09/06/2026
690 680 960

Nocny wypadek na ekspresówce. Opel uderzył w bariery (zdjęcia)

Jedna osoba trafiła do szpitala po tym, jak na drodze ekspresowej Lublin – Warszawa samochód osobowy uderzył w bariery. Kilka godzin wcześniej w tym samym miejscu doszło do podobnego zdarzenia.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Panieńszczyzna. O północy, na drodze ekspresowej S17 Lublin – Warszawa samochód osobowy uderzył w bariery. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierująca oplem kobieta jechała w kierunku Warszawy. W pewnym momencie straciła panowanie nad pojazdem, auto zaś wjechało w bariery energochłonne.

W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Kierującą oplem przetransportowano do szpitala. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112.pl)

13 komentarzy

  1. Mógł zostać olej po poprzednim wypadku?
    Błąd konstrukcyjny? Jest kilka miejsc na S-ce gdzie gdy pada deszcz to jedzie się jak przez rzekę.
    Przy notorycznym niedostosowaniu prędkości kończy się jak tutaj

  2. nie wiedziala ze mokro jest bez glowy ***

  3. Ocena: 0

    Trochę popadało i posiadacze prawa jazdy ,nazywani często kierowcami ,rozbijają się jeden po drugim .Prawdziwy kierowca w odróznieniu od posiadacza prawa jazdy ,zwykle używa mózgu podczas prowadzenia pojazdu i wie że podczas opadów jak też i po nich kiedy jednia jest mokra ,należy uwzględnić tą okoliczność bo jest ślisko i zwolnić ,a nie z.a.p.i.er….a.c jak zwykle .Mądrym nie ma co o tym przypominać a głupim nie ma sensu bo i tak nie zrozumieją

    • Popieram, ze szczególnym zwróceniem uwagi na ćwierćmózgów, którzy nie potrafią odróżnić mokrej jezdni od zalewiska, tj. głębokiej kałuży, przy wjechaniu w którą powyżej 30 km/h rozbryzguje jeden z drugim kaskady wody na kilka metrów we wszystkie strony, zalewając pieszych i pojazdy jadące z przeciwka, nawet te, które zwalniają przed zalewiskiem. Wystarczy pomyśleć i zwolnić. Niestety myślenie nie jest mocną stroną lubelskich kierowców…

  4. walą w te bariery równo. Nauczta się jeżdzić!

  5. Ocena: 0

    mniej gazu a więcej mózgu … choć nie zawsze to wykonalne.

  6. „Straciła panowanie i auto wjechało”,brzmi jak by jechała furmanką i konia poniosło. Wyobraźnia ,również ta przestrzenią powinna być nieodłącznym elementem badań ,oceny i kwalifikacji przed przystąpienia do egzaminu na P J

  7. Z moich spostrzeżeń kobiety zawsze jeżdżą z taka sama prędkością bez względu na warunki. Sugeruj brak znajomości fizyki i brak wyczucia samochodu.

    • Nasi „kierowcy” rzeczywiście dość często udowadniają, że nie znają zasad fizyki lub ich nie potrafią stosować w praktyce. Nie wiedzą, że jak pada deszcz to jezdnia staje się bardziej śliska, a zwłaszcza dotyczy to miejsc z malowanymi znakami poziomymi (przejścia dla pieszych, strefy wyłączone z ruchu, a nawet linie rozdzielające pasy jezdni). Jak do tego dodasz ułańską fantazję i brawurę za kółkiem i np opony kierunkowe założone „tył na przód” to potem mamy takie wypadki.

  8. Spokojnie , dzisiaj pada więc będzie o czym czytać.

  9. Ocena: 0

    Pomijając umiejętności kierującej są na S17 miejsca gdzie woda potrafi być długo po opadach . I to może zaskoczyć nawet doświadczonego kierowcę.

  10. Brakuje mi tu najważniejszego: co o tym wszystkim sądzi Franio?