Oszustwo na kryptowaluty. 57-latek z Lublina stracił ponad 70 tysięcy złotych
13:56 28-08-2025 | Autor: redakcja
Policjanci z Lublina otrzymali zgłoszenie od 57-letniego mieszkańca miasta, który został oszukany przez osoby podające się za doradców inwestycyjnych. Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że za namową poznanego w Internecie konsultanta zdecydował się na inwestycję w kryptowaluty. Propozycja wydawała się atrakcyjna, ponieważ obiecywała szybki zysk bez większego zaangażowania ze strony inwestora.
Jak ustalono, oszust przedstawił się jako doradca finansowy i zaproponował prowadzenie inwestycji w imieniu mieszkańca Lublina. Zadaniem pokrzywdzonego miało być jedynie zainstalowanie specjalnego oprogramowania na komputerze. 57-latek zgodził się i pobrał aplikację umożliwiającą tzw. „zdalny pulpit”. Dzięki temu sprawcy uzyskali pełen dostęp do jego bankowości internetowej.
Oszust wykorzystał przejętą kontrolę nad komputerem do wypłacenia oszczędności mężczyzny oraz zaciągnięcia kredytu w jego imieniu. Łączne straty wyniosły ponad 70 tysięcy złotych.
Policja ostrzega przed podobnymi sytuacjami i przypomina, aby zachować szczególną ostrożność przy wszelkich propozycjach inwestycji składanych w internecie.
– Zanim zdecydujemy się na lokowanie pieniędzy w nieznane przedsięwzięcia, należy sprawdzić zasady działania takich platform oraz ich wiarygodność – wskazują funkcjonariusze.
Służby apelują, by nigdy nie instalować programów umożliwiających zdalne sterowanie komputerem na prośbę nieznanych osób. To właśnie dzięki temu narzędziu sprawcy przejęli dostęp do rachunku bankowego mieszkańca Lublina.
– Nie należy ulegać presji i działaniu pod wpływem chwili. Każda obietnica szybkiego i wysokiego zysku powinna wzbudzić czujność – dodają policjanci.
Eksperci przypominają, że w przypadku podejrzenia oszustwa należy niezwłocznie skontaktować się z bankiem w celu zablokowania środków oraz powiadomić Policję. Tylko szybka reakcja może ograniczyć straty i ułatwić śledczym namierzenie sprawców.
Kolejny inwestor obłowił się na kryptowalutach🤣🤣🤣🤣🤣
A czy przypadkiem naciągacz nie miał ukraińskiego akcentu?
Nie zadaje tego pytania z awersji do naszego wschodniego sąsiada, ty;ko z doswiadczenia. Sam nierz odbierałem telefony od naciagaczy mówiacych niby po polsku, ale jakos tak z ukraińskim akcentyem.
A na samo hasło AnyDesk lub reamViewer powinna się zapalić czerwona lampka.