05/06/2026
690 680 960

O kręceniu przed sprzedażą. Krótka historia odmłodzenia pewnego citroena…

Ci, którzy siedzą w branży motoryzacyjnej wiedzą, co oznacza stwierdzenie „kręcenie licznika”. Za tym zjawiskiem kryje się niezwykle szybkie „odmładzanie” pojazdu ale również odpowiedzialność karna.

Nasz Czytelnik przeglądając oferty w sieci natrafił na ogłoszenie dotyczące sprzedaży srebrnego auta marki Citroen C5 1.8-16V L. Prestige. Według sprzedającego ten pojazd w Lublinie na liczniku miało widnieć rzekomo 210 000 km.

Nasz dociekliwy Czytelnik postanowił sprawdzić dogłębnie pojazd u tzw. źródła. Okazało się, że zanim auto trafiło do Lublina było wystawione na sprzedaż w Holandii w mieście s-Hertogenbosch. Tam w ofercie, na zdjęciach można zobaczyć faktyczny stan licznika pojazdu. Widnieje dokładna liczba przejechanych 426 659 km.

Po podróży do Lublina auto znacznie odmłodniało. Sprzedający zasygnalizował potencjalnym kupującym, że citroen ma przejechane 210 000 km. Po analizie zdjęć, uszkodzeniach pojazdu a także tablicach rejestracyjnych można jednoznacznie określić, że to ten sam citroen. Co ciekawe oferta była aktualna z takimi danymi przez kilkadziesiąt godzin, po czym oferent usunął zdjęcia, dzięki którym można było zidentyfikować ten pojad z tym sprzedawanym w Holandii i wpisał nowy przebieg pojazdu 600 000 km…

Nie zdążyliśmy niestety skontaktować się ze sprzedającym, ponieważ zniknął także jego numer telefonu z ogłoszenia. Cóż, niech ta historia będzie przestrogą dla kupujących auta.

– Proszę o przestrzeżenie potencjalnych kupujących bo cena jest atrakcyjna i ktoś może się skusić a potem będzie żałował. Należy tępić tego rodzaju występki – napisał zbulwersowany Czytelnik.

Przypominamy, że cofanie licznik to przestępstwo oszustwa.

Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny.

Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Samo cofanie licznika nie jest jednak przestępstwem a wprowadzanie kupującego w błąd co do wartości auta, po takim cofaniu. Upraszczając, można sprzedać drożej auto z niższym przebiegiem, niż tym który jest prawdziwy – aktualny.

Czyn „kręcenia licznika” jest jawną manipulacją, która sprawia, że kupujący może zostać wprowadzony w błąd co do stanu technicznego pojazdu. Kupując auto nie dajmy się oszukać i korzystajmy z narzędzi, dzięki którym będzie można skontrolować faktyczny przebieg kupowanego pojazdu.


2015-06-22 19:22:30
(fot. Zrzuty ekranu z ofert sprzedaży)

38 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Bardzo dobrze że po usunięciu ogłoszenie na autoscout jest ono widoczne jeszcze przez miesiąc. Szkoda że nie każdy wpisuje VIN na zachodnich ogłoszeniach. Powinni wprowadzić taki wymóg. Wtedy bez problemu można znaleźć takie ogłoszenie nawet w archiwum i przetrzepać tyłki nieuczciwym handlarzom!

    • Ocena: 0

      A są uczciwi handlarze używanych samochodów? Ludzie obudźcie się…

      • Ja jakoś nie moge sprzedac auta z przebiegiem 400 tys. bo dużo….

      • Ocena: 0

        Mickey66 – Zdziwisz się, albo nawet nie uwierzysz – są uczciwi sprzedawcy.
        Dwa lata „nazad” na „Oto moto” znalazłem forda focusa z 2006r, który został wystawiony przez salon Nazaruk Servis z przebiegiem 222 tysiące. Chciałbym, żeby wszyscy kupujący używane samochody byli tak obsłużeni jak ja i mieli tak mało kłopotów z zakupionym autkiem.
        Po 2 latach eksploatacji przejechałem ponad 40 tys. a prócz paliwa, wiosną tego roku kupiłem do niego letnie nowe opony.
        „Foczka chodzi jak ruski zegarek, szybko, dokładnie i bezawaryjnie.

    • kupiłem auto od handlarza. niestety żonie sie podobało. Po kupnie wszystko zaczęło się sypać. Było tak przygotowane że szkoda gadać. Siadało jedno po trugim a lakier szybko stracił blask. Maglownica przyciski odpadały . Zaczęły skrzypieć jakieś mechaniczne rzeczy w podwoziu . sprężarka klimatyzacji itp

  2. Ocena: 0

    Cwaniaczek jeden.
    Myślę, że na podstawie zdjęć dałoby radę ustalić pod którym blokiem i na jakim osiedlu zostały zrobione zdjęcia w Lublinie.

