Nocny pożar budynku dawnej szkoły odzieżowej w Lublinie (zdjęcia, wideo)
07:59 05-05-2019 | Autor: redakcja
Pożar budynku dawnego Zespołu Szkół Odzieżowo-Włókienniczych przy ul. Spokojnej w Lublinie został zauważony w nocy z soboty na niedzielę. Po godzinie 2 straż pożarną powiadomiono, iż z gmachu wydobywa się dym. Jak się okazało, palił się dach budynku.
W trwającej kilka godzin akcji gaśniczej brało udział kilkudziesięciu strażaków z PSP w Lublinie, jak też z jednostek OSP z okolicznych miejscowości. Działania strażaków nie należały do łatwych, ogień trzeba było gasić z góry, gdyż wysoka temperatura uniemożliwiała wejście do środka.
Do tego strażacy musieli pracować w aparatach powietrznych i często się zmieniać. Przyczyna pożaru na chwilę obecną nie została jeszcze ustalona. Wiadomo, że w budynku odłączony był prąd, więc zwarcie w instalacji elektrycznej zostało wykluczone. Działania strażaków zabezpieczał zespół ratownictwa medycznego, policja oraz straż miejska.
Budynek dawnej szkoły od końca 2017 roku należy do firmy Boro z Piotrkowa Trybunalskiego, która za hektarową działkę zapłaciła 15 mln 650 tys. złotych. Nowy właściciel planuje budowę bloku w którym znajdzie się ponad setka mieszkań. Ma on być zlokalizowany obok obecnego budynku szkoły, który nie może zostać rozebrany. Wszystko dlatego, że jego bryła objęta jest ochroną konserwatorską.
Galeria zdjęć
Galeria zdjęć
(fot. wideo – lublin 112.pl, nadesłane Paweł, Karol, Izabela, Cezary – dziękujemy!)
Nie może być rozebrany? Hmm… a tu pożar i może budynek będzie musiał być rozebrany…
W tym rzecz. Pozostaje tylko dojść, który deweloper ostrzy sobie zęby na działkę. Razem ze skarpą od Lubomelskiej jest tam dość miejsca na jakiś łatwopalny akademik, biurowiec dla miasta, albo inną inwestycję. Zabytki tylko uczciwym deweloperom w szkodę idą, taj jak przyroda zresztą.
Nowy właściciel zapewne developer planuje budowę bloku, starego nie wolno rozebrać – samozapłonu na pewno tam nie było. Takie dziwne troszkę.
A ja to popieram. Konserwator zabytków do prywatnej własności nie powinien mieć prawa się wtrącać. Jeżeli chce coś chronić to powinien to albo w ramach specjalnych przepisów wykupić, albo dotować. Tymczasem w praktyce nikomu przy zdrowych zmysłach nie opłaca się inwestować środków w stare zrujnowane obiekty, które nigdy nie przyniosą zwrotu bądź jakiegokolwiek zarobku, a jedynie będą stanowić kulę u nogi. Dodatkowo dla całego społeczeństwa nie będą stanowiły żadnego dobra – bo cóż taki stary gmach szkoły ma niby nam dać jako mieszkańcom? Nie da się w cywilizowany i racjonalny sposób rozwiązać tego typu problemu, dlatego właśnie takie budynki się palą i będą się palić w całym kraju. Dopóki ktoś w końcu nie rozwiąże tego absurdu to tego typu sytuacje będą się działy.
Nie było to prywatną własnością i wiadomo było jakie są ograniczenia. No to po ch… to kupował.
Za głupi jesteś zeby ci to tłumaczyć. Własność prywatna to rzecz święta. Państwo nie powinno po pierwsze sprzedawać prywatnym podmiotom zabytków nieruchomych, ani bez ich zgody wciągać ich do ewidencji zabytków bo jest to jawne pogwałcenie konstytucji i już parę lat temu została wystosowana petycja do sejmu w sprawie pokątnego wciągania różnych starych kamienic do ewidencji zabytków (nie mylić z rejestrem zabytków). Odpowiedzi jak dotąd nie ma. Państwo chcąc ustalać zakazy dotyczące zabytkowości danego budynku, powinno mieć prawo pierwokupu, albo dotować coś takiego chcąc to utrzymać dla społeczeństwa. Tymczasem cwaniacko pozbywa się wrzoda ekonomicznego bo go na jego utrzymanie i remont nie stać.
Przypadek…?
Niedawno był tam pożar, teraz znowu… Ciekawe. A może miasto powinno wydać decyzję, że na miejscu budynku również nic nie można wybudować, ktoś przestanie mieć interes w pozbyciu się go
Przyczyną pojawienia się pożaru był – konserwator.
racja, racja, jak by nie robił z tego zabytku to by się nie zapalił 😉
Hehehe… nagroda wedruje do użytkownika „kaśka” za najtafniejszy i najbardzie wyczerpujący temat komentarz… brawa, nagrody rzeczowe przeslemy pocztą elektroniczną!!!
…i będzie rozebrany ?
Zanim strażacy zrobią dochodzenie warto wyjaśnić ile wart byłby apartamentowiec stojący w miejscu budynku szkoły. Wtedy tajemnicze pożary przestaną być tajemnicze
PS. czy właściciel deweloperski działki wydał wyrazy zszokowania tym zdażeniem?
Tyle lat była tam szkoła, i nie było pożarów. A teraz energia elektryczna odcięta, a tu masz… Zwarcia… Normalnie cuda! ?
Tylko kto w to uwierzy? Pelikan? ?
Pożary i ogień to domena developerów z niewygodnym budynkiem, terenem itp. Dlaczego górki czechowskie już nie płoną ? Szkoła drugi raz stanęła w ogniu -ale chyba jeszcze za słabo – do trzech razy sztuka !
Pewnie rozrzuca jakieś stare ciuchy i butelki i będzie że bezdomni mieli libacje w skutek czego powstał pożar. Stary budynek którego nie można rozebrać co zaniza wartość mieszkań bo kto by chciał widok na stara opuszczona szkole, teraz budynek pójdzie do rozbiórki, wartość mieszkań wzrosnie. Wszystko ukartowane przez deweloperów. Hajs musi się zgadzac