Określany jest jako jeden z najdziwniejszych owadów. Wiele osób widząc jego zwinność sądzi, że to koliber (wideo )
14:33 31-08-2024 | Autor: redakcja
W piątkowy wieczór, tuż przy granicy Lublina, udało nam się nagrać Fruczaka Gołąbka. Wiele osób, kiedy zauważy go po raz pierwszy, potrafi podejrzewać, że ma do czynienia z kolibrem. Tymczasem jest to owad, choć trzeba przyznać, że z tymi ptakami ma sporo wspólnego. W Polsce jest on jednym z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych motyli.
Tak jak kolibry pojawia się tak, gdzie występuje wystarczającą ilość kwiatów. Najczęściej są to łąki i polany, ale spotkać go można także w bogatych w kwitnące rośliny ogrodach. Żywi się nektarem kwiatów, który to spija za pomocą dość długiej, rozwijanej ssawki. Ze względu na swój ciężar, nie siada na kwiatku, jak inne zapylacze, lecz właśnie jak koliber wisi w powietrzu.
Fruczak Gołąbek potrafi bardzo szybko poruszać skrzydłami, do 85 uderzeń na sekundę, co pozwala mu na precyzyjne manewrowanie i utrzymywanie się w miejscu podczas pobierania nektaru. Odgrywa on również bardzo ważną rolę w ekosystemie, jako zapylacz wielu gatunków roślin, w tym roślin ogrodowych i dzikich kwiatów. Jego obecność świadczy o bioróżnorodności i zdrowiu ekosystemów, w których występuje.
W locie owady te osiągają prędkość nawet do 65 km/h. Co je wyróżnia to fakt, iż tak jak niektóre ptaki odlatują z Polski na południe Europy na zimowiska. Wracają wiosną i wówczas można je obserwować przełomie maja i czerwca. Od sierpnia obserwować można kolejne pokolenie tych motyli, gdyż aktywne stają się ich młode.
Jak wskazują naukowcy, kolibrowy sposób życia, jego niezwykła zwinność oraz piękne ubarwienie czynią go jednym z najbardziej fascynujących owadów w naszej faunie. Obserwacja Fruczaka Gołąbka w naturze to niezapomniane przeżycie, które pozwala dostrzec piękno i różnorodność świata owadów.
Codziennie je widuję na moich kwiatach🥰 Okolice Raszyńskiej.
widzialem latal w nocy po surfinii
Właśnie najwięcej przy surfiniach.
Tempie to dziadostwo bo podbiera pszczolą miud a samo w sobie porzyteczne nie jest
Ale wiesz co to są zapylacze?
Oj wie, wie. Zapylają ją aż furczy.
Jezzzzuuu… jaka prymitywna zaściankowa szkodliwa umysłową nędza… szkoda, że ciebie za wczasu nikt nie wytępił i nie wylał z wiadra do ścieku.
wypowiedź
Proszę raczej tępić swój brak wiedzy, robi pani takie byki że oczy bolą od patrzenia. Wstyd.
Od trzech lat widuje go przy moich kwiatach okolice Garbowa
Szkodnik jak tfusk.
Oj wyje pisior,wyje,a nie widzi jakie brudy wychodzą po rządach jego ruskopolaków
Regularnie odwiedzają mi balkon i to po kilka na raz 😉 piękne ćmy 🙂
Do redakcji: nie „furczak” gołąbek, tylko „fruczak” gołąbek. Pozdro.
Sądzę, że to koliber.
Koliber 44
Na nagraniach pokazany jest Zawisak Powojowiec, nie Fruczak Gołąbek.
To prawda .
Dokładnie! Fruczak jest mniejszy
Ćma jak ćma, tylko dzienna.