06/06/2026
690 680 960

Nocny wypadek na przejściu. Potrącona piesza jest w ciężkim stanie (zdjęcia)

Licznych obrażeń ciała doznała kobieta, która minionej nocy została potrącona na przejściu dla pieszych. W ciężkim stanie trafiła do szpitala.

Do wypadku doszło w piątek około godziny 23:40 na ul. Poniatowskiego w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Popiełuszki piesza została potrącona przez samochód osobowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący citroenem młody mężczyzna poruszał się w stronę Czechowa. Wjechał w przechodzącą przez jezdnię po oznakowanym przejściu dla pieszych kobietę.

Potrącona piesza została przetransportowana do szpitala. Jak ustaliliśmy, doznała licznych poważnych obrażeń ciała, w tym złamań. Teraz policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności wypadku.

(fot. lublin112.pl.pl)

29 komentarzy

  1. Moim zdaniem lepiej się rozejrzeć i poczekać niż włazić pod koła rozpędzonego idioty bo zawsze zajmie się „drugie” miejsce w tym starciu.
    Ja przynajmniej z takiego założenia wychodzę. Co mi po pierwszeństwie jak kulasy połamane i łeb obity.
    To samo dotyczy miłośników pedolono.

    • Taka teoria nie zostanie nigdy zrozumiana, odwieczna wojna między wyznawcami obu teorii że ten ma pierwszeństwo albo ten ma pierwszeństwo,się nie skończy. Zwyczajnie trzeba chronić swój tyłek i zaczekać. A reszta niech robi co chce, no ale skutek taki jak widać.

      • Cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo – pieszych, kierowców i miłośników pedolino. Ale poza pierwszeństwem w KRD jest także opisana „zasada ograniczonego zaufania”. Polecam się zapoznać – żyje się łatwiej.

    • Masz rację, robię tak samo dlatego możemy że sobą tu pisać.
      Idę, mam pierwszeństwo, zwalniam. Jeżeli samochód się zatrzymuje (a powinien) to przechodzę. Tyle, bardzo proste rozwiązanie i minimalizuje liczbę wypadków.

    • W zupełności się z Tobą zgadzam, może dlatego chodzę kilkadziesiąt lat po tym świecie w jednym kawałku. Lepiej się podenerwować i poczekać niż na siłę egzekwować swoje prawo w sposób bezmyślny. Bo co mi niby po tym?

  2. Ocena: 0

    Teraz piesi świadomi, co im się należy,”wypracowali” sobie taki sposób przechodzenia: nie patrząc, ani w prawo, ani w lewo włazi toto na przejście. Często z telefonem w prawej przedniej.,
    A jak zostanie potrącony/na to oczywista wina kierowcy. Odszkodowanie „sie należy” !!!

    • Ocena: 0

      100% racji, Niedorzecznik. Słuchawki, kaptury i zero sygnałów o zamiarach przejścia. To jest jak jazda bez kierunkowskazu.

  3. Jak zmienili przepisy to widać że piesi widząc auto dojeżdżające do przejścia, przyspieszają bo mają pierwszeństwo, to jest chore ,ryzykują rozbita ,głowę, połamana nogę, ,bo muszą być pierwsi, bo mają prawo .

  4. Studętkom jezdem, to se tak myślem, że;
    Ocena: 0

    Tej pieszej nie dziwiłabym się gdyby została potrącona w środku dnia kiedy to ruch jest największy.
    Ale w środku nocy, uprzeć się przejść przed samochodem, a nie 5 sekund po tym jak przejedzie, to czysta głupota.

  5. Kolejna z pierwszeństwem.

  6. Oboje byli niedowidzący tylko kierowca zapomniał posadzić pilota na przednim siedzeniu żeby nim sterował, a przechodząca zapomniała o psie przewodniku wię wina pół na pół.

  7. Ocena: 0

    Może sobie teraz na gipsie napisać że miała pierwszeństwo. A na drugiej nodze. żeby się rozglądać i zachować ostrożność. Kierowcy zabrać prawko i na badania wzroku skierować. Jak można nie zauważyć pieszego na tym przejściu. Widoczność bardzo dobra, wszystko oświetlone, żadnych krzaków. Żeby w tym miejscu doszło do wypadku to musiały się spotkać dwie osoby bez predyspozycji do poruszania się po drogach.

  8. W tym miejscu każdy grzeje jak najszybciej nawet w godzinach szczytu…

  9. Ocena: 0

    Jestem pieszym, rowerzystą, kierowcą samochodu i motocykla, i nigdy nie czuję się bezpieczny z powodu pierwszeństwa, bo tak zapisano na świstku papieru w postaci ustawy czy kodeksu. Zapewne wśród tych wszystkich pieszych, potrąconych, rozjechanych, przejechanych, zabitych, rannych i kalekich jest dużo kierowców którzy chwilę temu wysiedli z auta i skorzystali z prawa pierwszeństwa.

  10. Kierowca bombowca
    Ocena: 0

    Rząd powinien wprowadzić jeszcze że można wbiegać na przejście i wskakiwać i nawet spuszczać się z liny i ma się pierwszeństwo . Brawo PIS .

    • No cóż, to było dostosowanie prawa do najdurniejszych i roszczeniowych jednostek. A wystarczyłaby jedna mała zmiana – bezwzględny obowiązek zatrzymania się pieszego przez przejściem. To żadne dla niego wyrzeczenie, za to miałby czas na upewnienie się czy nie doprowadzi do wypadku.

      • Ocena: 0

        Masz na myśli taki sam bezwzględny obowiązek zatrzymania się jaki mają kierowcy przed znakiem B-20 lub sygnalizatorem S2 gdy świeci się „zielona strzałka”?
        Proponuję jeszcze aby pieszy miał obowiązek zmniejszenia prędkości zbliżając się do PDP, podobnie jak taki obowiązek ma każdy kierowca.
        Łatwo wypominać pieszym, że to przecież oni bardziej narażają się na utratę zdrowia lub życia.
        Stąd często używane przez kierowców powiedzenie, że „na cmentarzach… itd”.
        Ale czy to znaczy, że wśród komentujących są wielbiciele zmarnowania sobie życia poprzez utratę prawa jazdy lub wyroku skazującego (niekoniecznie z odsiadką).
        Spowodowanie wypadku niesie ze sobą zupełne inne konsekwencje niż tylko mandat lub zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące.