04/06/2026
690 680 960

Oskarżona o jazdę po pijanemu Beata Kozidrak nie pojawiła się w sądzie. Miała inne obowiązki

Proces Beaty Kozidrak, która przed sądem odpowiada za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu, został odroczony do maja. Wokalistka nie przyszła bowiem na rozprawę.

W środę przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Mokotowa miał się odbyć proces Beaty Kozidrak. Pochodząca z Lublina piosenkarka została oskarżona o kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Wokalistka nie pojawiła się jednak na sali sądowej, a jej obrońca wyjaśnił, iż przybycie uniemożliwiły jej „inne czynności zawodowe”.

Sąd postanowił odroczyć posiedzenie do 4 maja. Jednocześnie Beata Kozidrak ma 10 dni na dostarczenie do sądu usprawiedliwienia swojej absencji. Jeżeli tego nie uczyni, lub też okaże się ono niewystarczające, artystkę czekają konsekwencje finansowe.

Przypomnijmy, Beata Kozidrak została zatrzymana 1 września ub. roku na jednej z ulic stolicy, kiedy to poruszając się swoim BMW nie była w stanie utrzymać prostego toru jazdy. Badanie alkomatem wykazało, że wokalistka miała 2 promile alkoholu w organizmie. Jak wyjaśniała, dzień wcześniej była na spotkaniu, w trakcie którego spożywała wino.

Beata Pietras, gdyż to jest właściwe nazwisko wokalistki, została oskarżona o kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z art. 178a p. 1 kodeksu karnego, jest to zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Sąd był jednak dla niej łaskawy, gdyż skazał ją na karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności. W tym czasie miała też wykonywać nieodpłatne prace na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Oczywiście do tego dochodzi obligatoryjny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez okres pięciu lat oraz nawiązka w kwocie 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Apelację od wyroku złożyła prokuratura, zdaniem której kara jest bowiem rażąco niewspółmierna do okoliczności popełnienia czynu. Mowa tu o zagrożeniu dla innych uczestników ruchu drogowego, jakie stworzyła swoim zachowaniem piosenkarka. To samo uczynił obrońca wokalistki. W tym przypadku domaga się on obniżenia wyroku.

Beata Kozidrak wyraziła zgodę na publikację swojego imienia i nazwiska.

(fot. UM Lublin)

51 komentarzy

  1. Może trzeba panią K. osadzić w areszcie tymczasowym i trochę odciążyć? Bidulka nawet nie ma czasu na konsekwencje…

  2. Pier…olone WOLNE SĄDY WYP….ALAC

  3. Celebryci robią co chcą ćpają gwałca bez konsekwencji.

  4. Ocena: 0

    To ta baba jeszcze nie siedzi?

    • Ocena: 0

      Niekiedy nawet spowodowanie pod wpływem alkoholu wypadku ze skutkiem śmiertelnym kończy się karą w zawieszeniu. A ty za samą jazdą w stanie nietrzeźwości być osobę niekaraną wsadzał do więzienia. Po wsiach to co drugi ma po kilka wyroków za jazdę po pijaku i dalej jeżdżą.

      • :)) :)) :)) Zaręczam Ci Franiu, ze jak Tobie przyjdzie niestawić się w sądzie bo zatrzymają Cię „inne czynności zawodowe” to Cię w mig doprowadzimy :))

  5. Ocena: 0

    AHAHAHAHAHAHAHA. Przecież to norma tych pseudo celebrytów. Doprowadzić i pocisnąć z grubej rury….

  6. Mama Stiflera

  7. Ocena: 0

    Dlaczego na zdjęciu jest mama Stiflera?

  8. Ja mam immunitet i możecie mi do
    Ocena: 0

    Każdemu może się zdarzyć …sędziemu , prokuratorowi ,posłowi jak też np.tobie mnie czy pani Beacie .Z tym że w przypadku tych trzech pierwszych chroni ich taki '”twór,” który nazywa się immunitet i obecnie służy im tylko i wyłącznie do wymigiwania się od odpowiedzialności za mandaty i inne wykroczenia drogowe .Natomiast całej reszcie plebsu można doj….ac z grubej rury za byle co .Tak było jest i bedzie

  9. Pocisnąć grubą rurę chciałeś chyba powiedzieć!! Słuszna racja!!

  10. I tak lubię Beatę… nie ma wody na pustyni….