O czym pieszy, przechodząc przez przejście, powinien pamiętać? A o czym nie pamięta…
08:16 19-12-2022 | Autor: redakcja
Otóż nie. Pieszego również zobowiązano prawnie do określonych zachowań w obszarze tzw. „zebry”. Ale powszechnie uważa się, że to pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo przy przechodzeniu przez jezdnię w oznaczonym do tego miejscu. Owszem, po stronie kierującego pojazdem leży konieczność ustąpienia pierwszeństwa nie tylko pieszemu znajdującemu się na tym przejściu, ale również wchodzącemu na to przejście. Nieostrożność z obydwu stron prowadzi jednak do wielu kolizji na przejściach, a poszkodowanymi są zarówno piesi, jak i kierowcy. Najechanie bowiem innego pojazdu na pojazd zatrzymujący się przed przejściem w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu nie należy do rzadkości.
– Pieszy, który zbliża się do przejścia dla pieszych lub stoi przed przejściem – przypomina nadkom. Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Komendanta Policji w Lublinie – to informacja dla kierującego pojazdem o tym, że powinien on zmniejszyć prędkość i zachować szczególną ostrożność. Pieszy, który z jakiegoś powodu nie zamierza przechodzić przez oznakowane przejście, a znajduje się przed nim, powinien mieć świadomość, że może dezorganizować ruch drogowy, mylić kierujących oraz doprowadzać do sytuacji, której kierujący pojazdem nie będzie w stanie właściwie zinterpretować.
Często bowiem zdarza się sytuacja, iż piesi zatrzymują się tuż przed przejściem, stoją tam i rozmawiają z inną osobą, prowadzą rozmowy telefoniczne, korzystają z dostępu do sieci internetowej, czy po prostu zmieniają tempo poruszania się, nagle zwalniając lub przyspieszając. A takie zachowania bezsprzecznie dezorientują kierowców.
A jak powinien zachować się zarówno kierujący pojazdem, jak i pieszy z dysfunkcja narządu ruchu, który zbliża się do zebry i nie ma zamiaru od razu przez nią przejść, tylko chce chwilę odpocząć, zebrać siły do dalszej drogi? Czy może np. machnąć ręką w kierunku do nadjeżdżającego kierowcy, dać mu znak ruchem głowy lub w innych sposób poinformować jakimś gestem, aby ten nie zatrzymywał się, tylko jechał dalej? Czy powinien, nierzadko z zadyszką, kulejąc lub powłócząc nogami, pokonywać jednak przejście, skoro znalazł się w danym miejscu?
Na to pytanie rzecznik prasowy WKP w Lublinie nie daje jednak jednoznacznej odpowiedzi:
– Inna sytuacja będzie w przypadku osoby z widoczną niepełnosprawnością, która zamierza przejść przez jezdnię – zauważa nadkom. Andrzej Fijołek. – Kierujący powinien zatrzymać pojazd i umożliwić przejście. Przypominam, że pieszy ma pierwszeństwo w dwóch przypadkach: kiedy znajduje się już na przejściu dla lub na nie wchodzi – dodaje.
Owszem, osoba niepełnosprawna powinna zatrzymać się w większej odległości od przejścia, jeśli chce chwilkę odpocząć. Ale nie zawsze zdaje sobie ona sprawę, iż znalazłszy się tuż na krawężniku przed pasami, staje się w rozumieniu kodeksu drogowego osobą wchodząca na nie. A to implikuje z kolei konieczność zatrzymania się kierowcy przed danym przejściem. I jeśli nawet taki pieszy da jednoznaczny znak kierującemu, aby ten jechał dalej, to nie wiadomo, jak taka sytuacja zinterpretowana zostanie przez policjanta, który będzie obserwował to zdarzenie. Każde bowiem podobne zajście będzie rozstrzygane indywidualnie. Lepiej więc, aby pieszy nie okazywał w taki sposób uprzejmości w stosunku do kierowców, nie przepuszczał ich, lecz wcześniej podjął decyzję o pokonaniu przejścia lub o odpoczynku przed tą czynnością.

