04/06/2026
690 680 960

Ogólnopolska akcja „Prędkość” na Lubelszczyźnie – trwają policyjne kontrole

Na drogach Lubelszczyzny trwają ogólnopolskie działania „Prędkość”. Policjanci sprawdzają przestrzeganie ograniczeń prędkości i reagują na niebezpieczne zachowania kierowców.

W czwartek na terenie województwa lubelskiego prowadzone są ogólnopolskie działania pod nazwą „Prędkość”. Akcja ma na celu kontrolę stosowania się kierujących do przepisów ruchu drogowego oraz obowiązujących ograniczeń prędkości. Patrole policji można spotkać na wielu ciągach komunikacyjnych w regionie – zarówno na drogach krajowych, jak i lokalnych.

Funkcjonariusze prowadzą kontrole zarówno w sposób statyczny, jak i dynamiczny, korzystając z mierników prędkości i wideorejestratorów. Szczególną uwagę mundurowi zwracają na miejsca, w których najczęściej dochodzi do wypadków spowodowanych nadmierną prędkością. W działaniach biorą udział także policjanci z zespołu „Speed”, których zadaniem jest przeciwdziałanie agresywnym zachowaniom na drodze.

Przekraczanie dozwolonej prędkości jest jednym z głównych czynników generujących ofiary śmiertelne w wypadkach drogowych. Statystyki za pierwsze trzy kwartały tego roku pokazują, że na lubelskich drogach doszło do 634 wypadków, w których zginęło 66 osób, a 685 zostało rannych. Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu było przyczyną 135 wypadków, co stanowi 23,2% ogółu zdarzeń, w których zginęło 26 osób, a 142 zostały ranne.

Policja apeluje o rozsądek i przestrzeganie ograniczeń prędkości. Brawura i ryzykowne zachowania na drodze mogą prowadzić do tragedii. Kierowcy powinni pamiętać, że prędkość należy dostosować nie tylko do obowiązujących znaków, ale przede wszystkim do aktualnych warunków drogowych.

13 komentarzy

  1. czyli mierzonko wszystkiego na około statywem ręcznym xD

    • Ocena: 1

      wszystko z ręki i na oko. Kto tam czyta instrukcje obsługi. Ładują wszystkich w balona a oni łykają jak pelikany. Każdy sąd to unieważni. Dziwić się ze milicja ma taki szacunek jak ma, jak to bez pojęcia ludzie.

  2. Ocena: 5

    Jeżeli akcja ma przynieść skutetek powinna w pierwszej kolejności odbyć się w Lublinie a potem w kolejnych miastach z podziałem na regiony. Do akcji powinni być wtedy ściągani policjanci z całego regionu. Kontrole powinny byc masowe i praktycznie na każdym kroku.
    W ramach akcji:
    – głowny core, mierzenie prędkości
    – kontrole na drogach osiedlowych zwłaszcza przy przedszkolach i szkołach tam gdzie jest ograniczenie do 30
    – sprawdzanie czy kierowcy przepuszczają pieszych
    – czy jadą innym na zderzaku
    – czy przed tymi wymienionymi wyżej placówkami edykacyjnymi, nie zastawiają pdp i nie jadą chodnikiem

    I tak. Policja powinna siedzieć w krzakach, walić srogie mandaty. Polować na tych w lepszych autach oraz wszystkich rażąco łamiących przepisy. Bez medialnego rozgłosu. Masowe niespodziewane kontrole a nie, że wyjedzie jeden patrol na cały Lublin i nagle wielka akcja.

    Bez takich rozwiązań to nikt się nie będzie bał policji i dalej będziemy mieli pełno agresywnych narwańców na drogach. innnego działającego sposobu nie ma. Tzn jest ale nikt nie jest tym zainteresowany by to wprowadzić.

  3. Ocena: 2

    Trudno maja milicjanci dzisiaj, bo to ukryc sie nie ma gdzie – lisci na krzakach brak, a i zimno…

  4. Zajmują się drobnostkami, a dzieci nadal parami na jednej hulajnodze jeżdżą.

  5. Dobre. Policja apeluje o przestrzeganie przepisów. Może trzeba było na księdza iść, a nie na policjanta.
    Ale jeżeli policjanci na wykroczenia nie reagują, to nic innego poza apelami im nie pozostaje. Dzisiaj jeszcze kilka godzin pozorowania pracy i jeden dzień do emerytury bliżej.

  6. Sugeruję oprócz prędkości kontrolować stan techniczny.
    Sugestia dotyczy wszelkiej maści 20-30-sto letnich 0000, szajswagenów i burakowozów.

    • Mój 20 letni szajswagen jest i tak lepszy niż twój 10 letni burakowóz . Nie stan techniczny pojazdów jest problemem na polskich drogach . Ten jest z roku na rok coraz lepszy i nie odbiegamy pod tym względem od wielu innych krajów europejskich . Problemem jest polskie buractwo i idiotyzm . A to można zaleczyć tylko karami które muszą być maksymalnie surowe . Mandaty nie są niskie ale dla niektórych nie robią wrażenia . Czyli są za niskie .

  7. Ocena: 0

    Morzecie mnie cmoknonć bo i tak mam zabrane prawo jazdy, auta nie mam na siebie ani zameldowania w Polsce, ostatnia recydywa 4000 i kolejny zakaz na 4 lata lata mi bardziej niż BMW na parkingu lidla

Dodaj komentarz