Obwodnica Lublina przejezdna po porannym zdarzeniu z udziałem ciężarówki
08:58 15-01-2026 | Autor: redakcja
Przed godziną 9.00 w czwartek, 15 stycznia, zakończyły się działania służb na miejscu porannego zdarzenia na obwodnicy Lublina, na wysokości miejscowości Płouszowice Kolonia. Około godziny 5.00 ciężarowy ciągnik marki Mercedes wraz z naczepą uderzył w bariery energochłonne, co spowodowało całkowite zablokowanie jezdni w stronę Białegostoku.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, policja oraz pracownicy służby drogowej. W trakcie działań ruch skierowano na objazd drogą wojewódzką nr 830. Ciągnik i naczepa zostały usunięte z jezdni przy pomocy holownika, a po zakończeniu działań służb, w miejsce zdarzenia wysłano pług w celu oczyszczenia nawierzchni.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie prowadzą czynności wyjaśniające okoliczności kolizji. Na szczęście nikt nie ucierpiał w wyniku zdarzenia.
Galeria zdjęć
Drogę z Nałęczowa do Lublina to w końcu Dyrekcja Dróg może zaczęłaby odśnieżać? W końcu bierze za to kasę. .Wyjeżdżone przez auta błoto pośniegowe i tyle..pługa nikt tam nie widział
Po co w Lublinie w straży mają holownik do ciężarówek jak nawet w takich sytuacjach to zamiast udrożnić drogę czekają na prywaciarza aby mógł zarobić?
Holownik w straży pożarnej ma przede wszystkim pomagać w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia. W przypadkach, gdy samochód nie stwarza bezpośredniego zagrożenia, standardową procedurą jest wezwanie firmy prywatnej – to pozwala straży skoncentrować zasoby na pilnych interwencjach. Poza tym straż nie wykonuje holowania prywatnym przewoźnikom do miejsca, które wskazują, a przewoźnicy są np. spoza Polski.
zatkało kakałoooo ..?
Kolejna nagonka na kierowców ciężarowek którzy nam codziennie bułki przywożą do domu. Jak tak można.
Praca jak każda inna. Nic w niej szczególnego.
W kraju piratów drogowych kierowcy ciężarówek jakoś specjalnie nie odbiegają od przeciętnego kierowcy i mają tak samo lekceważące podejście do przepisów jak większość.
Praca jak każda inna – to prawda. Ale poziom arogancji na drodze wielokrotnie wyższy niż jakakolwiek inna grupa kierowców. Ci ludzie ewidentnie czują się panami szosy, którzy mogą wszystko bo akurat oni każdy wypadek przeżyją. Wymuszanie pierwszeństwa na autostradzie przez nagły zjazd na lewo i zmuszanie kogoś do hamowania o 50 km/h to standard do tego stopnia, że mijając każdego tira trzeba mieć się na baczności, bo oni wrzucają kierunkowskaz dopiero w połowie zmiany pasa jeśli w ogóle. Wyprzedzanie na autostradach mimo obowiązujących zakazów – standard, prawo działało dokładnie 3 tygodnie od wprowadzenia, dalej jest jak zwykle. Ciągle, powtarzam CIĄGLE czytamy newsy o kolejnym wypadku, karambolu, zablokowanej drodze dzięki niefrasobliwości jakiegoś króla szosy. Ciężarówki w rękach tych ludzi stanowią realne zagrożenie na polskich drogach dla życia i zdrowia wszystkich uczestników. Tutaj chciałabym podziękować ITD za ich ciężką pracę i ratowanie ludzkiego życia i prosić żeby się nie poddawali bo wszyscy normalni uczestnicy ruchu drogowego widzą ich wysiłek.
Przypominam że ciężarówki obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h na terenie niezabudowanym i 80!!!! na ekspresówkach i autostradach. Ostatnio jechałem 100 km/h obwodnicą Garwolina bo głupota było jechać szybciej. Wyprzedała mnie oczywiście ciężarówka z naklejką…… innego kraju z prędkością ok 120 km/h. Był to odcinek z pomiarem prędkości. Teraz się zastanawiam. Osobówka jakby jechała o 40 km/h za szybko, jak ten tir, czyli 160 km/h to kierowca dostał by porządny mandat. A jak jest tutaj? Czy ten system rozróżnia tiry od osobówek. Przekroczenie prędkości takie samo, odpowiedzialność różna…