Od wczoraj czekali na wylot do Londynu. „Nikt nie wie co się dzieje, stewardessa chodzi i płacze”
19:58 03-12-2023 | Autor: redakcja
fot. PLL/zdjęcie ilustracyjne
19:58 03-12-2023 | Autor: redakcja
W Radomiu nie mają takich problemów :]
Nie ma takiego miasta jak Londyn
Dzien drugi, pasazerowie po przygodach w samolocie, i komunikat kapitana Brajanera: przykra niesspodzianka, samolot (po nocy spedzonej na plycie, w grudniu, przy opadach) trzeba ODLODZIC i ODSNIEZYC.
No zodyn sie nie spodziewal, a najmniej „kapitan fak” z firmy Brajaner.
W wielu krajach loty były odwołane ze względu na śnieżycę np.Holandia i nikt temu się nie dziwi. A płakała? No kupę snobów mieć na pokładzie którym nic łopatą do łba nie można nakłaść to się nie dziwię.
W Lublinie nie bylo odwolanych lotow, poza jednym niedojda z kabiny – inni piloci umieli i wyladowac i wystartowac.
Ale czemu ta stewka płakała? Motloch na pokładzie dał jej w kość?
LUZ i tyle.
Po co tam lecieć?
Fruwać wam się zachciało ?
A dobrze wam tak !
Tacy pasażerowie, którzy nie umieją powiązać faktów pogodowych z przekładanym odlotem…dokąd to zmierza….
taki pilot ktory nie ogarnia ze po pozostawieniu samolotu na noc na plycie przy padajacym sniegu nalezaloby go odlodzic i odsniezyc… dokad to zmierza.. mam nadzieje ze zwolni se z Brajanaira i zacznie sie poruszac na rakietowych wrotkach.
To tak jak pomylę proszki to latam i latam