    Już widzę skrzywioną gębę cwaniaka, że szwindel wyszedł na jaw i będzie ciężko opchnąć tą kupę złomu.

    • Ocena: 0

      bursztynowa naprzeciwko kościoła. Tam jest kilku handlarzy – po weekendzie błogi dźwięk polerek do lakieru niesie się na całą okolicę. I maszyny schodzą jak ciepłe bułeczki nigdy nie stoją za długo. Uważajcie bo można się nadziać jak widać.

  3. ul bursztynowa za szkołą 51 ps nie ma za co

  4. Patrząc na zdjęcie robione cytrynce w Lublinie, to śmiem twierdzić, że było robione przy ulicy Bursztynowej. Oczywiście mogę się mylić:-)

  5. A najgłupsze jest tłumaczenie takich cwaniaczków czemu cofają liczniki: że przecież tego chcą kupujący, szukają małego przebiegu a nie patrzą na stan auta. Co za bzdurne tłumaczenie.

    • Aaron Fleischmann
      Ocena: 0

      Szukają małego przebiegu, a nie cofanych liczników. To że taki badylarz przekręci licznik o 100 tys., nie zmniejszy przecież faktycznego przebiegu silnika.

  6. Ocena: 0

    to kupujący zmuszają sprzedawców do „korekty licznika” !!!! Dowód obejrzyjcie ten eksperyment http://www.maxior.pl/film/183322/jak-sprzedac-samochod-eksperyment. Auta po 4 czy 5 latach mają najczęściej po ok.180 000 km.(te z zachodu oczywiście chyba że polskie firmowe) więc jak ktoś wierzy że 15 letni citroen ma 210 000 to jest delikatnie mówiąc naiwny !!!

    • Aaron Fleischmann
      Ocena: 0

      Sprzedawca ma obowiązek mówić prawdę o przebiegu i stanie technicznym pojazdu. Jeśli sprzedajesz komputer i mówisz, że jest sprawny, to ma być sprawny, a jeśli sprzedajesz samochód i mówisz, że ma 200 tys. przebiegu, to ma tyle mieć. Inaczej jesteś oszustem, a w newsie możesz przeczytać z jakiego dokładnie paragrafu pójdziesz siedzieć.

    • Kupujący zmuszają do korekty licznika?! To handlarze chcą zarobić jak najwięcej na sprowadzonym złomie.

    • I to jest właśnie bzdurne myślenie. Gdyby handlarze nie cofali liczników to wszystkie sprzedawane auta miałby od 250 do 400 tys km i kto by szukał 180kkm? NIKT bo wszystkie te samochody z półmilionowymi przebiegami jakoś by jeździły i nikogo by to nie ruszało.

  7. Aaron Fleischmann
    Ocena: 0

    Handlarz jest po prostu przedsiębiorczy i zaradny. Bo w Polsce tak się określa cwaniaków. Nie jest winny oszust, ale frajer, co „dał się oszukać”.

  8. moj stryjek kupił opelka i sie cieszył, że ma taki a nie inny przebieg… podniosłem maskę a tam nawet nie usunięto naklejek z wymiany oleju, gdzie były wpisane km trzy razy większe niż obecne na cyferblacie, ale wójo nie błysnął… ktoś go trochę ożenił, hehe, stan też zbowid enduro, ale mogło być gorzej

  9. Ale sensacja jakby Polacy nie byli bandą naiwniaków to by tego nie było, wystarczy popatrzeć przed zakupem auta ile taki model z takim a takim przebiegiem kosztuje w NL czy DE i wszystko jasne, musi być albo bity albo z dużym przebiegiem żeby handlarz na nim zarobił. Ale Polacy wolą wierzyć że Niemcy rozdają dobre auta za darmo. W Holandii nikt nie zakłada gazu żeby robić 10 tys rocznie. Poza tym auto stare z małym przebiegiem może być sporo droższe niż ten sam nowszy model z dużym przebiegiem. Jesteśmy śmietnikiem europy auta i motocykle w agonalnym stanie, wszędzie tania odzież, rzygać się chce na taką zieloną wyspę.

  10. Niestety jest to karalne tylko na papierze, mój kolega został w ten sposób oszukany, zgłosił cały temat na policje , a oni to olali. Niestety większość policjantów pierdzi w swoje stołki za kare chyba zapominając , że pensje mają z naszych podatków.