Obok bloków powstaje myjnia samochodowa. Mieszkańcy protestują, gdyż obawiają się hałasu
16:59 02-04-2021 | Autor: redakcja
Przy ul. Onyksowej w Lublinie rozpoczęły się prace związane z budową samoobsługowej myjni samochodowej. Obiekt powstaje w pobliżu niewielkiego centrum handlowego, w którym znajduje się m.in. sklep Stokrotka, Pepco, czy też cukiernia i garmażerka. Jak podkreślają mieszkańcy osiedla, również w bezpośrednim sąsiedztwie bloków mieszkalnych oraz dwóch przedszkoli i żłobka. Co więcej, myjnia ma się znajdować zaledwie 30 metrów od mieszkań w pobliskim bloku.
Mieszkańcy obawiają się problemów związanych z funkcjonowaniem tego obiektu. Jak wyjaśnia pan Mariusz, taka myjnia, jak powszechnie wiadomo, generuje pewien poziom hałasu. Do tego wykorzystywane są w niej mocne środki chemiczne, przez co jest powszechnie uciążliwa dla mieszkańców. Ustalili również, że nie będzie żadnych zabezpieczeń, mających na celu ochronę mieszkających w pobliżu osób przed hałasem.
– Inwestor oświadczył, iż nie przewiduje żadnych ekranów ochronnych przy trzystanowiskowej myjni. Powołał się przy tym na zgodę urzędników. Kto wydaje zgody na działalność takich usług w tak bliskim sąsiedztwie bloków mieszkalnych i miejscu przebywania małych dzieci? – wyjaśnia pan Mariusz.
Tymczasem miejscy urzędnicy wyjaśniają, że teren ten, zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, położony jest w obszarze przeznaczonym pod usługi. Myjnie samochodowe nie są zaś zaliczone do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływań na środowisko i ich budowa nie wymaga przeprowadzania analiz dotyczących ich wpływu na otoczenie. Zapewniają jednocześnie, że inwestor spełnił warunki wynikające z ustawy prawo budowlane i organ nie mógł odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę.
– W całej Polsce znanych jest wiele podobnych spraw i praktycznie w każdym przypadku Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska miał zastrzeżenia do działalności nakazując montaż ekranów wygłuszających czy nawet zakazywał działalności. Dodatkowo w bardzo bliskim sąsiedztwie na podobnej myjni przy ul. Perłowej WIOŚ uznał, że normy hałasu są przekroczone – dodają przyglądający się z niepokojem na budowę obiektu mieszkańcy.
Jak ustaliliśmy, pozwolenie na budowę samoobsługowej myjni przy ul. Onyksowej 6 zostało wydane 4 września 2020 roku. Jeżeli zaś chodzi o pomiary hałasu, mogą one być wykonywane tylko dla inwestycji zrealizowanych. Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Lublin prowadzi postępowania w sprawie wydania decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu w przypadku stwierdzenia, na podstawie pomiarów dokonanych przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska lub pomiarów podmiotu obowiązanego do ich prowadzenia, że poza zakładem, w wyniku jego działalności, przekroczone są dopuszczalne poziomy hałasu.
– Z obserwacji prowadzonych przez Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Lublin wynika, że samoobsługowe myjnie samochodowe nie generują ponadnormatywnego hałasu do środowiska. Od 2013 r. do chwili obecnej wpłynęły tylko dwa wnioski o przeprowadzenie pomiarów hałasu z samoobsługowej myjni samochodowej – tłumaczy Justyna Góźdź z Urzędu Miasta Lublin.
W obu tych przypadkach wszczęte zostały czynności sprawdzające. Przeprowadzono też kontrole połączone z badaniami poziomu hałasu. Jednak ich wyniki nie wykazały przekroczeń dopuszczalnych poziomów hałasu z tych obiektów. W związku z tym miasto wydało decyzje umarzające postępowania. Mieszkańców to nie przekonuje i tłumaczą, że tego typu obiekty nie powinny powstawać tak blisko okien bloków.

(fot. – nadesłane – Mariusz)
Zamieńmy się za kościół ten to dopiero hałasuje !wkurza! A jak jest spęd to nawet nie ma gdzie zaparkować! To jest tragedia a nie myjnia….
Oj tak. 😛
Jak się chciało być mieszczuchem to bylo trzeba się z tym liczyć ? jak za głośno to na wieś wracać słoiki ?
