09/06/2026
690 680 960

Nożownik na dworcu PKP w Lublinie. „Groził, że pozabija innych, na końcu siebie” (zdjęcia)

Wymachujący nożem z długim ostrzem mężczyzna kilka minut spacerował po terenie poczekalni dworca PKP w Lublinie. Pomimo zagrożenia, przebywające w środku osoby zachowały spokój. Sytuację opanował pracownik ochrony.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w poniedziałek około godziny 19 na dworcu PKP w Lublinie. Znajdujący się na terenie poczekalni mężczyzna wyciągnął nóż i zaczął grozić nim zgromadzonym w budynku osobom. Jak relacjonowali nam świadkowie, wszystko wyglądało bardzo groźnie. Zwłaszcza, że wokół było sporo ludzi, którzy oczekiwali na pociąg.

– Przez kilka minut chodził po dworcu i groził ludziom. Ci widząc, co się dzieje, uciekali. Po chwili zareagowali ochroniarze, jeden starał się rozmawiać z mężczyzną, jednocześnie nie dopuszczał do niego osób postronnych – tłumaczył nam Adrian. – Mówił, że robi to z miłości do kobiety – dodał Grzegorz.

Kolejny ze świadków wyjaśniał, że nożownik wykrzykiwał, iż pozabija wszystkich dookoła. Potem miał sobie przyłożyć ostrze do szyi. W poczekalni była też kobieta, o której nożownik wspominał. Powtarzał, że ją kocha i wszystko dla niej zrobi.

W końcu pracownikowi ochrony udało się przemówić desperatowi do rozsądku. Mężczyzna odłożył nóż, a po chwili przyjechali powiadomieni o wszystkim policjanci. Jak ustaliliśmy, mężczyzna został przetransportowany do Szpitala Neuropsychiatrycznego. Tam ma zostać zbadany.

Osoby, z którymi rozmawialiśmy wyjaśniały, że pomimo groźnej sytuacji, przebywające na dworcu osoby zachowały spokój. Nie było żadnych oznak paniki. Część podróżnych powoli usunęło się z pola widzenia mężczyzny w boczne korytarze poczekalni, inni wyszli na zewnątrz i blokując drzwi pilnowali, aby nikt nie wchodził do środka. Podkreślano nam też dobrą postawę pracownika ochrony, który samodzielnie nad wszystkim panował.

(fot. nadesłane – Adrian, nadesłane, lublin112.pl)

54 komentarze

  1. Ocena: 0

    A nie mógłby od siebie zacząć, a nie od innych? Oszczędziłby wszystkim kłopotu.

  2. Ocena: 0

    Powinni chwasta odstrzelić. Przecież SOK ma ostrą broń.

    • SOk pilnuje aby węgla nie kradli i złomu z torowisk. Dworce to oddzielna spółka którą ochrania firma z licencją.

      • Ocena: 0

        A właśnie tak powinno się załatwiać takie sytuacje, czyli jeśli to możliwe spokojne negocjacje itd… a w przypadki braku rezultatu bardziej drastyczne środki
        A nie jak krowi chłopcy od razu nerwowe okrzyki 12 otyłych i po 2 sekundach ostrzał zmasowany… a może to dobry człowiek tylko życie mu dało kopa… albo baba…

        • dobry człowiek? a po czym to poznajesz? nie właśnie po czynach?
          to, że on o sobie dobrze myśli albo codziennie odmawia pacierz nie czyni go dobrym człowiekiem. to co wyprawiał na dworcu go z tej grupy wyklucza. więc przestań pisać bzdury!

    • Ocena: 0

      Tylko gdzie był SOK? Spali, czy kebab…

      • byli skitrani w busie przy jakims przejeździe kolejowym gdzie wyczekiwali kogoś kto nie zatrzyma sie na STOPie

    • a nie oblizuj nikomu- od kiedy to chwast ma OSTRĄ broń?

    • Ocena: 0

      To nie był SOK

  3. chłopak cofniętej z tatar – sprawdzone info

  4. Ocena: 0

    Strzał ostrzegawczy w kolano, drugi w głowe
    Tak po Amerykańsku, tam się nie pi…. ą w takiej sytuacji.

    • Ocena: 0

      Podstawą w takich sytuacjach jest niedoprowadzenie do eskalacji konfliktu, próba uspokojenia sytuacji, jeżeli od razu odstrzeliliby gościa, to zrobiliby bardzo głupio. Chyba, że ten zaczołby stwarzać bezpośrednie zsgrożenie dla siebie i innych.

    • strzeanie na poczekalni pelno ludzi a co zrykoszetami pomyslales? nie takie proste

      • Ocena: 0

        dla Ciebie może nie proste, ale licencjonowany pracownik ochrony z pozwoleniem na broń by sobie poradził. zawsze opróżnia się najbliższe otoczenie z osób postronnych

        • Krzysztof,, Ochota,,
          Ocena: 0

          ConMan ma rację. Gdyby nie to prawo, że na dwoje babka wróżyła. Każdy funkcjonariusz byłby stanowczy. Pójdzie coś nie tak i będzie się bujał po sądach kilka lat.

    • tyś był w jameryce iś to widział

  5. Ocena: 0

    Ale przynajmniej się nie zadowalał.

  6. Brawo dla ochrony dworca.

  7. Ocena: 0

    Ktoś taki kto nie panuje nad sobą powinien być odizolowany od reszty normalnego społeczeństwa .Ale zapewne po badaniach go wypuszczą ,bo nie sądze zeby było inaczej .A jak kogos następnym razem zabije ,to oczywiscie nie bedzie winnych

  8. Ten nóż powinien mu ochroniarz w d….e włożyć psycholowi.

  9. Ocena: 0

    A ja sie dziwie dlaczego w ramach samoobrony sie nie nosi przy sobie zwykłej małej szklanej butelki , choćby, albo listwy terakoty składanej 1.5m , albo nawet sznurka w kształcie lassa zresztą takich nieszkodliwych przedmiotów samoobrony można wymyslec bardzo dużo, chyba żescie MacGyvera nie oglądali on by se z takim kimś poradził sprytem. I by kulturalnie na lasso delikwenta złapał i zadzwonił po panów w kaftanach.

  10. chce tylko powiedziec ze nozownik nie ma szans w konfrontacji z parasolem który działa niczym szpada, kolega dobrze napisał MacGyver wie co zrobic kto oglądał to tezby co wymyslił