Dużo nieporozumień dotyczy także korzystania z telefonów w trakcie pokonywania przez pieszych przejść przez jezdnię. Utarło się przekonanie, iż rozmawiać przez komórkę można, słuchać przez słuchawki płynącej z niej muzyki również można, lecz nie powinno się pisać w tym czasie SMS-ów, korzystać z portali społecznościowych czy w ogóle z dostępu do Internetu.
– Pieszy, przechodząc przez przejście lub torowisko, nie może korzystać z telefonu – jednoznacznie tłumaczy nadkom. A. Fijołek. – Nie ma znaczenia bowiem, czy rozmawia on przez telefon, patrzy w wyświetlacz lub słucha muzyki przez słuchawki. W zakazie korzystania z urządzeń elektronicznych podczas przechodzenia przez jezdnię, chodzi o nierozpraszanie uwagi pieszego. Ograniczenie obserwacji sytuacji na jezdni przez pieszego ma realne przełożenie na jego bezpieczeństwo – uzupełnia.
A jak wygląda sytuacja z rowerami czy hulajnogami na przyjściu lub w wypadku przechodzenia przez pieszego przez jezdnię w miejscu nieoznakowanym?
– Przebieganie przez przejście dla pieszych oraz przejeżdżanie przez nie rowerem lub hulajnogą jest zabronione – jednoznacznie potwierdza rzecznik prasowy WKP w Lublinie. – Pieszy, który przechodzi przez jezdnię w miejscu niedozwolonym, nie może oczekiwać od kierujących pierwszeństwa na drodze. Kierujący, aby nie dopuścić do potrącenia, będzie gwałtownie hamował lub spróbuje ominąć pieszego, jednak wykroczenie w takim przypadku popełnia pieszy.
Obydwie strony uczestniczące w ruchu drogowym – piesi oraz kierujący wszelkimi pojazdami – muszą zdawać sobie sprawę, że jezdnia jest dla pojazdów, zaś chodnik dla pieszych. Jednakże przejście przez jezdnię to obszar szczególny, w którym użytkownicy ci siłą rzeczy spotykają się. I obydwie strony muszą zachować tu szczególną ostrożność. Pieszy posiada na tym obszarze pierwszeństwo, lecz nie upoważnia go to absolutnie do niezachowania szczególnych zasad bezpieczeństwa, do korzystania z telefonu komórkowego, do nieupewnienia się, czy jakiś pojazd zbyt szybko nie zbliża się do zebry. Bo to on bowiem zwykle ponosi bardziej dotkliwe skutki w przypadku nieszczęśliwego zdarzenia drogowego.
(fot. tekst Leszek Mikrut)
Kilka nieprawd padło z ust Pana Policjanta.
1. „Art. 14. Zabrania się:
8) korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię lub torowisko, w tym również podczas wchodzenia lub przechodzenia przez przejście dla pieszych – w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na jezdni, torowisku lub przejściu dla pieszych.”
czyli jeżeli nie idzie się wpatrzonym wyświetlacz to korzystać z telefonu, czy słuchać muzyki można
2. „Bo to on bowiem zwykle ponosi bardziej dotkliwe skutki w przypadku nieszczęśliwego zdarzenia drogowego.” – zatem dlaczego na przejazdach kolejowych pierwszeństwo ma pociąg? Zatem nie taki jest sens przepisu o którym Pan Policjant mówi.
3. „Pieszy, który przechodzi przez jezdnię w miejscu niedozwolonym, nie może oczekiwać od kierujących pierwszeństwa na drodze.” – istnieją od tego wyjątki, a poza tym przechodzenie przez jezdnie poza pdP nie zawsze oznacza przechodzenie w miejscu niedozwolonym.
Istnieją nawet sytuacje, w których pieszy przechodzący poza PdP ma pierwszeństwo przed kierującym pojazdem.
„Art. 26.7. W razie przechodzenia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej, używającej specjalnego znaku, lub osoby o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej, kierujący jest obowiązany zatrzymać pojazd w celu umożliwienia jej przejścia.”
„Art. 26. 2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.” tutaj nie musi być PdP
kierujący pojazdem właczającym się do ruchu, czyli np wyjeżdżający ze strefy zamieszkanie też powinien ustąpić pierwszeństwa wszystim – czyli także pieszym przechodzącym przez jezdnię. Nawet tym przechodzącym poza PdP.
