05/06/2026
690 680 960

Obywatel Zimbabwe skazany za zaatakowanie swojej partnerki. Kobieta uciekając wyskoczyła z okna bloku

Prokurator oskarżył 28-latka o usiłowanie zabójstwa swojej partnerki. Sędzia zmienił jednak kwalifikację czynu dokonanie uszczerbku na ciele. Mężczyzna trafi za kratki na cztery lata.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces obywatela Zimbabwe, oskarżonego o usiłowanie zabójstwa swojej partnerki, również pochodzącej z tego kraju. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce 11 listopada 2022 r. przy ul. Narutowicza w Lublinie. Jak wynika z dokumentacji śledczych, wszystko zaczęło się, kiedy 28-latek wrócił do domu i zastał ją z innym mężczyzną. Wtedy rzucił się na niego z pięściami.

Kobieta widząc co się dzieje, zaczęła odciągać swojego partnera. Dzięki temu jej znajomemu udało się uciec. Wówczas zdenerwowany 28-latek całą złość skierował na kobietę. Zarzucając jej zdradę, zaczął uderzać ją pięściami po twarzy i całym ciele. Chwycił również stojącą nieopodal szklaną butelkę i rozbił ją na głowie partnerki.

Przerażona kobieta postanowiła ratować się ucieczką. Udało jej się nawet wybiec na korytarz, jednak po chwili mężczyzna ją dogonił i siłą wciągnął z powrotem do mieszkania. Zamknął drzwi na klucz, po czym chowając go do kieszeni znów zaatakował partnerkę. Tym razem ugodził ją widelcem.

Kiedy obywatelka Zimbabwe dostrzegła w ręce zdenerwowanego partnera nóż, zaczęła obawiać się o swoje życie. Zwłaszcza, że 28-latek idąc w jej kierunku oznajmił, co zamierza za chwilę uczynić. Wówczas kobieta dobiegła do okna i wyskoczyła na zewnątrz spadając z drugiego piętra na ziemię.

Po chwili na miejscu byli już ratownicy medyczni oraz policjanci. W wyniku upadku kobieta doznała obrażeń ciała w tym wieloodłamkowego złamania kości miednicy z przemieszczeniem i została przetransportowana do szpitala. Natomiast funkcjonariusze zatrzymali agresora. Niebawem wyszło też na jaw, że to nie pierwszy raz, kiedy mężczyzna pobił swoją partnerkę. Blisko dwa tygodnie wcześniej uderzył ją otwartą dłonią w twarz.

W trakcie śledztwa obywatel Zimbabwe nie przyznał się ani do pobicia, jak też do usiłowania zabójstwa kobiety. Zapewniał, że jego partnerka wyskoczyła przez okno dlatego, że zakomunikował jej, iż od niej odchodzi. Jeżeli zaś chodzi o obrażenia kobiety, tłumaczył je tym, iż upadła na podłogę raniąc się szklaną butelką. Co więcej, to ona miała go zaatakować „bliżej nieokreślonym przedmiotem”.

Prokurator oskarżył 28-latka o naruszenie nietykalności cielesnej kobiety, naruszenie czynności narządu jej ciała a także usiłowanie zabójstwa. Groziła mu za to kara dożywotniego pozbawienia wolności. Jednak sędzia ogłosił, że usiłowanie zabójstwa nie wchodzi tu w grę i zmienił kwalifikację czynu na usiłowanie dokonania uszczerbku na ciele.

Obywatel Zimbabwe został uznany za winnego i skazany na karę czterech lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzi nawiązka na rzecz pokrzywdzonej w kwocie 10 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.

34 komentarze

  1. I za takiego palanta polski podatnik będzie płacił, niech jedzie do swojej chaty z gówna, dramat.

  2. Zęby jak Spongebob.

  3. Jakby ktoś nie wiedział. Spongebob Kanciastoporty.

  4. Pewnie mądry jak Patryk.
    Jakby ktoś nie wiedział, to Patryk Rozgwiazda.

  5. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 0

    Gach też Zimbabwe, bo z artykułu nie wynika?

  6. Ocena: 0

    No chcieliście mieć globalną wioskę to macie. Wzbogacacze kulturowi. Zanim przeczytałem myślałem że to jakaś rodzima wielbicielka orzechów w czekoladzie. Hehe

  7. Myślała że jest w afrykańskiej chacie i wyskoczy prosto na sawannę🤪

  8. Pewnie inżynierowi obiadu nie zrobiła

  9. W swojej wiosce pewnie poprzedniczke zjadł, a do nas wjechał z czystą kartą.

  10. Cieszę się, że będę go utrzymywał.