Od poniedziałku drożeją bilety komunikacji miejskiej w Lublinie. Nie wszyscy jednak zapłacą więcej
20:53 15-02-2026 | Autor: redakcja
Wprowadzenie nowego cennika jest decyzją radnych Rady Miasta, którzy pod koniec listopada ub. roku przychylili się do wniosku Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Chodziło o zmianę „opłat za usługi przewozowe osób środkami lokalnego transportu zbiorowego”. Zaproponowano wówczas, aby ceny biletów wzrosły średnio o ok. 10 proc. Za zagłosowało 17 radnych, a przeciw było 13.
Od 16 lutego bilet jednoprzejazdowy obowiązujący w obu strefach ma kosztować 5 zł normalny i 2,50 zł ulgowy. Bilet 15-minutowy 3,40 zł, 40-minutowy 4,60 zł a 90 – minutowy 5,20 zł. Bilet okresowy na wszystkie linie 30-dniowy to będzie koszt 142 zł dla strefy 1, 86 zł w strefie 2 i 208 zł za ważny w obu strefach. Ulgowe będą o połowę tańsze.
Ceny biletów dla posiadaczy Lubelskiej Karty Miejskiej mają pozostać na dotychczas poziomie. Jednak dotyczy to tylko biletów okresowych. Mowa tu o mieszkańcach Lublina, którzy rozliczają podatek dochodowy od osób fizycznych w US właściwym dla Gminy Lublin. Bez zmian mają pozostać także ceny biletów turystycznych oraz rodzinnych.
Zmianie ulegną także kwoty opłat dodatkowych. Obecnie za jazdę bez biletu trzeba zapłacić 230 zł, od jutra będzie to 20 zł więcej. Jeżeli gapowicz zdecyduje się uiścić karę w ciągu 7 dni, będzie to 175 zł, a od razu u kontrolera 150 zł.
Urzędnicy motywują podwyżkę tym, iż od ponad trzech lat ceny biletów w Lublinie były niezmienne, zaś w innych miastach, zarówno tych większych jak Łódź czy Poznań, jak i tych porównywalnej do Lublina wielkości np. Szczecin, Białystok czy Gdańsk, a także mniejszych ośrodkach np. Częstochowa, Rzeszów, Toruń, Olsztyn czy Kielce, zdecydowano się na ich podwyższenie. Do tego ostatnia podwyżka, jaka miała miejsce w lipcu 2022r., była oparta tylko o aktualny wówczas wskaźnik inflacji i również wynosiła ok 10 proc.
Kolejnym faktem jest to, że z roku na rok znacząco rosną koszty utrzymania komunikacji miejskiej. Wskazano tu m.in. na płacę minimalną, która od lipca 2022 r. podnoszona była już 5 razy, łącznie o kwotę 1650 zł. W tym samym czasie skumulowana inflacja wzrosła o około 40 proc. zaś koszt wozokilometra w przypadku autobusów jest wyższy o 21,39 proc., a dla trolejbusów o 31,63 proc.
żuk z fularą wstydu nie mają. Chcą aby za tak śmieszną psudo komunikację jeszcze płacić? Tu nie ma za co!!
Czyli Lublinianie są bogatsi od Warszawiaków :)Główne ceny biletów normalnych (Strefa 1 – Warszawa):
Bilet 20-minutowy: 3,40 zł (ważny na przejazdy do 20 min).
Bilet 75-minutowy: 4,40 zł (przesiadkowy, ważny na 1 lub 2 strefy).
Bilet 90-minutowy: 7,00 zł (przesiadkowy, ważny na 1 lub 2 strefy).
Bilet dobowy (24h): 15,00 zł (1 strefa) lub 26,00 zł (1+2 strefa).
Bilet weekendowy: 24,00 zł (1 strefa, ważny od piątku 19:00 do poniedziałku 8:00).
Ceny wzrosną wraz z jakością pełnionych usług? 🙃
Tak, od jutra znów cięcia, bo ferie.
Zamiast zachęcić do korzystania z komunikacji zbiorowej poprzez obniżki (lub jak niektóre miasta- bezpłatnie, przynajmniej część komunikacji) to te tuzy intelektu fundują ludziom podwyżki. Nooo, teraz to na pewno zachęci naród do korzystania lub przesiadki z własnych aut do komunikacji miejskiej. Już widzę jak w mieście korki zmniejszają się. Ręce opadają.
w chelmie wszyscy jada za darmo
Nie za darmo a bezpłatnie.
Wąchając przy tym smród żuli mieszkających zimą w autobusach (taki bonus w ramach darmowości przejazdu).
Dotychczas ulgowy na wszystkie strefy 30 dyniowy kosztował około 50 zł. Według tego co jest napisane w artykule po podwyżce będzie kosztować 100 zł..
Chyba ich pogięło! Najdroższe bilety miejskie w Polsce
Ja wam prezydenta nie wybierałem…?
Dziadostwo w mieście inspiracji i zaorane mpk.
motykow wam autonomiczne metro zbuduje
Szkoda ze biletomaty o tym nie wiedzą i dają bilet w starej cenie
Nie wymagaj za dużo od ludzi podległych fularze i żukowi. Niestety, ten drugi kończy w żałosnym stylu… a tak fajnie się zapowiadało po pruszkowskim, a to ta sama liga. Acz nie wiem czy za pruszkowskiego nie było mniej dziur na Zana.