Oszuści nie odpuszczają. Przed marketem budowlanym oferowali sprzęt „za darmo”
11:07 30-06-2020 | Autor: redakcja
W ostatnich dniach na parkingu jednego z marketów budowlanych w Lublinie pojawili się mężczyźni, którzy oferowali „za darmo” klientom sklepu sprzęt w postaci agregatu prądotwórczego i zestawu kluczy. Jak nas zaalarmowali czytelnicy, oszuści podjechali autem na warszawskich numerach rejestracyjnych. Podawali się za obywateli Włoch i zaczepiali wychodzące z marketu osoby.
Mężczyźni tłumaczyli,że wracają z pokazu maszyn, jednak nie opłaca im się zabierać sprzętu z powrotem do Włoch, gdyż ze względu na jego ciężar, za bilet zapłacą więcej, niż jest on wart. Dlatego też oddadzą go za darmo, jedynie należy zwrócić im 23 proc. podatku VAT, który musieli zapłacić wwożąc sprzęt do Polski.
-Jeden z mężczyzn zapewniał, że jest menadżerem, pokazywał mi swoja wizytówkę i bilety lotnicze. Do tego zaczął wyliczać, ile będzie go kosztował transport tego sprzętu. Następnie pokazał, że cały sprzęt jest wart 15 tys. złotych, więc mogę go mieć za 3,5 tys. zł, gdyż tyle wynosi podatek, który musieli zapłacić – mówi jeden z naszych czytelników, którego usiłowano oszukać.
Okazało się, że prawdziwa wartość owego agregatu oraz kluczy wynosi kilkaset złotych, co więcej agregat jest chińską podróbką znanej marki. Jak ustaliliśmy, rzekomym przedsiębiorcom z Włoch tym razem nie udało się nikogo oszukać. Jednak mogą mogą próbować szukać swoich ofiar w innych miejscach. Dlatego warto zachować ostrożność korzystając z tego typu ofert.
(fot. policja/zdjęcie ilustracyjne)
Przedsiębiorca z Włoch może być nosicielem COVID-19 i może okraść i zarazić.
To cygany, miałem z nimi do czynienia.
Toż to prawdziwy Włoch z południa i dlatego tski ciemny
Ja tez naciołem sie agregat kupilem wstyd cygany ogłoszenia puszczaja na olx z cena np 6tys a wart jest 800zl gonić gonić
Gadanie z czarniawymi może kosztować, lepiej u nich powróżyć.
w takim przypadku proponuje sprzedawcy przebić opony i zadzwonić na psy 😉
coraz ciężej jest sprzedać porządną chińską maszynę lub urządzenie
Pewnie z ciemną cerą na twarzy??
Pika stila made in gitane de la Roumanie?
Słuchajcie. W marcu tego roku pod Obi w Warszawie zaparkowałem auto. Podjechał do mnie ciemny opel Insygnia tak okolo 2014rok. Czarny albo bardzo ciemny granat. Nie pamiętam. Ale byla analogiczna sytuacja. Gosc byl Polakiem. Ewidentnie. Sytuacja jak w artykule powyżej. Że Włosi, że wracają z targów ze sprzętem. Objezdzili caly parking i nikt się nie naciagnał. Aczkolwiek kogoś kiedyś napewno złapią.
Tak zwany „śniady akwizytor” Polecam BFF Bożenka.
Proboszcz z Zakrzówka coś wie na ten temat ;d. Robił interes życia z tymi panami.
Nie odbierał czasami telefonu i po włosku odpowiadał rozmówcy?