04/06/2026
690 680 960

Oszustwo przy sprzedaży silnika samochodowego. Mieszkanka powiatu tomaszowskiego straciła 55 tysięcy złotych

53-letnia mieszkanka powiatu tomaszowskiego straciła około 55 tysięcy złotych po tym, jak padła ofiarą oszustwa podczas internetowej sprzedaży silnika samochodowego. Sprawa została zgłoszona policji.

Do zdarzenia doszło w powiecie tomaszowskim. W miniony piątek, 16 stycznia, 53-letnia kobieta zgłosiła się do policji, informując, że została oszukana podczas transakcji internetowej. Jak wynika z jej relacji, mąż kobiety wystawił na jednym z popularnych portali sprzedażowych ogłoszenie dotyczące sprzedaży silnika samochodowego. Początkowo nic nie wskazywało na to, że transakcja może zakończyć się utratą oszczędności.

Po pewnym czasie od opublikowania ogłoszenia z małżeństwem skontaktowała się osoba, która za pośrednictwem komunikatora internetowego zadeklarowała chęć zakupu oferowanego silnika. Rzekomy kupiec poinformował, że zapłaci za towar oraz samodzielnie zorganizuje odbiór przesyłki przez firmę kurierską. W toku dalszej korespondencji kobieta została poproszona o podanie adresu e-mail, na który – jak twierdził rozmówca – miały zostać przesłane szczegóły płatności.

Na wskazany adres e-mail 53-latka otrzymała wiadomość zawierającą link. Z treści wynikało, że kliknięcie w niego jest niezbędne, aby kupujący mógł przelać środki na konto sprzedających. Po wejściu w link kobieta została przekierowana na stronę do złudzenia przypominającą panel logowania do bankowości internetowej. Tam poproszono ją o podanie danych niezbędnych do „weryfikacji” transakcji.

Na tym jednak działania oszustów się nie zakończyły. Po chwili z kobietą skontaktował się telefonicznie mężczyzna, który przedstawił się jako „operator” obsługujący transakcję. W trakcie rozmowy instruował pokrzywdzoną, jakie czynności ma wykonać, przekonując, że są one konieczne do sfinalizowania sprzedaży. Zgodnie z jego poleceniami kobieta zainstalowała na swoim telefonie wskazane aplikacje, które – jak się później okazało – umożliwiły przestępcom dostęp do jej konta bankowego.

Po wykonaniu wszystkich poleceń kontakt z rzekomym operatorem nagle się urwał. Wtedy kobieta zaczęła podejrzewać, że mogła paść ofiarą oszustwa. Zaniepokojona zalogowała się do bankowości internetowej na innym urządzeniu. Wówczas zauważyła, że z jej rachunku zniknęły środki w wysokości około 55 000 złotych. Sprawa została niezwłocznie zgłoszona na policję.

Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas zawierania transakcji w Internecie. Przestępcy coraz częściej podszywają się pod kupujących lub pośredników płatności, przesyłając fałszywe linki prowadzące do stron imitujących bankowość elektroniczną. Wprowadzenie danych logowania w takich formularzach umożliwia oszustom przejęcie kontroli nad kontem bankowym ofiary.

Policja przypomina, aby nigdy nie klikać w podejrzane linki otrzymywane drogą mailową lub przez komunikatory, zwłaszcza jeśli wymagają one podania danych do logowania w bankowości internetowej lub instalowania dodatkowych aplikacji. Osoby trzecie, które wejdą w posiadanie takich danych, mogą nie tylko wypłacić zgromadzone środki, ale również zaciągnąć zobowiązania finansowe na dane ofiary.

W przypadku podejrzenia oszustwa lub utraty środków z konta bankowego należy niezwłocznie skontaktować się ze swoim bankiem w celu zablokowania dostępu do rachunku oraz karty płatniczej, a następnie jak najszybciej zgłosić zdarzenie policji. Szybka reakcja może ograniczyć dalsze straty finansowe.

9 komentarzy

  1. Ocena: 7

    Głupich nieprędko zabraknie..

  2. skoro omo nie potrafi wskazać jaki to portal to co tam robi za biurkiem . pewnie wielkie nic xD

  3. Znowu sprzedaż jakiegoś badziewka i link do płatności🤣🤣🤣🤣🤣

  4. „Barany są po to by je strzyc.”

  5. Kiedy powinna zaświecić się jej tzw. „czerwona żarówka”:
    – wyniesienie korespondencji w sprawie zakupu do komunikatora
    – link w wiadomości lub mailu
    – konieczność instalacji dodatkowych aplikacji
    – kontakt telefoniczny doradcy, operatora, itp.

    Ciekawe czy czytała treść SMSów jakie dostawała ze swojego banku czy tylko odczytywała kody autoryzacyjne nie sprawdzając czego dotyczą.

  6. Ocena: -1

    Widzisz i nie grzmisz? Ło panie.

  7. Ocena: -8

    55 tysięcy – to chyba jakiś większy silnik 🤣

Dodaj komentarz