04/06/2026
690 680 960

Oddali swoje ciała nauce, aby szkolić przyszłych lekarzy. W Lublinie pożegnano Donatorów

Ich decyzja zapada w ciszy, często bez wiedzy opinii publicznej, a jej skutki odczuwają tysiące przyszłych pacjentów. Donatorzy – osoby, które po śmierci przekazują swoje ciała nauce – stają się fundamentem nowoczesnej medycyny. To dzięki nim młodzi lekarze uczą się ratować życie, a naukowcy przesuwają granice tego, co możliwe.

W piątek, 10 kwietnia, na Cmentarzu Komunalnym przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie odbyła się uroczystość pogrzebowa Donatorów ciał. Osoby te jeszcze za życia podjęły decyzję, aby przekazać po śmierci swoje ciało na rzecz nauki. Dzięki temu świadomemu i szlachetnemu darowi przysłużyły się dydaktyce i nauce, wspierając kształcenie przyszłych pokoleń lekarzy.

Jak zaznaczają przedstawiciele Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, dar ten ma wyjątkowy wymiar. Dzięki Donatorom studenci medycyny mogą poznawać anatomię człowieka w sposób najbardziej rzetelny i najbliższy prawdzie medycznej. Żadna książka, model ani technologia nie są w stanie zastąpić wiedzy i doświadczenia płynącego z nauki opartej na rzeczywistym ludzkim ciele.

– To jest niezwykły akt dobroci wielkiego serca dla studentów, dla przyszłych lekarzy, dla lekarzy będących w trakcie specjalizacji. Zawsze można uczyć się z książek czy najnowszych aplikacji, nawet anatomicznych 3D. Jednak nigdy nie zastąpi to kontaktu z prawdziwym ciałem człowieka. I taki właśnie kontakt mają nasi studenci już od pierwszego roku. To nie tylko nauka anatomii, lecz również nauka szacunku do ciała, do drugiej osoby i przede wszystkim ogromny dar, który otrzymujemy od naszych Donatorów – mówił prof. dr hab. Jacek Baj z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Łącznie pożegnano dziś 23 Donatorów: w kaplicy cmentarnej – 15 w ceremonii katolickiej oraz w sali pożegnań – 8 w ceremonii świeckiej. W uroczystości wzięli udział członkowie ich rodzin oraz społeczność akademicka. Decyzja o przekazaniu ciała nauce bywa podyktowana różnymi względami. Dla wielu osób to forma „ostatniego daru” – możliwość pomocy innym nawet po śmierci. Inni kierują się przekonaniami naukowymi, chęcią wspierania postępu medycyny lub osobistymi doświadczeniami związanymi z chorobą.

Uczelnie medyczne traktują ciała Donatorów z najwyższym szacunkiem. Obowiązują ścisłe procedury etyczne, a studenci są uczeni nie tylko anatomii, ale także odpowiedniego podejścia i godności wobec zmarłych. Ciała przekazane nauce wykorzystywane są m.in. podczas zajęć z anatomii dla studentów medycyny, w szkoleniach chirurgicznych, a także w badaniach nad nowymi metodami leczenia i operacji.

Mimo ogromnego znaczenia donacji ciała temat ten wciąż pozostaje mało obecny w debacie publicznej. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że taka możliwość istnieje lub nie wie, jak wygląda procedura. Tymczasem, aby zostać Donatorem, należy zgłosić się do notariusza i wypełnić akt świadomej donacji.

fot. nadesłane

fot. nadesłane

7 komentarzy

  1. Ciekawe czy wszyscy z nich zgodzili się dobrowolnie na taki udział w dziele nauki? W zasadzie to sami lekarze mogliby oddawać swoje szczątki na rzecz badań w końcu oni powinni zrozumieć potrzebę rozwoju medycyny.

    • Zgadzam się. Byłoby to podziękowanie dla społeczeństwa za dostatnie życie w zawodzie lekarza i pielęgniarki

  2. Szacunek i podziękowanie.

  3. Ocena: 6

    Czy ciało takiej osoby po wykorzystaniu w celach naukowych nie może być oddane rodzinie, aby ta z szacunkiem mogła je pochować w rodzinnym grobie? To zapewne trwa, ale rodziny żyją. Nie w jakimś anonimowym, wspólnym? Tylko pytam. Szacun dla takich ludzi.

  4. Ocena: 0

    Czy notariusza trzeba opłacić?

  5. Ocena: -12

    dlaczego szamani są na pierwszym miejscu?

    • Ocena: 8

      Bo to akuratnie pewnie zdjęcia z ceremoni katolickiej. Gbybyś potrafił czytać ze zrozumieniem, to z zaskoczeniem odkryłbyś że też była ceremonia świecka. Nie powinno Cie interesowac co kto sobie życzy po śmierci. Nie chcesz szamana? Twój wybór. Ktoś inny chce? Jego sprawa. Proste, prawda?

Dodaj komentarz