Oszustwo „na znajomego” w Zamościu. Mieszkanka straciła prawie 2000 zł po podaniu kodów BLIK
12:56 16-07-2025 | Autor: redakcja
Policjanci z Zamościa przyjęli zgłoszenie od 43-letniej kobiety, która została oszukana przez nieznanych sprawców podszywających się pod jej znajomą w mediach społecznościowych. Schemat działania przestępców był typowy dla tzw. oszustwa „na znajomego z Facebooka”. Przestępcy przejęli konto społecznościowe koleżanki kobiety, a następnie – wykorzystując komunikator Messenger – wysłali do niej wiadomości z prośbą o pomoc finansową w formie kodu BLIK.
Pierwsza wiadomość, którą otrzymała 43-latka, dotyczyła rzekomej konieczności opłacenia zakupów internetowych. Fałszywa koleżanka tłumaczyła, że wyczerpała dzienny limit transakcji i potrzebuje wsparcia. Zaufana relacja oraz przekonujący ton wiadomości sprawiły, że kobieta bez większych podejrzeń wygenerowała kod BLIK i podała go oszustom, a następnie zatwierdziła transakcję na kwotę 990 złotych.
Gdy kontakt za pośrednictwem Messengera się przedłużał, a osoba po drugiej stronie nie odbierała połączeń, kobieta zaczęła nabierać wątpliwości. Mimo to, gdy została poproszona o kolejny kod, raz jeszcze uległa manipulacji i zatwierdziła kolejną płatność – również na kwotę 990 złotych.
Dopiero wiadomość o treści „to był wirus” wzbudziła większy niepokój u pokrzywdzonej. Wówczas spróbowała skontaktować się ze swoją znajomą za pomocą telefonu. Podczas rozmowy okazało się, że kobieta faktycznie padła ofiarą ataku hakerskiego – ktoś przejął jej konto społecznościowe i wysyłał do znajomych prośby o przesłanie kodów BLIK. 43-latka niezwłocznie poinformowała bank oraz policję o zdarzeniu.
Policjanci przypominają, że w podobnych przypadkach cyberprzestępcy uzyskują dostęp do kont w mediach społecznościowych, przejmują tożsamość ich właścicieli i rozsyłają do znajomych wiadomości z prośbą o pilną pomoc finansową. Oszuści najczęściej argumentują to brakiem środków na koncie lub koniecznością szybkiej zapłaty za usługę. Po otrzymaniu kodu BLIK wypłacają pieniądze z bankomatu, często w ciągu kilku minut.
Funkcjonariusze apelują o zachowanie ostrożności i każdorazową weryfikację próśb o przekazanie pieniędzy – nawet jeśli pochodzą one od osób, które znamy. W razie wątpliwości warto zadzwonić i upewnić się, czy to rzeczywiście nasz znajomy prosi o pomoc.
Blik to jest jakaś jedna wielka pomyłka. Ludzie dają się oszukać a w kolejce do kasy w sklepie płacą dłużej niż seniorzy gotówką.
Gdyby BLIK-a nie było, tego typu oszustwa w ogóle nie byłyby możliwe. W ogóle oszuści powinni twórcom BLIK-a pomnik postawić albo chociaż jakąś nagrodę ufundować. BLIK jest wyłącznie polskim wynalazkiem, reszta świata tego nie ma i jakoś sobie radzi, a oszuści mają trudniej.
BLIK został wręcz skrojony pod oszustów. Dzięki niemu nie muszą słupów szukać, lewych kont zakładać, pieniędzy wysłanych BLIK-iem nie da się zablokować, a ich odbiorca jest całkowicie anonimowy. Szukanie oszusta, który okrada ludzi w ten sposób to szukanie wiatru w polu.
Pustej babie nie przyszło do głowy poprostu zadzwonić do koleżanki, debilizm wysokości Himalajów. No cóż elyta z zamoscia
a nie mogła się spytać czy na pewno używa swojego konta skoro limitòw nie może zmienić xD
Ej a mi też oplaci?