Od lat walczą o przywrócenie fontanny będącej symbolem osiedla. Będą protestować przeciwko decyzjom administracji
18:11 28-04-2024 | Autor: redakcja
W poniedziałek o godzinie 11.00 przy ulicy Pana Tadeusza w Lublinie odbędzie się spotkanie mieszkańców dotyczące realizowanych od wielu lat działań związanych z przywróceniem w to miejsce fontanny. Powstała ona w 1966 roku między blokami nr 10 i 12 oraz przez szereg lat stanowiła atrakcję dla mieszkańców. Niestety później niecka została zasypana ziemią i nasadzono tam roślinność.
To jednak nie był koniec. Jak wskazują mieszkańcy, w ostatnim latach obserwują postępującą degradację infrastruktury osiedlowej. Zlikwidowane zostały wszystkie place zabaw oraz zadbane niegdyś skwery z ławkami. Nie dano im nic w zamian, żadnych nowych urządzeń czy chociażby ogrodzonych placów zabaw na trawie czy też nowych skwerów z ławkami, jak ma to miejsce na innych osiedlach.
W związku z tym wystąpili z inicjatywą rewitalizacji jednego ze skwerów, aby utworzyć tam miejsce do wypoczynku. Jak zaznaczają, teren ten ma dla nich duże znaczenie, dlatego też wnioskowali o odnowienie fontanny oraz posadzenia w niej roślinności wodnej. Do tego dochodzi nasadzenie w pobliżu nowych drzew i krzewów, ustawienie ławek i zmodernizowanie placu zabaw, aby dzieci miały gdzie spędzać aktywnie czas.
Inicjator akcji, pan Jacek Grykałowski, wielokrotnie kontaktował się w tej sprawie z administracją osiedla im. Adama Mickiewicza, wysyłano też petycje z podpisami setek mieszkańców, jednak nie przyniosło to żadnego rezultatu. Tymczasem z roku na rok degradacja fontanny postępuje i może niebawem doprowadzić do nieodwracalnego zniszczenia symbolu tej okolicy.
W związku z tym mieszkańcy postanowili zaprotestować przeciwko decyzjom administracji osiedla, która nie podejmuje żadnych działań związanych z tym miejscem. Jak zaznacza Jacek Grykałowski, do tego dochodzi marnowanie pieniędzy mieszkańców na zbędne nasadzenia w fontannie, mające na celu zaniechanie jej remontu w przyszłości. Wszyscy mają nadzieję, że wola mieszkańców oraz ich upór doprowadzą w końcu do polepszenia warunków bytowych.
Marnowanie pieniędzy to dopiero będzie. To odtworzenie fontanny a potem jej utrzymanie . Przecież to wszystko przełoży się na koszty utrzymania nieruchomosci i opłaty czynszowe. Szanowni Panie lata sześćdziesiąte , siedemdziesiąte minęły bezpowrotnie . Teraz za wszystko trzeba płacić. Mając w perspektywie podwyżki opłat za energie elektryczną , wodę , gaz i inne składniki czynszu należy się zastanowić czy akurat teraz fontanna jest tematem najważniejszym .
A czy wytłumaczył ktoś tym ludziom ile kosztuje utrzymanie wody? Wydaje mi się że oni nie mają o tym zielonego pojęcia. Trzeba by było ludziom przedstawić symulację o ile wzrosną ich czynsze po otwarciu takiej fontanny, nawet bez uwzględnienia kosztów remontów i napraw. Myślę że nawet ci najgorliwsi przestaliby protestować.
Akurat na tym osiedlu czynsz regularnie rośnie więc może by coś w końcu zrobić dla mieszkańców.Pamietam ta fontannę,była jeszcze w późnych latach 90.Mam nadzieję że wróci,było jeszcze kilka podobnych gdzie też są teraz nasadzenia.Nie wiem dlaczego administracja zdecydowała się je zlikwidować
Akurat po przeliczeniu na mieszkanie to koszt będzie znikomy. Piszesz komentarz jakby koszty były rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Akurat po przeliczeniu na mieszkanie to koszt będzie znikomy. Takie fontanny na osiedlach funkcjonowały jeszcze w latach 90-tych, kiedy była bieda i bezrobocie.
Na tym osiedlu były swego czasu trzy fontanny-sadzawki. Została jedna, najmniejsza w centralnej części osiedla. Pozostałe dawno już zasypano „dla bezpieczeństwa”. Nie dziwię się, że mieszkańcy chcą je odzyskać bo zawsze były dla dzieciaków atrakcją. Sam swego czasu łapałem tam traszki 🙂 Na osiedlu obok (Piastowskie) jest taka w dobrym stanie, co sezon napełniana i utrzymywana w dobrej kondycji, od lat cieszy oczy mieszkańców. Dobre miejsce na odpoczynek i chwilę na ławeczce. Korzystają i emeryci, i mamy z dziećmi. I bez obaw – kąpieli zażywają tam czasem jedynie podpici studenci.
Niech im przywrócą tę fontannę. Może dzięki temu mniej dzieci będzie się taplać w tej na placu litewskim
Żadnych fontann tam musi być parking bo nie ma gdzie parkować.
O fontannę trzeba dbać podobnie jak o plac zabaw. Jeżeli zasieje się trawę to niczego z nią nie trzeba robić, nawet kosić. Stąd te odmowne decyzje administracji
Fontanna jest w centrum. Nie wiem po co marnować pieniądze na jakieś inne fontanny. Autobusy na pana Tadeusza dochodzą więc sobie pan Adam możesz spokojnie przyjechać do centrum i mieć fontannę. Nie wiem po co zawracać głowy administracji osiedla oni i tak mają swoje sprawy
Pewnie , sztajnesy będą mięli gdzie się wykąpać 😉
na lsm czynsze sa z kosmosu az dziwne ze mieszkancy spoldzielni nie protestuja i prezesa na taczkach nie wywioza za 30m 500zl co miesiec plus oplaty prad gaz
OK, ale utrzymanie na koszt tego osiedla a nie całej LSM!!
Wejście na plac tylko dla tubylców?
Płacą czynsze, podatki, więc w czym problem. Zrobić symulację kosztów budowy i utrzymania. Jak będzie ok, to wszyscy będą zadowoleni. Druga sprawa, że nie samym pieniądzem życie się toczy. Standard życia też ma znaczenie.
Na Dziesiątej też została zrobiona „rewitalizacja” placu zabaw i w efekcie połowa placu zniknęła. Od takich decyzji są radni, a o nich słyszymy tylko przed wyborami.