Nowy fotoradar w Liśniku Dużym już działa. Kierowcy noga z gazu
12:40 23-03-2026 | Autor: redakcja
Zgodnie z informacją przekazaną przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, urządzenie rozpoczęło pracę w poniedziałek, 23 marca, punktualnie o godzinie 12:00. Lokalizacja nie jest przypadkowa – to odcinek, na którym w przeszłości dochodziło do wielu niebezpiecznych zdarzeń drogowych, a kierowcy często ignorowali obowiązujące ograniczenia prędkości.
Droga krajowa nr 74 należy do ważnych szlaków komunikacyjnych regionu, co wiąże się ze znacznym natężeniem ruchu – zarówno samochodów osobowych, jak i pojazdów ciężarowych. W takich warunkach nadmierna prędkość znacząco zwiększa ryzyko kolizji oraz wypadków, których skutki bywają bardzo poważne.
W miejscu objętym nadzorem obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Nowy fotoradar będzie automatycznie rejestrował wykroczenia polegające na przekroczeniu tej wartości. Kierowcy muszą liczyć się nie tylko z mandatem finansowym, ale również z punktami karnymi, które w przypadku częstych naruszeń mogą prowadzić do utraty prawa jazdy.
Instalacja urządzenia jest elementem szerszego programu poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. System automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym obejmuje coraz więcej lokalizacji uznawanych za szczególnie niebezpieczne. Wybór miejsc montażu poprzedzany jest analizą statystyk oraz zgłoszeń dotyczących zagrożeń.
Eksperci podkreślają, że obecność fotoradarów wpływa na zmianę zachowań kierowców. W wielu przypadkach już sama informacja o kontroli prędkości powoduje, że kierujący zdejmują nogę z gazu, co przekłada się na spadek liczby zdarzeń drogowych i poprawę bezpieczeństwa mieszkańców okolicznych miejscowości.
Służby apelują do kierowców o rozwagę i przestrzeganie przepisów nie tylko w miejscach objętych kontrolą, ale na całej długości tras. Odpowiedzialna jazda to kluczowy element ograniczania liczby wypadków i ochrony życia oraz zdrowia uczestników ruchu drogowego.
Czy jest odpowiednie oznakowanie? Patrząc na to co wykonane zostało na S2 pod Warszawą, wolę się upewnić.
„Służby apelują do kierowców o rozwagę i przestrzeganie przepisów nie tylko w miejscach objętych kontrolą, ale na całej długości tras.” – gdyby te apele działały to stawianie fotoradarów nie miałoby w ogóle sensu. A jednak państwa z dużo wyższą kulturą drogową stosują fotoradary na skalę wielokrotnie większą niż w Polsce, bo wiedzą, że apele nie działają. A na pewno nie tak skutecznie jak mandaty. O ile w ogóle choć trochę działają. Bo ja w to mocno wątpię.