Obywatel Zimbabwe, który zaatakował mieszkańca Lublina, zostanie wydalony z Polski. Wszczęto procedurę
16:14 08-06-2026 | Autor: redakcja
Sprawa obywatela Zimbabwe, który tydzień temu w jednym z lokali przy lubelskim deptaku zaatakował mieszkańca miasta, odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Zdarzenie szybko stało się tematem ogólnokrajowej debaty, przyciągając uwagę mediów, komentatorów oraz polityków. Dyskusja szybko przeniosła się również do mediów społecznościowych, gdzie sprawa wywołała tysiące komentarzy i stała się jednym z najczęściej poruszanych tematów.
Dziś napadnięty mężczyzna zapewniał, że wcześniej nie spodziewał się, iż może go spotkać coś takiego. Owszem, jak wyjaśniał, słyszał o podobnych przypadkach, lecz wydawało mu się, że takie rzeczy dzieją się jedynie w krajach Europy Zachodniej. Przypomniał, że został uderzony półlitrowym kuflem do piwa w tył głowy, w wyniku czego doznał poważnego urazu i trafił do szpitala. Wiadomo już, że na szczęście nie doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego, co podejrzewano na początku.
Agresora po awanturze zatrzymali pracownicy ochrony, a następnie przekazali go przybyłym na miejsce policjantom. Czterdziestojednoletni obywatel Zimbabwe znajdował się pod wpływem alkoholu – miał ponad 1,5 promila – dlatego w pierwszej kolejności trafił do izby wytrzeźwień. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany, a policjanci przedstawili mu zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Za ten czyn grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Wywołało to kolejne oburzenie. Wiele osób, w tym część polityków, podkreślało, że jest to rażąco łagodna kwalifikacja prawna czynu. Sprawę poruszył m.in. wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, który skierował pismo do Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie, żądając wyjaśnień.
Nam udało się ustalić, jak wyglądał przebieg przeprowadzonych w tej sprawie czynności. Jak wyjaśnia podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, kiedy obywatel Zimbabwe dochodził do siebie w izbie wytrzeźwień, funkcjonariusze udali się do szpitala, do którego trafił poszkodowany mężczyzna. Tam uzyskali konsultację medyczną, której celem było ustalenie zakresu obrażeń, jakich doznał mieszkaniec Lublina.
Następnie powołano biegłego sądowego z zakresu medycyny, któremu przekazano dokumentację. Wydał on opinię, zgodnie z którą obrażenia pokrzywdzonego nie zagrażają jego zdrowiu ani życiu, natomiast naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia określił jako trwające nie dłużej niż siedem dni. Tym samym, zgodnie z terminologią prawno-medyczną, zaklasyfikował zdarzenie jako lekki uszczerbek na zdrowiu.
– Podstawą do przedstawienia zarzutów są zawsze akta sprawy i zgromadzony materiał dowodowy. W tym przypadku, zgodnie z opinią biegłego, obywatel Zimbabwe usłyszał właśnie taki zarzut – dodaje podinsp. Kamil Gołębiowski.
Jak jednak ustaliliśmy, nic nie jest jeszcze w tej sprawie przesądzone. Cały czas prowadzone są bowiem czynności procesowe. Funkcjonariusze chcą mieć pewność, co do charakteru obrażeń poszkodowanego, dlatego postanowiono raz jeszcze przeanalizować dokumentację medyczną.
Jednocześnie lubelska policja wystąpiła do Straży Granicznej o wydanie decyzji zobowiązującej 41-latka do opuszczenia terytorium Polski i powrotu do Zimbabwe. Dziś otrzymaliśmy informację, że decyzja została już podjęta. Cała procedura jest obecnie w toku i po skompletowaniu wszystkich dokumentów mężczyzna ma w najbliższym czasie zostać wydalony z naszego kraju.
I powinien być dodatkowo kopnięty w tyłek!
…I wydefekowany.
Za kilka lat dostanie przydział mieszkaniowy na osiedlu Nowe Zimbabwe zaplanowanym na górkach czechowskich.
Super
Ale gdzie on teraz na pontonie popłynie ? 🤣
Do Niemiec, a potem z powrotem do nas, bo pakt migracyjny wchodzi już 12 czerwca. By żyło się lepiej, uśmiechnięta Polsko!
Jak tam wasze związki partnerskie, aborcja na życzenie i paliwo za 5,19? 😆
…W taki sam sposób jak przypłynął.
Gdzie patusy ze słynnym tekstem?
„za darmo nie dostał”
Patusy są wyrozumiali bo sami wyrośli z tradycji, gdzie „sprawę” załatwiało się sztachetą z gwoździem.
’
Ale o co chodzi? Tam w dalszym ciągu jest przedstawiony tylko fragment uderzenia, a nie co do niego doprowadziło. To że zostanie wydalony to jak najbardziej słuszne. Natomiast nie wyjaśnia nic
A ty znasz szczegóły i cały przebieg zdarzenia do którego doszło w knajpie, czy snujesz swoje domysły. Są kamery w knajpie, są świadkowie zdarzenia, a opinia publiczna zna tylko oświadczenia obu stron czyli „słowo przeciwko słowu”. Byłeś świadkiem i wiesz coś więcej?
Decyzja podjęta dopiero pod naporem opinii publicznej. Z takim elementem należy postępować zdecydowanie, bez cackania, dla przykładu, bo inaczej gdy wyczują słabość to będą wchodzić na głowę.
Reszta niech z nim pojedzie. Po co sprowadzać tu trzeci świat z tak niskim średnim wskaźnikiem IQ. PKB nam od nich tylko zmaleje, a nie wzrośnie.
Można? Można. A nie wg kulsonów lekkie obrażenia ciała w wyniku sprzeczki. I co poszło polecenie z wyższej „góry „.
Kiedyś załatwiali sprawę szybko i sprawnie przy pomocy szubienicy.
Jeśli Lubelanie nie wywalą Żuka i KO z samorządu to codziennie będą napadani i zabijani. To już staje się bardzo niebezpieczne. jeśli za rok nie wygra PiS to poleje się polska krew. Czy wyborcy obecnej władzy tego chcą? Kto jest dla was ważniejszy? Tusk, jego kapciowy Kosiniak czy życie najbliższych? macie rok, aby odpowiedzieć sobie na to pytanie.
A on tu chyba do rodziny w odwiedziny przyjechał na krótki czas. To krzywdy mu nie zrobili, bo i tak zaraz miał wrócić, ale jest pretekst żeby pokazać motłochowi że coś robią karają też obcych a nie tylko swoich. Obłuda propaganda motłoch i tak łyknie
Był na krótko i już narozrabiał, to co by było gdyby „zakotwiczył” na stałe. Dopiero by pokazał kto tu rządzi.