06/06/2026
690 680 960

Pacjent okradł pacjenta. To wszystko na szpitalnym oddziale

W miejscowym szpitalu w Hrubieszowie, na tym samym oddziale, na sąsiednich łóżkach, leżało dwóch pacjentów. Jak się okazało 26-latek ukradł w nocy z szafki 85-latka ponad 800 złotych, a następnie o poranku nie informując personelu medycznego oddalił się ze szpitala.

Wczoraj w miejscowym szpitalu doszło do niecodziennego zdarzenia. Na jednym z oddziałów leżało dwóch pacjentów: 26-letni mężczyzna z Hrubieszowa oraz 85-letni pacjent z gminy Werbkowice. Starszy z panów, przed zaśnięciem, schował swoje rzeczy, w tym pieniądze w kwocie 870 złotych, do szafki przy łóżku.

Rano, kiedy 85-latek obudził się, stwierdził, że jego pieniądze zniknęły, a jego sąsiad łóżkowy „ulotnił się”. Natychmiast poinformował personel medyczny, który pełnił dyżur, a ci niezwłocznie powiadomili o wszystkim policjantów.

Funkcjonariusze szybko ustalili, że 26-letni pacjent jest odpowiedzialny za kradzież. Mężczyzna samowolnie opuścił szpital, nie informując o tym personelu medycznego. Policjanci zatrzymali go na jednej z hrubieszowskich ulic. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do kradzieży, zwracając uwagę, że wydal część pieniędzy — 70 złotych — na alkohol, zwracając jednocześnie 800 złotych właścicielowi.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty kradzieży, za co grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Pieniądze zostały zwrócone 85-latkowi, który z pewnością odetchnął z ulgą po odzyskaniu swoich oszczędności. To zdarzenie pokazuje, jak ważne jest zachowanie ostrożności nawet w miejscach, które powinny być bezpieczne, jak szpitale.

6 komentarzy

  1. Publiczna służba zdrowia. Ciekawe po co starszemu panu taka samu pod ręką? Na telewizor?

    • Bo dziadek był mądrzejszy niż ty.
      Gdyby to było 799 złotych, to by złodziejowi pogrozili paluszkiem co najwyżej (bo do 800 złotych jest wykroczenie) i dali mandat (założywszy, że chciałoby się im przyjąć zgłoszenie).
      Ale, że było 870 to już kodeks karny, a nie kodeks wykroczeń.

    • Dziadek Józek ze "slamsowa" w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin).
      Ocena: 0

      W tym przypadku chodzi o bank knoty, ale widywałem „panie” w różnym wieku, leżące odłogiem w szpitalnych łóżkach, a obwieszone złotem, jakby były straganem jubilerskim. Po jaki „cha” zabierają do szpitala złoto ?

  2. Ocena: 0

    To zdarzenie pokazuje, jak ważne jest zachowanie ostrożności nawet w miejscach, które powinny być bezpieczne, jak szpitale.

    • Przecież w szpitalach kradną „od zawsze”.
      Członek rodziny leżał w ubiegłym roku na kardiologii w szpitalu MSWiA przy Grenadierów i ktoś mu szafkę przetrzepał jak był w łazience.
      W szpitalu do niedawna milicyjnym, gdzie z połowa pacjentów to byli mundurowi!

  3. Geniusz zbrodni.