4. „do nieupewnienia się, czy jakiś pojazd zbyt szybko nie zbliża się do zebry.” – to jest bramka samobójcza i chyba to nie wymaga komentarza. No chyba ,że ktoś twierdzi, że pojazdy zbliża się do PdP zbyt szybko, dlatego, że pieszy bawi się telefonem.
5. „że jezdnia jest dla pojazdów, zaś chodnik dla pieszych” – to też ciekawe spostrzeżenie. Bo jeszcze nie słyszałem, żeby policja wystawiła mandat za jazdę po chodniku. Chyba, że rowerem, bo samochodem to można.
jeszcze raz odnoście punku 4. Bo to brzmi absurdalnie.
„do nieupewnienia się, czy jakiś pojazd zbyt szybko nie zbliża się do zebry.” – czyli jeżeli ktoś dojeżdża zbyt szybko do PdP – to tak jakby zyskuje pierwszeństwo przez pieszym na PdP? Niech Pan Policjant rozwinie ten punkt, bo brzmi to tak jakby winę w takim przypadku za potrącenie ponosił pieszy?
Taka interpretacje oznaczałaby, że jadąc setką po mieście – nie trzeba ustępować pieszy.
I jak ma się „zbyt szybkie zbliżanie się do zebry” do obowiązku zmniejszenia prędkości?
tu policjant miał na myśli raczej bezpieczeństwo pieszego a nie jego pierwszeństwo
Art. 14 pkt 1a z czerwca 1997 jak dobrze pamiętam jeszcze jest, a nie zostało to wspomniane ani razu, a stoi jak przysłowiowy byk czego NIE WOLNO PIESZEMU 🙂
Reasumując, kierowca zbliżający się do przejścia powinien wziąć pod uwagę, że przed maskę może mu wleźć matoł (płci obojga, albo byle jakiej), dla którego najważniejsze jest, żeby odpisać na sms’a, którego właśnie odczytał.
Nie trzeba być szczególnie mądrym, by przewidzieć, że ktoś kto zbliża się do PdP (nieważne czy z telefon, czy bez) zaraz się na tym PdP znajdzie. Co w tym jest takiego trudnego do przewidzenia?
Gdy do przejazdu kolejowego zbliża się pociąg, albo rowerzysta do rowerowego, to też masz wątpliwości czy może to jednak pociąg/rowerzysta Ciebie przepuści?
Była, nawet nie tak dawno kobieta, która wjechał pod pociąg, po ten na nią trąbił. A ona myślała, że to to sygnał, że ją „puszcza”. Też tam myślisz?
„A to implikuje z kolei konieczność zatrzymania się kierowcy przed danym przejściem.” – toż to zbrodnia drogowa? Bo po każdym zatrzymaniu się należy robić remont hamulców w samochodzie. W tych tańszych autach oznacza to, że lepiej je od razu zezłomować.
A to z kolei implikuje wyprzedzanie czy omijanie na PdP. Czyli wykroczenie z którego egzekwowaniem Panowie Policjanci sobie nie radzą.
Może i intencje Piszącego ten artykuł są dobre, ale wydźwięk takich artykułów jest taki, że piesi są rozjeżdżani na pasach ze swojej winy. A to nie jest prawa. Jakieś 5% wypadków na PdP jest z winy pieszego.
Ty robiłeś badania i to ustaliłeś hahahahahahahaha masz jakąś obsesję? Większość to twoje wpisy..
Sam sobie piszesz i sam sobie odpowiadasz?
pieszy nie pamięta że „żyje” :]
Dać mu granatnik, bo myślenie nie za bardzo wychodzi.
O czym pieszy, przechodząc przez przejście, powinien pamiętać?
Powinien pamiętać, że nie jest nieśmiertelny, a kierowca z różnych przyczyn może nie móc, albo co gorsza, nie chcieć się zatrzymać.
W związku z tym, trzeba by się przynajmniej rozejrzeć, a nie: kaptur na łeb, telefon w garści i gimnastyka po klawiaturze.
Same bzdury i wymysły policjanta niezgodne z kodeksem drogowym.
Pieszy, który stoi NIE MA PIERWSZEŃŚTWA! Tylko wchodzący ma a jak nie wejdzie a się zatrzyma to ma czekać aż ktoś go wpuści aby mógł przejść.