Olchowiec: Kierowca rovera, który wjechał w dom miał niemal 2 promile
10:14 31-10-2016 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu w miejscowości Olchowiec w powiecie Biłgorajskim. Policjanci otrzymali informację, że w jeden z domów mieszkalnych wjechał tam pojazd osobowy.
– Przybyły na miejsce patrol potwierdził ten fakt. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, kierujący 42-latek z gminy Obsza jadąc samochodem marki Rover z niewiadomych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i uderzył w ogrodzenie posesji, a następnie w dom – relacjonuje zdarzenie st.sierż. Joanna Klimek z biłgorajskiej Policji.
Razem z kierowcą podróżował 43-letni pasażer. Badanie alkomatem wykazało, że obaj panowie byli nietrzeźwi. W wydychanym powietrzu mieli po niespełna 2 promile alkoholu. Mężczyźni trafili do biłgorajskiego szpitala.
– Policja wyjaśnia wszelkie okoliczności tego zdarzenia. Teraz 42-letni kierowca za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym odpowie przed sądem – dodaje st.sierż. Joanna Klimek.
2016-10-31 10:07:01
(fot. Policja Biłgoraj)

A jednak moczymorda a nie zasłabł
zasną może
A myślałem że to jakiś starszy pan który zasłabł za kółkiem , no niestety to nastpny pijak .
Ale urwał.
Mają ścieżki rowerowe, a i tak pchają się na jezdnie.
Pewnie kartony leżały na drodze i chciał je ominąć. To takie popularne tłumaczenie. Swoją drogą dobrze że w dom wjechał a nie w inny samochód kierowany przez Bogu ducha winnego kierowcę.Prawko dożywotnio zabrać i tyle w temacie.
Szkoda że nie w drzewo
Zamurowali jedno okno to zrobił im drugie.
Na zdjęciu widać podmurówkę w jedną cegłę, chyba… Normalnie by raczej ściany tak nie rozwalił.
wyglada na suterenę albo jakis niski parter
Jakby jechał przepisową pięćdziesiątką, to nawet tych 100 metrów sadu by nie przeleciał, ale jak sie miało 150 na cyferblacie…
miałem racje-napity alkoholik !!!
Współczuje właścicielowi tego domu, z tego co widać na zdjęciu to dom solidnie oberwał, uderzenie naruszyło strop , a i druga ściana też ucierpiała. Wszystko musieli popodpierać. Ciekawe, kiedy rzeczoznawcza wyceni szkodę, bo do tego czasu nikt przecież nie będzie nic z tym robił. To może potrwać, a przy obecnych temperaturach na zewnątrz dom się może szybko wychłodzić.
Krzysztof, w takich przypadkach rzeczoznawcy działają dość sprawnie.
To nie jest typowe zalanie mieszkania przez sąsiada z wyższego piętra, to poważne uszkodzenie nośnych elementów konstrukcyjnych domu, a takie sytuacje są traktowane priorytetowo przez nadzór budowlany- w tym przypadku powiatowy 😉