08/06/2026
690 680 960

Okuninka: Wpadli do wody po wywróceniu żaglówki. Uratowali ich policjanci

Gdyby nie szybka reakcja policjantów z posterunku wodnego nad Jeziorem Biały mogło wczoraj dojść do tragedii. Po wywróceniu się żaglówki dwie osoby znalazły się w wodzie. Funkcjonariusze sierż. szt. Mariusz Musialik oraz st. sierż. Łukasz Pecyna wspólnie z ratownikiem WOPR Erykiem Rojkiem natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu na Jeziorze Białym w Okunince. Funkcjonariusze patrolując jezioro usłyszeli wołanie o pomoc. Na wysokości ok. 250 metrów od brzegu zauważyli wywróconą żaglówkę oraz chłopaka i dziewczynę w wodzie trzymających się łódki.

Oboje nie mieli na sobie kamizelek. Mundurowi niezwłocznie przystąpili do akcji ratunkowej. Przy pomocy bosaka przyciągnęli parę do swojej łodzi. 19-latka i 20-latek dzięki szybkiej reakcji policjantów nie ucierpieli w zdarzeniu.

Z kolei w sobotę policjanci interweniowali ok. 200 m od brzegu gdzie zauważyli kobietę, która w widoczny sposób traciła siły i nie dawała rady pływać. Okazało się, że 26-latka z Lublina postanowiła wyskoczyć z rowerku wodnego i dopłynąć do brzegu. Niestety przeliczyła swoje siły. Kobieta była po alkoholu. Dzięki policjantom i ratownikowi nie doszło do tragedii.

2015-06-15 11:16:03
(fot. Policja Włodawa)

7 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Eee, uratowaaali…
    Jakby nie uratowali, byłoby więcej sensacji

  2. Ja też dziś wypełniałem swoje obowiązki zawodowe, tak jak oni swoje.

  3. Ocena: 0

    Eee, nawet gaci sobie nie zamoczyli.
    Kamizelka dla takich kozaków, tak jak kask rowerowy, to siara i obciach. Szczególnie jeśli nabyło się jedynie umiejętność pływania „siekierą”.

  4. Po zbadaniu alkomatem, powinni byli odstawić tą 26-latkę z powrotem w to samo miejsce. Selekcja naturalna zrobiła by swoje. Prawdopodobieństwo ( jeśli ma uprawnienia ) jazdy samochodem pod wpływem jest bardzo duże. Przeznaczenia nie oszuka-następnym razem może skończyć się nie wesoło.

  5. podobno jest zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych ale nad białym to nie obowiązuje chlają na potęgę wszędzie tylko nie w barach i nikt nie zwraca uwagi czy to miejsce ma jakieś szczególne ulgi nie można posiedzieć z dzieckiem na plaży bo gówniarstwo bluzga i szczy do wody no bo gdzie jak się nie chce iść pod krzaczek albo wracać do domku