Ośmiu funkcjonariuszy ukaranych po próbie ucieczki z aresztu w Lublinie. Śledztwo nadal trwa
21:49 20-06-2026 | Autor: redakcja
Ośmiu funkcjonariuszy Służby Więziennej zostało ukaranych dyscyplinarnie po ubiegłorocznej próbie ucieczki z Aresztu Śledczego w Lublinie. Śledczy nadal sprawdzają, czy część z nich może ponieść również odpowiedzialność karną. To jednak nie koniec sprawy, ponieważ prokuratura prowadziła także dwa dodatkowe postępowania związane ze zdarzeniem.
Do próby ucieczki doszło 24 października ubiegłego roku. Dwóch tymczasowo aresztowanych mężczyzn przepiłowało kraty w oknie celi, wydostało się na dach budynku, a następnie przedostało się na teren jednostki. Zostali zatrzymani dopiero w pobliżu ogrodzenia aresztu.
Po ujawnieniu sprawy kontrolerzy Służby Więziennej i śledczy sprawdzali, w jaki sposób osadzeni zdobyli brzeszczot, dlaczego nie wykryto przygotowań do ucieczki oraz czy funkcjonariusze dopuścili się zaniedbań. Postępowania dyscyplinarne już się zakończyły.
Jak wynika z ustaleń Radia ZET, czterech funkcjonariuszy ukarano naganami. Dwie osoby otrzymały ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby, jedna usłyszała ostrzeżenie o niepełnej przydatności na zajmowanym stanowisku, a jeden z funkcjonariuszy został przeniesiony na niższe stanowisko służbowe. W jednym przypadku odstąpiono od wymierzenia kary.
Po zdarzeniu przeprowadzono także rozmowy instruktażowe z funkcjonariuszami, a przypadek z Lublina omawiano podczas odpraw kierownictwa jednostek penitencjarnych w regionie oraz szkoleń dla funkcjonariuszy. Wprowadzono również dodatkowe zabezpieczenia i zaostrzono procedury kontroli.
Osadzeni, którzy próbowali uciec, trafili do specjalnego systemu nadzoru. Oznacza to, że w każdej jednostce penitencjarnej, do której trafią, będą objęci szczególną kontrolą. Od czasu październikowego zdarzenia nie odnotowano podobnych prób ucieczki.
Dziennikarze Radia ZET ustalili również, że sprawą zajęła się także prokuratura. Główny wątek dotyczący samowolnego oddalenia się osadzonych zakończył się skierowaniem aktu oskarżenia. Jeden z mężczyzn dobrowolnie poddał się karze roku pozbawienia wolności, natomiast proces drugiego nadal trwa.
Śledczy wyłączyli również dwa dodatkowe postępowania. Jedno dotyczyło dostarczenia osadzonym brzeszczotu, jednak zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy. Drugie nadal jest prowadzone i dotyczy ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Jak dotąd nikomu nie przedstawiono zarzutów, a śledztwo pozostaje w toku.
A jaka spotkała ich odpowiedzialność finansowa?