Otwarcie ul. Zelwerowicza później niż zapowiadano. Winna sygnalizacja obok kościoła
20:39 27-11-2014 | Autor: redakcja
Chociaż nawierzchnia jest już ułożona a przy nowo powstałej dwupasmówce pozostały tylko kosmetyczne prace ziemne oraz posprzątanie placu budowy, to jednak zapowiadanego na koniec listopada zakończenia inwestycji z pewnością nie będzie. Jest już pewne, że oddanie do ruchu ulicy Zelwerowicza w Lublinie opóźni się przynajmniej o blisko dwa tygodnie. Wszystkiemu winna jest nowa sygnalizacja świetlna na przejściu dla pieszych naprzeciwko kościoła św. Andrzeja Boboli. W projekcie jej nie było, potrzeba jej wybudowania pojawiła się dopiero później. Dlatego wykonawca musiał wykonać dodatkowe prace, a to spowodowało przesunięcie terminu otwarcia ulicy.
Jednak pomimo opóźnienia, droga została wykonana i tak rok przed terminem jaki miał wykonawca na zrealizowanie tej inwestycji. Nowa trasa połączy ulicę połączy ulicę Poligonową z Koncertową i dalej z Choiny. Odcinek od ul. Poligonowej do ul. Koncertowej liczy 950 m, a od ul. Koncertowej do ul. Choiny 650 m.. Zapewni to dużo lepszą komunikację w tym rejonie miasta, zwłaszcza po wybudowaniu kolejnego dojazdu do obwodnicy Lublina, który powstaje wzdłuż ulicy Poligonowej. Nowa ulica będzie miała łącznie 1,7 km długości, w jej ciągu powstał m.in. 43-metrowy wiadukt nad wąwozem.
Cała trasa jest dwujezdniowa, w każdym kierunku kierowcy będą mieli do dyspozycji po dwa pasy ruchu. Po obu stronach powstał chodnik oraz ścieżka rowerowa a na części jej przebiegu ustawione zostały ekrany akustyczne.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2014-11-27 20:26:25
Dwa tygodnie opóźnienia! – oby stosownej rangi „dobrodziej” miał wolny termin na pokropek, bo nawet nie dopuszczam myśli, że by mogło się bez niego odbyć otwarcie tak ważnej inwestycji.
Już niemal po wyborach więc nie ma po co się spieszyć. Wstęgi poprzecinano teraz można spokojnie kończyć
sygnalizacja winna? raczej ten kto projektował i puścił gniota
Bo już po wyborach, Żuk dalej grzeje gniazdo, więc spokojnie, robota nie zając…
oj tam, każde wytłumaczenie jest dobre 😀
Ludzie ogarnijcie się przecież i tak droga jest gotowa na rok przed terminem co jest ewenementem więc 2 tygodnie w te czy w te to pikuś
Fajnie, że jest rok przed terminem, ale w tym miejscu powinna być kładka
Jeśli światła mają uratować kilku kierowców przed rozjechaniem „świętych krów”, to warto zacisnąć zęby i poczekać jeszcze te dwa tygodnie.
Co tam jedno przejście, zróbta 10 przejść ze światłami!! Co 50 metrów a co. No bo ulice są przecież dla pieszych a nie dla samochodów.
Eee, tam, marne dwa tygodnie… jak dla bezpieczeństwa kierowców, przed rozjechaniem indyjskich świętych…
WARTO POCZEKAĆ