Nowy odcinkowy pomiar prędkości na S17. Kierowcy muszą uważać na 10-kilometrowym fragmencie trasy
14:49 08-06-2026 | Autor: redakcja
Nowy system na S17 już działa
W poniedziałek, 8 czerwca, o godzinie 12:00 uruchomiono odcinkowy pomiar prędkości na drodze ekspresowej S17 pomiędzy Chrząchówkiem a Markuszowem w województwie lubelskim. To ważna informacja dla kierowców podróżujących jedną z kluczowych tras regionu, łączącą Lublin z Warszawą.
Nowy system obejmuje fragment trasy o długości 10,3 km. Na tym odcinku dopuszczalna prędkość wynosi 120 km/h dla samochodów osobowych oraz 80 km/h dla pojazdów ciężarowych. Kierowcy powinni pamiętać, że odcinkowy pomiar prędkości nie rejestruje wyłącznie chwilowego przekroczenia limitu, lecz oblicza średnią prędkość przejazdu pomiędzy początkiem a końcem kontrolowanego fragmentu drogi.
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?
Odcinkowy pomiar prędkości to system, który identyfikuje pojazd na wjeździe i wyjeździe z kontrolowanego fragmentu trasy. Na tej podstawie wyliczana jest średnia prędkość przejazdu. Jeżeli okaże się ona wyższa niż dopuszczalny limit, kierowca musi liczyć się z konsekwencjami.
W praktyce oznacza to, że samo chwilowe zwolnienie przed kamerą nie wystarczy. Kluczowe jest utrzymanie prawidłowej prędkości na całym monitorowanym odcinku. Rozwiązanie to ma ograniczać ryzykowne zachowania na drogach szybkiego ruchu, w tym jazdę z nadmierną prędkością, gwałtowne hamowanie oraz agresywne manewry.
Kolejny element systemu bezpieczeństwa w regionie
Uruchomienie pomiaru na S17 wpisuje się w szersze działania związane z rozbudową automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Województwo lubelskie już wcześniej znalazło się na mapie lokalizacji, w których wykorzystywane są urządzenia tego typu. Nowy odcinek na trasie Chrząchówek – Markuszów jest więc kolejnym elementem systemu, którego zadaniem jest zwiększenie bezpieczeństwa kierowców, pasażerów i wszystkich uczestników ruchu.
Droga ekspresowa S17 należy do najważniejszych szlaków komunikacyjnych w tej części kraju. Każdego dnia korzystają z niej zarówno kierowcy samochodów osobowych, jak i transport ciężarowy. Wprowadzenie odcinkowego pomiaru prędkości na tak uczęszczanym fragmencie ma szczególne znaczenie, ponieważ nawet niewielkie ograniczenie liczby niebezpiecznych zachowań może przełożyć się na poprawę płynności i bezpieczeństwa ruchu.
Inwestycja w bezpieczeństwo transportu
Urządzenie zostało zakupione w ramach projektu „Rozwój operacyjności Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w zarządzaniu bezpieczeństwem ruchu drogowego na polskich drogach”.
Przedsięwzięcie realizowane jest w ramach umowy o objęcie wsparciem bezzwrotnym z planu rozwojowego nr KPOD.09.11-IW.02-0001/24-00. Inwestycja wpisuje się w typ E2.2.1, czyli „Inwestycje w bezpieczeństwo transportu”.
Celem takich działań jest nie tylko skuteczniejsze egzekwowanie przepisów, ale przede wszystkim ograniczenie liczby zdarzeń drogowych powodowanych przez nadmierną prędkość. To właśnie prędkość pozostaje jednym z kluczowych czynników wpływających na skalę skutków wypadków i kolizji.
Kierowcy powinni zwracać uwagę na oznakowanie
Nowy odcinkowy pomiar prędkości oznacza, że kierowcy podróżujący trasą S17 powinni zachować szczególną uwagę i stosować się do obowiązujących limitów. Na kontrolowanym fragmencie najważniejsze będzie utrzymywanie stałej, zgodnej z przepisami prędkości przez cały odcinek pomiarowy.
Dla samochodów osobowych limit wynosi 120 km/h, natomiast dla pojazdów ciężarowych 80 km/h. Przekroczenie średniej prędkości na długości 10,3 km może skutkować mandatem i punktami karnymi.
Uruchomienie systemu na trasie Chrząchówek – Markuszów to kolejny sygnał, że automatyczny nadzór nad ruchem drogowym będzie coraz szerzej wykorzystywany na głównych trasach w kraju. Dla kierowców oznacza to jedno: bezpieczna i przepisowa jazda staje się nie tylko obowiązkiem, ale również najrozsądniejszym sposobem poruszania się po drogach szybkiego ruchu.
Tutaj znajdziecie mapę wszystkich urządzeń w kraju
Najlepszy i tak jest odcinek warszawski na S2. Jadący tranzytem jadą prędkością zgodną na tym odcinku ekspresówki – 100km//h, podczas gdy lokalni wariaci zjeżdżający na lokalnych zjazdach tną ile wlezie. To jest dopiero poprawa bezpieczeństwa…
dlaczego na znaku nie ma dopuszczalnej predkosci z jak mozna sie poruszac?