FRANIO jak to imię miastowo brzmi. 🙂
To jest trafna odpowidz słoikom tteraz to moze przeszkadzać boisko lub plac zabaw dla dzieci bo u nich na wiesi to ino koguty przeszkadzały, ale temu leb uciąć i spokój a tu tragedia
Nie stać mnie na chatę na wsi. Zasponsorujesz? I jeszcze zwrot kasy za dojazdy do pracy poproszę.
Piękna roszczeniowa postawa. W mieście źle, na wsi źle, nie stać mnie, ale jeśli dostanę zasiłek albo dofinansowanie, to będę siedzieć cicho. Przepraszam bardzo, rozumiem, że każdy chciałby żyć w ciszy i spokoju z widokiem na zieloną przestrzeń i najlepiej bez sąsiadów. Jedbak zyje się tak, jak można. Jeden mieszka tu, drugi tam. Sprzedaj mieszkanie w bloku, wybudujesz mały domek pod miastem. Nie stać cię na dojazdy do pracy? To albo zmień pracę, albo lokalizację. Skąd tyle żalu i złości, skoro nikt nikogo nigdzie na siłę nie trzyma. Ja też chciałbym zmienić miejsce zamieszkania, warunki, a i pracę na lepiej płatną, ale nie histeryzuję z tego powodu i nie postuluję, by utrudniać życie innym, dopóki ewidentnie nie szkoda spoleczności.
Gratuluję Krzysztowowi wyboru lokalizacji he,he
Dokładnie, jak się jest półgłówkiem i kupując mieszkanie nie wie się co to „teren pod usługi” to teraz „ostał się ino sznur”…
systemem gospodarczym to opisujący tablicę szkołę kończył KRZYSZTOW
znacznie więcej hałasu generuje szkoła z rozwrzeszczanymi bachorami, a jakoś nie widziałem nigdy ekranów akustycznych dookoła szkół. ani placów zabaw czy boisk.
Szkoła nie działa wieczorami czy nawet w nocy, więc łyknij ziółek i nie pier…
A kto w nocy myje samochód tylko Ty markecik jest ok A myjnia be
No ty nie myjesz fury jak widać. Myjnie mają wzięcie wieczorami i w nocy.
A Ty komu w nocy pod oknem myjesz swoją furre
No właśnie,kto np na Domeyki myje auta w nocy?
Za to popołudniami i wieczorami sale gimnastyczne wynajmowane przez niedoszłych sportowców i okrzyki jak z pola bitwy…
Szkoła, myjnia, kościół, etc… Wszystko powstaje z racji większego lub mniejszego zapotrzebowania społeczeństwa. Gdybyś musiał/a wozić dzieci do szkoły na drugi koniec miasta, narzekałabyś że to daleko, za daleko i w ogóle skandal. Ktoś ma szkołę blisko to musi liczyć się z tym, że może być głośno. Lepsza szkoła niż stadion albo ruchliwe skrzyżowanie, nie wspominając o dyskotece 😉
No to koniec spokojnych snów przy otwartych oknach…..
Ludzie chcą mieszkać w mieście, ale najlepiej w ciszy i wśród zielenii. I koniecznie bez korków w drodze do pracy, sklepu, szkoły, etc! I gdyby jeszcze parking był od strony sąsiada, a nie mojej, nie wspominając, że niemiłosiernie przeszkadza pobliski plac zabaw, przystanek autobusowy i kombajnista trzy działki dalej. To skandal, Ratusz powinien tego zabronić! 😉
A ja mieszkam przy dużym skrzyżowaniu, gdzie od kilkunastu dni harcują rozpędzone beemki i motocykle, a ambulanse przejeżdżają co kwadrans. O smogu nie wsoomnę. I co zrobisz? Nic nie zrobisz. Takie życie w mieście. Nikt nikogo nigdzie na siłę nie trzyma. Każdy wszystko chciałby mieć blisko, ale możliwie jak najdalej, tak? 😉
Jak pan Mariusz chce spokoju to niech wyprowadzi się na wieś z dala od jakichkolwiek zabudowań. Będzie miał ciszę i spokój.
A jak wieśniaki z onyksowej jeżdżą na myjnie w inne okolice to już im pasuje bo to nie u nich tylko u obcych… A jak będą mieli pod nosem to już źle…
Od i cała prawda i ból d..y
Proponuję postulat, aby ekrany akustyczne mocować na klatkach schodowych, bo niektórym przeszkadzają inni mieszkańcy w bloku. To jest dopiero hałas…