07/06/2026
690 680 960

„Niszcz patodeweloperkę”, „Mieszkanie prawem nie towarem”. Ktoś pomazał ogrodzenie budowy w Lublinie (zdjęcia)

Prawdopodobnie w miniony weekend wandale (lub wandal) nanieśli napisy na ogrodzenie jednej z budów prowadzonych na terenie Lublina. Sprawa została zgłoszona do wykonawcy prowadzonych tam prac.

Na ogrodzeniu budowy przy ul. Diamentowej, prawdopodobnie w miniony weekend, pojawiło się kilka napisów naniesionych sprayem o treści: „Niszcz patodeweloperkę”, „Mieszkanie prawem nie towarem”, czy „Stop betonowaniu miasta”.

Wandal lub wandale w ten sposób „przyozdobili” ogrodzenie budowy, gdzie powstają budynki mieszkalne, na obszarze pomiędzy ul. Domeyki a ul. Wolińskiego. Skontaktowaliśmy się z inwestorem prowadzonych prac, jednak nie miał on wiedzy o tym, że ktoś w ten sposób zdewastował ogrodzenie. Jeden z pracowników firmy miał dokładnie sprawdzić, gdzie znajdują się te napisy.

Trwa ustalanie, kto stoi za naniesieniem farbą haseł. Za zniszczenie mienia grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

(fot. lublin112.pl)

30 komentarzy

  1. Super news. Czekamy na więcej porywających sensacji.

  2. Ocena: 0

    Inwestorowi napisy nie przeszkadzają a tu od razu szuka się winnego.

  3. Jak zwykle jacyś lewaccy wandale. Jak nie Słoneczniki van Gogha, to płot na budowie. Byle zniszczyć.

  4. Co ta lewica nie wymyśli. Wszystko za darmo by chcieli. Pod most lenie!

  5. ” zniszczenie mienia” ło matko…

    20 minut, butelka rozpuszczalnika i nawet śladu nie będzie…

  6. To tych mieszkań, które Kaczyński nabudował nie starczy dla każdego? Gdzie jest „mieszkanie plus” ?

    Komorowski mówił: „zmień pracę, weź kredyt”. Za PiS już nawet kredytu nie dostaniesz.

    Z polityką ciepłej wody w kranie za Tuska tak samo. niedługo nie będzie ludzi stać na zimną.

    Czego się PiS nie dotknie – to wszystko idzie w ruinę. To hasło, jako jedyne, się sprawdziło.

  7. „Stop betonowaniu miasta” – napisał ktoś, kto przyjechał sam samochodem. Sam, bo w każdy w jego rodzinie ma samochód. W sumie 3-4 na jedno mieszkanie lub 6-8 na 1 dom.

    • „Stop betonowaniu miasta” – co za głupie hasło. Przecież funkcja mieszkaniowa to podstawowa funkcja miasta. W miastach się mieszka. A mieszka się w budynkach. A mieszkania są potocznie z betonu.

  8. (1) kiedyś już były takie napisy, (2) w sumie to stało zarośnięte pole to teraz przynajmniej odgrodzą reszcie osiedla hałas i syf od Diamentowej, (3) ja się bardziej zastanawiam kto tam kupuje mieszkanie – z jednej strony ruchwila ulica przy przemysłowej części miasta (tiry i spaliny), z drugiej stacja trafo i masz telefonii komórkowej „na wyciągnięcie ręki”, (4) po drugiej stronie Domeyki stoi przez dłuższy czas pusty budynek, który nadal sprawia wrażenie zamieszkałego w 1/3 – to jest dopiero ciekawe 🙂 chodziły słuchy (plotki), że właśnie przez bliskość stacji trafo długi czas nie mógł być oddany do użytku.. Ciekawe ;))

  9. Akurat w tym miejscu budowanie bloków jest bezcelowe. W sąsiedztwie rozdzielnia prądu. Po drugiej stronie ludzie wyprzedają za grosze bo takie pole magnetyczne że nawet radio nie chce odbierać.

  10. WANDAL to jest ten deweloper ktory buduje bloki jeden obok drugiego. STOP PATODEWELOPERCE!!!

    • I tu się zgodzę!

    • I tu się mylisz.
      Deweloperzy robią tylko to, co im wolno.
      A na gęstą zabudowę pozwala im Cyrkusz, a nie ich własne widzimisię.
      To urzędnicy z Cyrkusza określają, ile ma być miejsc postojowych na każde mieszkanie, to urzędnicy z Cyrkusza wydają pozwolenia i decyzje, to urzędnicy z Cyrkusza nie egzekwują od deweloperów zapisów umownych, albo zapisują tak śmieszne kary umowne, że deweloperom opłaca się je zapłacić zamiast wywiązać się z umowy (tak było z przedłużeniem Dunikowskiego do Wyścigowej – to chyba Interbud był – deweloper zobowiązał się wybudować drogę, a potem mu wyszło, że taniej będzie zapłacić karę… i ludzie lata całe po błocie do swoich „apartamentów” dojeżdżali).
      Do tego dochodzi strona „popytowa” – jest popyt na takie „klatki w kurniku”, bo po prostu są tańsze niż normalne mieszkania – ziemia jest droga, więc każdy metr zieleni, każde dodatkowe miejsce parkingowe, każdy skrawek placu zabaw to dodatkowe koszty.