.

– Będziemy analizowali sytuację, będziemy podejmowali takie działania, które pomogą polskim kierowcom – zapewnił minister Motyka.

Jednocześnie podkreślił, że obecne obniżki cen to nie jednorazowe działanie, lecz element szerszej strategii wsparcia społeczeństwa w trudnym okresie.

– Ceny paliwa niżej to nie obietnica, to fakt. To konkret, który pomoże Polakom w tej trudnej sytuacji – podsumował.

Źródło: Orlen

42 komentarze

  1. Ocena: 27

    a gaz to nie paliwo?

    • Ocena: -12

      Na gazie jeżdżą tylko bidoki.
      Kupię se 4.7 ale zagaduje bo mnie nie stać na benzynę 🤣

      • Oj jak boli na co ktos wydaje pieniądze. Również dobrze mozna powiedziec, ze gaz jest do kuchenek, benzyna do zapalniczek a diesel do traktora.

      • Ocena: 2

        Widok musi zainwestować runowartość twojego samochodu w instalację gazową

      • Pakistańskie Dziecko szczęścia
        Ocena: 0

        Do kogo zagadujesz?
        Kiedy ostatni raz byłeś na wizycie u psychiatry?
        Dobotnie twój mózg lasuje się pod kopułą 🤣

  2. Ocena: 21

    Ten rząd to tragedia dla Polski i Polaków

  3. Dziś Orlen podniósł znowu ceny za baryłkę wiec za parę dni paliwo znowu po 8.9 🤣🤣🤣

    • Ocena: 9

      A ta rządowa cena to w mieście, na wsi , czy na autostradzie.
      Swoją drogą tak jest w Luxemburgu cena na wszystkich stacjach taka sama.

    • Ocena: -8

      zobacz sobie że cena ropy na rynkach światowych wciąż rośnie i przestań się dziwić

      • A ty weź pod uwagę to że kontrakty na dostawy nie są podpisywane z dnia na dzień i to paliwo co teraz jeździsz na nim nie jest zakupione w cenie co teraz masz na giełdzie

        • Ocena: 3

          i co z tego? Kupujesz towar za 30 zł, sprzedajesz za 50, a nagle musisz kupić za 70, skąd weźmiesz kasę na różnicę do pokrycia? Zawczasu przygotowujesz się sprzedając drożej i odkładając na zakup po droższej cenie. Naprawdę, podstawy ekonomii w tym kraju to powinien być przedmiot obowiązkowy…

          • oni tego nie rozumieją,żyją według ekonomii politycznej PiS co prezes każe musi być

  4. Ocena: 16

    Propaganda pełną gębą dla zakutych łbów. Podnieśli o 3 paliwo które było zakupione wcześniej żeby teraz obniżyć o 1,20:) Ile państwo zarobiło?

    • Ocena: -7

      Państwo straciło 1,20 PLN na każdym litrze.

    • Ocena: -8

      Gdybyś znał podstawy zakupu paliw i nie był zakutym to wiedział byś że cena finalna jest zależna od ceny aktualnej za jaką rafineria może zakupić surowiec do wyrobu paliw.

      • brawo ja Tak benzynę zakupioną za 60 dol za ropę sprzedają w cenie ropa 100 dol. Za PiS dolar 4,40 ropa 124 dol za baryłkę i najdroższy diesel 7,20. teraz ropa 100 za baryłkę, dolar 3,70 a diesel 9 zł. Tusk okrada nas na potęgę. Przez miesiąc zdarli z nas 3 mld zł.

      • Ocena: 1

        naprawdę, porównaj sobie geniuszu jak było w 22 roku. Cena baryłki była wyższa prawie 140 i dolar był wyższy a pomimo tego ceny były o wiele niższe niż obecnie:)

      • Ocena: -9

        nie oczekuj od kretynów wiedzy ekonomicznej, dla nich nie ma znaczenia że ropa na rynku światowym podrożała dwukrotnie, stacje mają obowiązek utrzymać cenę bo Janusz tak chce…

        • Ale gdybym to ja kupił kiedyś paliwo taniej i odsprzedał „paździochowi” drożej to „paździoch” poleciałbym w trymiga ze skargą „żem” spekulant.

          • Ocena: -6

            jeśli cena by nie rosła a ty podwyższasz cenę bo „kiedyś będzie drożej” to wtedy masz spekulację. W momencie gdy towar który kupujesz ci już drożeje to logiczne że podwyższysz cenę

        • paździoch POtrzaskany trolu nie jest tak jak twój mały rozumek pojmuje, że ropa prosto ze statku idzie do twego baku. Tu trzeba miesiąc na przetworzenie jej. Czyli ropę za 60 dol za baryłkę Tusk złodziej sprzedaje jak za 120 dol za baryłkę. Okradają ciebie non stop a Ty jak baran gapisz się z durnym uśmieszkiem i cieszysz się, że jesteś tak głupi i nie umiesz liczyć.

  5. Ehh jak toniesz kupujemy ropę z zagranicy przetwarzamy ją i oczyszczamy i powstają najpierw smary i oleje następnie mamy czystego diesla a po kolejnych czyszczeniach mamy benzynę to tak w skrócie jak to jest, ze ON jest droższy ok podatki na niego nałożone, ale czy są o tyle wysokie ze ON musi być tyle droższy od benzyny która w skrócie z niego powstaje. Czy nie jest tak, ze transport stoi na ON i dlatego fajnie na nim zarobić. Jak nie było kryzysu paliwowego jaki jest obecnie różnica między benzyną a ON nie była tak znacząca jak obecnie.

  6. To już teraz tankowanie na Orlenie nie jest obciachem i powodem do wiecznego wstydu? Ale się w tej Polsce pozmieniało.

  7. Ocena: 9

    Podnieść o 3zł, żeby potem opuścić 1,2zł, żeby głupi lud się cieszył tosz to normlanie black friday!

  8. Czy ceny paliw naprawdę spadają? Na pierwszy rzut oka – tak. Rząd komunikuje „obniżki”, stacje pokazują niższe ceny brutto, a kierowcy mają odczuć ulgę.
    Problem w tym, że, jak wskazują sami przewoźnicy, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
    W branżowych grupach w mediach społecznościowych zawrzało po najnowszych zmianach. Jeden z kierowców wylicza wprost: jeszcze dziś olej napędowy kosztował
    8,79 zł brutto (przy 23% VAT), co daje 7,15 zł netto. Po zmianie stawki VAT cena spada do 7,60 zł brutto (8% VAT), czyli… 7,04 zł netto.
    Realna różnica? Zaledwie 11 groszy na litrze.
    Trudno mówić tu o jakiejkolwiek przełomowej obniżce. Dla przeciętnego kierowcy osobowego auta to symboliczna zmiana. Dla branży transportowej, która operuje
    na tysiącach litrów miesięcznie, to wciąż kropla w morzu kosztów, które w ostatnich latach eksplodowały.

    • Ocena: -8

      branża transportowa może przestawić się na normalne zarobki albo zmienić pracę skoro jest tak źle i pójśc pracować gdzie indziej – budowa, market, produkcja

  9. śliwka w barszczu
    Ocena: 6

    idioci a lpg to co woda

  10. Ocena: 5

    Do tych wszystkich ekonomistów komentujących.
    Jak to możliwe że np. 06.2022 cena baryłki kosztowała ok. 560zl a ON- 7.50zl.Obecnie baryłka kosztuje ok.420zl a ON-????.
    Dalej wierzcie że rząd was nie puka

Dodaj komentarz