Żeby ci się ameba, nieznająca ogólnych przepisów, ta sama która przed chwilą na glonojada się przyczepiła do ciebie i mrugała światłami, jak wyprzedzałeś właśnie ciężarówkę (jadąc przy tym lekko ponad przepisy), bo on „musi 160+” potem na 10 kilometrów przyczepiła do lewego pasa, sunąc 100 km/h (zamiast dozwolonych 120 km/h).
Tak to działa.
Przynajmniej na A4 za Krakowem tak to działa, jak ostatnio jechałem.
jak nie wiesz jaka jest wróć na egzamin na prawo jazdy
Czy wydatek naprawdę ma uzasadnienie na tym odcinku trasy?
Oczywiście najlepszym rozwiązaniem było by objęcie S17 od Lublina do Zakrętu oraz S19 od Kocka do Rzeszowa takim rozwiązaniem ale do tego jeszcze daleka droga. Za drogo gdy zjazdy co 10 km.
Złodziejstwo pod przykrywka 'bezpieczeństwa’. Banda oszołomów. Tak działa mafia.
Oszołomów to ten sprzęt będzie wyłapywał. Normalni kierowcy nie mają czego się bać.
A ile tam było wypadków spowodowanych nadmierną prędkością?
zamiast patrząc na drogę będę patrzył w zegary ok…
Kup samochód z tempomatem jak Cię stać,.
Miałem to pisać, ale dałem plusika.
Chyba od nastu lat mam w każdym samochodzie tempomat i akurat na dłuższych trasach jest nieocenioną pomocą.
A przy odcinkowym wystarczy ustawić „lekko ponad”, bo i tak się ktoś będzie musiał tempem żółwia wyprzedzać i trzeba będzie zwolnić, żeby równo z limitem odcinek przejechać (taki protip – z rozporządzenia wprost wynika, że muszą tolerancję +10 ustawić w urządzeniach pomiarowych, więc jak masz 125 km/h ustawiony tempomat na ekspresówce, to nawet jak licznik nie przekłamuje [bo w wielu samochodach zawyża] to i tak średniej 120 km/h na 10 kilometrach nie zrobisz, bo ze 2 razy zwolnisz, a nawet jak nie zwolnisz, to i tak się na mandat „nie łapiesz”, nawet gdyby licznik ci nie zawyżał).
Ktoś tu pisał o S2 w Warszawie, że jadą lokalni ponad normę – ja ilekroć tamtędy jadę, a zdarza mi się, to jak się zaczyna odcinkowy widzę jedno… nagle ciężarówki na prawym pasie zaczynają wyprzedzać tych na środkowym i lewym… bo ci zwalniają tak, że nawet ci z ciężarówek (oni mają limit 80, a nie 100) jadą szybciej niż pozostali.
Na stronie CANARD nie ma informacji na mapie że działa, także skąd redakcja ma taką informację?
CANARD poinformował…o godz. 14.37 na swoim profilu na Facebooku.
Tam jest MacD pomiędzy…. Tyle w temacie😁👌🏻
Mala czarna i…
Szerokości
Metaanaliza dotycząca fotoradarów i odcinkowego pomiaru prędkości wykazała, że odcinkowy pomiar prędkości zmniejszał ogólną liczbę zdarzeń drogowych o ok. 30%, a liczbę zdarzeń z ofiarami śmiertelnymi lub ciężko rannymi o ok. 56%. Autorzy wskazali, że efekt odcinkowego pomiaru był większy niż klasycznych fotoradarów punktowych.
Badanie RAC Foundation z Wielkiej Brytanii obejmujące 50 odcinków dróg wykazało, że po wprowadzeniu kamer mierzących średnią prędkość liczba kolizji śmiertelnych i ciężkich spadła średnio o 36%, a liczba wszystkich kolizji z obrażeniami o 16%. W analizie uwzględniano m.in. naturalne wahania statystyk i ogólne trendy bezpieczeństwa.
Przegląd Cochrane dotyczący automatycznego nadzoru nad prędkością wskazał, że kamery prędkości konsekwentnie wiążą się ze spadkiem średnich prędkości, odsetka kierowców przekraczających limit oraz liczby zdarzeń, rannych i ofiar śmiertelnych. W pobliżu kamer spadki liczby wszystkich zdarzeń wynosiły w badaniach od 8% do 49%, a zdarzeń śmiertelnych i ciężkich od 11% do 44%.
Polskie dane GITD po ponad trzech latach działania odcinkowych pomiarów prędkości wskazywały na spadek liczby wypadków o 57,1%, ofiar śmiertelnych o 71,1% i rannych o 56,3% w miejscach objętych systemem.
Najwyższa Izba Kontroli potwierdziła, że odcinkowe pomiary prędkości dyscyplinowały kierowców, choć skuteczność w zakresie wypadków była różna w zależności od lokalizacji. NIK wskazała, że na części odcinków spadły wszystkie trzy wskaźniki: liczba wypadków, ofiar śmiertelnych i rannych; na innych efekt był słabszy lub niejednoznaczny
Pamiętajcie by uśmiechać się do zdjęć z kamery.