Nissan uderzył w drzewo. Pijany kierowca przesadził z prędkością (zdjęcia)
15:00 29-05-2021 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w sobotę kilka minut po godzinie 14 w miejscowości Krężnica Jara koło Lublina. Na drodze łączącej Krężnicę Jarą z Trojaczkowicami, samochód osobowy uderzył w drzewo.
Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina, Krężnicy Jarej, Strzeszkowic Dużych i Bełżyc, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Jak wstępnie ustalono, kierujący nissanem mężczyzna jechał od strony drogi krajowej nr 19. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wypadło z drogi i uderzyło w drzewo.
Pojazdem podróżowały dwie osoby. Obaj mężczyźni trafili pod opiekę ratowników medycznych. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał w organizmie 1,3 promila alkoholu w organizmie. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Droga w rejonie wypadku jest całkowicie zablokowana.













(fot. lublin112.pl)
Do jednego opoja , pół województwa przyjechało?? Kręźnicę Jarą znam bo tam jest młyn który dobrą mąkę robił .
„interweniowała straż pożarna z Lublina, Krężnicy Jarej, Strzeszkowic Dużych i Bełżyc” Tak to czytam i zastanawiam się dlaczego tam jeszcze nie dojechała straż z Kraśnika, Janowa Lubelskiego, Urzędowa, Zakrzówka?
Czy cała straższ z okolicy się zjechała?
A ile tych wozów strażackich!!! Marnotrastwo naszych pieniędzy.
Szkoda że przeżył
Szkoda drzewa bo jest ich coraz mniej
Szkoda bo przecież nie od dziś wiadomo, ze to jeden z lepszych sposobów na zatrzymanie takiego który stracił panowanie nad kieliszkiem, sobą i samochodem.
Bas ,to ich praca straży,s i tak im powiat czy gmina zapłaci za interwencję
A powiat czy gmina to skąd mają kasę, z nieba im kapie?, mają z naszych podatków i lekką ręką wydają. Jest koordynator takich działań i powinien wysłać jeden samochód straży z najbliższego posterunku.
Jak to skąd ?? Piss im płaci 500+ na każde dziecko z gminy
Dlaczego nie było tam straży z województw ościennych?????????
Zleciało się tyle Straży Pożarnej, jakby się samolot rozbił. Ale co się dziwić, kiedy za każdą godzinę wpada kilkadziesiąt złotych. Brak koordynatora w tej służbie i dlatego wszyscy lecą jak zwariowani
Na plus można zaliczyć tylko to, że tym razem drabiny sięgającej nieba nie wysłali
Tak to właśnie działa państwo polskie i nr 112,dwóch policjantów, dwóch ratowników medycznych i ….15 strażaków, i tak jest przy co drugiej kolizji w Lublinie gdzie przyczyną jest najechanie na tył.”Brak zadymień i wycieków” ,zorientowani złapią o co chodzi.Pozdrowienia dla politycznych plecaków z 112.