Od ponad dwóch lat nie może się rozpocząć budowa ekspresówki. Brakuje kluczowych dokumentów
19:56 13-09-2025 | Autor: redakcja
Od kilku lat kierowcy korzystają z drogi ekspresowej S19 z Lublina w kierunku Rzeszowa. Ile korzyści przyniosła ta trasa, raczej nikomu nie trzeba wyjaśniać. Jednak należy pamiętać, że jest to dopiero połowa z zaplanowanego przebiegu tej ekspresówki w naszym regionie. Łącznie będzie 190 km trasy.
Jak wyjaśnia Łukasz Minkiewicz z lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w realizacji jest sześć odcinków S19 od węzła Lublin Rudnik do granicy województw lubelskiego i mazowieckiego o łącznej długości ok. 100 km. Budowane są trzy z nich: Lublin – Lubartów, obwodnicy Kocka i Woli Skromowskiej oraz od Międzyrzeca Podlaskiego do granicy województwa.
I tu zaczyna się problem. W ostatnich dniach otrzymaliśmy sygnały od kierowców, że procedura wydawania zezwoleń na realizację inwestycji drogowej trwa niezwykle długo. Mowa tu nie o miesiącach, lecz o latach. W przypadku odcinka od Radzynia Podlaskiego do Międzyrzeca Podlaskiego jest to już dwa lata i trzy miesiące. Jeżeli chodzi o pozostałe, także minęły już dwa lata.
– Wszyscy chyba pamiętają, jak długo kierowcy czekali na rozpoczęcie budowy kluczowej trasy między Lublinem a Lubartowem. Wykonawca otrzymał ZRiD aż po roku i siedmiu miesiącach. Jednak jest to niewiele patrząc na to, co dzieje się z pozostałymi odcinkami S17. Tu już dawno przekroczono dwa lata – wyjaśnia nam pan Michał.
Rzeczywiście Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wskazuje, że w przypadku odcinków Międzyrzec Podlaski – Radzyń Podlaski, Radzyń Podlaski – Kock oraz Kock – Lubartów, trwa oczekiwanie na wydanie ZRID-u. Wnioski zostały złożone jeszcze w 2023 roku, a dokładnie w maju, lipcu i we wrześniu. Postanowiliśmy sprawdzić, co jest powodem tak długotrwałej procedury ich wydawania.
Marcin Bubicz z Urzędu Wojewódzkiego wskazuje, iż w przypadku każdego z tych trzech odcinków wojewoda lubelski wydał postanowienie o nałożeniu obowiązku poprawy dokumentacji geodezyjnej. Jeżeli chodzi o fragment Międzyrzec Podlaski – Radzyń Podlaski miało to miejsce w dniu 10 kwietnia 2025 r., Kock – Lubartów – 7 lipca 2025 r. a dla odcinka Radzyń Podlaski – Kock w dniu 19 sierpnia 2025.
Obecnie we wszystkich tych postępowaniach wojewoda oczekuje na aktualizację dokumentacji podziałowej przez inwestora. Po uzupełnieniu niezwłocznie mają zostać podjęte dalsze kroki w celu wydania decyzji. Kiedy to nastąpi, na razie nikt nie jest w stanie określić.
Wojewoda lubelski po 2 latach od momentu złożenia wniosków o wydanie ZRID, wydał postanowienie o nałożeniu obowiązku poprawy dokumentacji geodezyjnej. Nasuwa się pytanie dlaczego zrobił to tak szybko, niemal błyskawicznie? Przecież mógł poczekać jeszcze min. rok, czy dwa, albo od razu z pięć lat.
A gdy poprawią tę dokumentację, znów można przyczepić się do czegoś innego, ale nie od razu, tak min. po 2 latach. Brawo my!
Taka biurokracja tylko w Polsce😡🤬
No właśnie, ręce opadają! Nieudolne urzędasy.
we Francji czy Niemczech jest gorzej
W Polsce Tuska.
W Polsce Jarka tak samo było.
Tu nie ma żadnej różnicy.
Pomyłka. Odpowiedzialni za te decyzje to pisiory wybrani w wyborach samorządowych. Tak samo jest koło Rzeszowa gdzie trzeba poprawiać bo myśleli że tanim koszem, 3 pasów spełnią warunki trasy ekspresowej.
Panie Bubicz, a co wojewoda robił przez dwa lata, od 2023 do 2015, patrzył w sufit?
S17 zaplątało się w S19.
A kolejkę na Kasprowy wybudowali w 9 miesięcy, przed wojną.
w tzw polsce to normalne
Powiem krótko: Bo to projekt PiS-u, droga im. Lecha Kaczyńskiego
Projekt PiSu. Gdzie byli przez 8 lat?
To jest żenujące zeby państwo de facto samo sobie nie potrafiło wydać zezwolenia.
takie zapieprz, że nie ma czasu taczki załadować
Składacie na pis a gdzie jest ko czemu przed pisem nie budowali dróg tylko pieniądze rozkradli tak samo jest i teraz na nic nie ma pieniedzy