Nocna bójka nad Zalewem Zemborzyckim. Zaatakował rowerzystę, ten wrócił z kolegą (zdjęcia)
18:21 02-06-2025 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 23 nad Zalewem Zemborzyckim w Lublinie. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane, iż w jednym z lokali gastronomicznych trwa bójka z udziałem trzech mężczyzn. Jeden z nich miał wymagać pomocy medycznej. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Z relacji świadków wynika, iż wszystko zaczęło się od mężczyzny, który zaczął zaczepiać przechodniów i gości lokalu. W pewnym momencie wszedł na ścieżkę dla jednośladów i zaatakował jadącego nią rowerzystę. Miał on zostać uderzony w tył głowy.
Cyklista postanowił nie zostawić tak tej sprawy i niebawem wrócił z kolegą. To sprawiło, iż agresor stracił nagle odwagę i zaczął uciekać.
– Wbiegł do restauracji, jednak rowerzyści go dopadli. Zaczęli się ostro bić, rzucali też stołami i tackami, kelnerki nie wiedziały co zrobić. Pobili go do nieprzytomności i uciekli – wskazuje jeden ze świadków.
Po chwili pobity mężczyzna wstał i również oddalił się z miejsca zdarzenia. Jak wyjaśnia nam nadkom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, w momencie przyjazdu funkcjonariuszy, nikt nie wymagał pomocy medycznej. Uczestników awantury nie było. Do tej pory nikt też nie złożył też żadnego zgłoszenia w tej sprawie.

fot. nadesłane – Nikodem
Szlachetna, sportowa rywalizacja z której nie zawsze wychodzi się zwycięsko.
I bardzo dobrze usadzili oszołoma! Tak to powinno zawsze wyglądać nie ma cwaniaka nad cwaniakami!pokazali mu i oby więcej takich sytuacji bój się oszołomku!
W końcu Franio wyłapał za zaczepianie ludzi po wypiciu radlera 0.2%
Zupełnie jak małe misie i tygryski.
Pozdrawiam rowerzystów. W łeb pajaca.
Miód na oczy mieszkańcy wiedząc że nie mogą liczyć na pomoc Państwa (policji, sądów, prokuratorów) dali lekcje wychowawczą agresorowi ten z nauki wyciągną zapewne wnioski wie że tak nie można! Wszyscy się rozeszli i jest ok. Tylko nie wiem po co ta policja po 10 minutach przyjechała oznakowaną suką jadąc na dźwiękach z zawrotną prędkością z 20km/h?
Nie będzie już zaczepiał
Brawo rowerzyści👏👏👏 Tępić agresorów😁
Jak się rozeszli, to na ch… drążyć.
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że zaczepiający to twardy zawodnik. Chociaż był pobity do nieprzytomności to zaraz jednak szybko wstał a nawet się oddalił.